Reklama

A. Pryczkowski: Jak można w XXI wieku stworzyć ludziom getto?

25/02/2009 15:29
Na dzisiejszej sesji Andrzej Pryczkowski poruszył temat lokatorów mieszkający przy ulicy Rynek 2 w Kartuzach. Zarzucał władzom niekompetencję. Ponadto twierdzi, że w Kartuzach obowiązuje podział obywateli na kategorie.

O sprawie pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Chodzi o mieszkańców kamieniczki znajdującej się przy Rynku w Kartuzach. Mieszkańcy starali się o wykup działki. Tymczasem starosta przyznała niedawno nieruchomość poprzednim właścicielom, ponieważ twierdzili, że została im zabrana przez komunistyczne władze.Obecnie granica działki idzie wzdłuż murów budynku. Mieszkańcy obawiają, że w tej sytuacji mogą zostać zmuszeni nawet śmietniki trzymać na ulicy.

Jak zapewniają włodarze gminy Kartuzy, w akcie notarialnym zapisano prawo przechodu i przejazdu przez działkę. Zdaniem mieszkańców zapis ten jest mało precyzyjny. Sprawę tę na dzisiejszej sesji poruszył radny Andrzej Pryczkowski.

- Złożyłem pismo do przewodniczącego rady miejskiej z zapytaniem, dlaczego mieszkańcy kamienicy nie otrzymują dokumentów - stwierdził radny Andrzej Pryczkowski. - Odpowiedź, jaką otrzymałem, to kpina. Pan przewodniczący Jerzy Pobłocki napisał, że część dokumentów jest tajemnicą. Jeżeli tak, to ja właśnie łamię prawo, pokazując dokument dotyczący braku zgody na podział działki. O ten dokument właśnie prosiliśmy.

Jak twierdzi Jerzy Pobłocki, jego odpowiedź na pismo Andrzeja Pryczkowskiego opierała się na informacjach, jakie uzyskał od wiceburmistrza Tomasza Brzoskowskiego oraz pracowników urzędu. Zdaniem radnego Pryczkowskiego procedura zbycia działki została przeprowadzona w tajemnicy i bez wiedzy rady.

- Zgodnie ze statutem gminy to radni podejmują takie decyzje - powiedział radny Pryczkowski. - Wydzielenie działki po obrysie budynku było niezgodne z prawem. Uważam, że w Kartuzach obowiązuje podział obywateli na kategorie A i B. Jak można w XXI wieku stworzyć ludziom getto? Zamyka się ich w budynku, z którego nie będą mogli nawet wyjść bez zgody właściciela działki.

Burmistrz Mirosława Lehman nie kryła oburzenia po słowach radnego.

- Nikt nikomu nie tworzy getta w Kartuzach, więc niech pan waży słowa – stwierdziła. – Problem sprzedaży mieszkań po obrysie działki wynika z poprzednich lat, z poprzedniej kadencji. Obecnie sprzedaje się mieszkania wraz z działką. Natomiast w tym wypadku było inaczej. Obecnie sprawą zajmuje się starostwo powiatowe. My nie jesteśmy tutaj stroną.

Piotr Borycki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    bob xD - niezalogowany 2009-02-26 13:32:07

    zbliżają się wybory, trzeba działać xD

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zorobabel - niezalogowany 2009-02-26 12:01:58

    Pan ANDRZEJ Pieniacz - byt wyłącznie polityczny :(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stasiu19702 - niezalogowany 2009-02-25 23:42:56

    Było inaczej ,czy nie to i tak powinna być zachowana zasada : " Nic o nas ,bez nas " , więc skąd te tajemnice ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości