Zdaniem Andrzeja Trepkowskiego, pełnomocnika komitetu PiS w Kartuzach, wójt Stężycy Czesław Witkowski powinien zrezygnować z pełnienia funkcji w związku z postawionymi przez kartuską prokuraturę zarzutami. Ponadto zwrócił uwagę na zbyt wolną pracę kartuskiego urzędu.
Jak pisał Express Kaszubski, Prokuratura Rejonowa w Kartuzach zajęła się sprawą rewitalizacji pomnika Józefa Dambka w Gołubiu. Gmina Stężyca, po podpisaniu przez wójta Czesława Witkowskiego oświadczenia dotyczącego działki, na której znajdował się wspomniany pomnik, zaczęła rozporządzać terenem, który de facto należy do osoby prywatnej. Wybudowano tam parking.
Okazuje się, że wójtowi postawiono zarzuty poświadczenia nieprawdy oraz przekroczenia uprawnień. Czesław Witkowski zaprzeczył, jakoby to on się podpisał pod dokumentem. W związku z tym prokuratura powołała biegłego w zakresie pisma, który potwierdził, że na oświadczeniu znajduje się podpis wójta.
Podczas dzisiejszej konferencji w kartuskim biurze poselskim Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Trepkowski poinformował, że w takim wypadku Czesław Witkowski powinien zrezygnować z pełnionej funkcji.
- Człowiek, który ma postawione zarzuty i będzie odpowiadał przed sądem, nie może pełnić funkcji publicznej - stwierdził pełnomocnik komitetu PiS w Kartuzach. - Z tego, co wiem z mediów, wójt gminy Stężyca stracił zaufanie mieszkańców i oszukał ich, twierdzi bowiem, że pod oświadczeniem nie znajduje się jego podpis, natomiast dochodzenie prokuratury wykazało, że wójt podpisał się pod tym dokumentem.
Andrzej Trepkowski zapowiedział, że będzie apelował o pozbawienie Czesława Witkowskiego funkcji wójta.
Podczas konferencji pełnomocnik PiS-u poruszył także temat pracy kartuskiego samorządu. Twierdzi, że 14 listopada złożył pismo do gminy z prośbą o pozwolenie zorganizowania 13 grudnia br. uroczystości w związku z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego.
- Dopiero dzisiaj pracownik urzędu gminy pofatygował się zadzwonić i poinformować mnie, że mam dołączyć szkice i mapki, gdzie zostaną powieszone banery i flagi - stwierdził Andrzej Trepkowski. - W piśmie jednak zaznaczyłem, że wszystko zostanie zorganizowane tak, jak w roku ubiegłym. Pani burmistrz mogła zdecydowanie wcześniej zając się tę sprawą, a nie na dwa dni przed uroczystością.
- Tym bardziej, że zgodnie z prawem gmina ma 14 dni na odpowiedzenie na złożone pismo - dodał poseł Piotr Stanke.
pio
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze