Pod względem udzielenia absolutorium wójtowi Marianowi Kryszewskiemu radni byli jednomyślni. Nie mieli większych zastrzeżeń co do wykonania budżetu 2014. Ich uwagę przykuło jednak nowe boisko w Borczu, które ich zdaniem już z założenia zostało wykonane źle.
W środę somonińscy radni jednogłośnie udzielili wójtowi Marianowi Kryszewskiemu absolutorium z tytułu wykonania budżetu 2014. Zanim jednak przegłosowano uchwałę, wójt Marian Kryszewski przedstawił radnym najważniejsze zadania zrealizowane w ubiegłym roku. Podziękował też radnym i pracownikom za całoroczną pracę.
- Chciałbym podziękować urzędnikom, instytucjom, radnym poprzedniej kadencji na czele z przewodniczącym Andrzejem Reglińskim, za możliwość zrealizowania tych wybranych, wskazanych istotnych działań, które wpływają na podniesienie bezpieczeństwa, czy poprawę walorów przyrodniczych naszej gminy. Było to możliwe dzięki zgodnej współpracy - dziękował wójt Marian Kryszewski.
Ubiegłoroczny plan finansowy został wykonano w ponad 90 proc. Zadłużenie na koniec roku ponad 11 mln zł, co stanowi 29,8 proc. ogółu dochodów.
Radni nie mieli zastrzeżeń co do realizacji budżetu w ubiegłym roku, poza wykonaniem boiska w Borczu na co zwrócił uwagę szef komisji rewizyjnej.
- Nie chciałem zabierać głosu. Komisja przeanalizowała sprawozdanie wójta z wykonania wydatków, dochodów i inwestycji w 2014 roku. Moją uwagę, i nie tylko, przykuła jedna rzecz - boisko w Borczu. Budujemy coś - boisko - żeby potem w planach założyć, aby coś poprawić lub zniszczyć. Wydaliśmy 40.000 zł na coś, co potem będziemy poprawiać. My jako komisja rewizyjna kontrolując inwestycję doszliśmy do wniosku, że boisko zostało źle wykonane - podkreślał Zbigniew Nadolski.
- Należy poprawić płytę boiska, zabezpieczenie, aby dzieci mogły bezpiecznie z niego korzystać. Rozumiem, że zrobiliśmy go, aby służyło ono dzieciom. To są dwa lata, a ono nadal nie służy dzieciom. Gminne Przedsiębiorstwo Remontowo - Usługowe poprawiło inwestycje, ale nie tak jak myśmy to widzieli. Od wójta usłyszeliśmy, że to jest ono tylko docelowe, że w tym miejscu będziemy robić coś innego. Jeśli źle zrozumiałem pana słowa, to przepraszam panie wójcie. Prosiłbym, aby to boisko poprawić - apelował.
Jak udało nam się dowiedzieć, boisko mogło powstać, bo na ten cel 40.000 zł przeznaczyło Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Jego lokalizację wybrano we współpracy z dyrekcją Szkoły Podstawowej w Borczu, w sąsiedztwie której powstało. Choć boisko jest gotowe, dzieci nie mogą z niego korzystać z uwagi na trawę. Gdy po raz pierwszy ją bowiem posiano, nie zdążyła się ukorzenić, bo młodzież za szybko weszła na płytę boiska i grała w piłkę nożną. Obecnie więc przypomina pole uprawne. Trawę zasiano po raz drugi. Z tego też powodu obowiązuje zakaz korzystania z niego. Jedno jest pewne dzieci i młodzież w tym sezonie na pewno nie będą mogły rozgrywać meczów na nowym boisku.
Docelowo boisko ma mieć też większą powierzchnie. W planach pozostaje bowiem jego powiększenie. Radni pytają więc, czy konieczne było wydawanie pieniędzy, skoro z założenia i tak będzie trzeba budować go raz jeszcze.
Ale żeście się uparli na wójta...ile wam za to płacą?bo nie wierze,że tak po nim jeździcie bez przerwy bo taka wasza praca...wam nie dał zarobić podczas wyborów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze
Reklama
Mielec83 - niezalogowany
2015-06-19 06:56:31
Ale żeście się uparli na wójta...ile wam za to płacą?bo nie wierze,że tak po nim jeździcie bez przerwy bo taka wasza praca...wam nie dał zarobić podczas wyborów
Ale żeście się uparli na wójta...ile wam za to płacą?bo nie wierze,że tak po nim jeździcie bez przerwy bo taka wasza praca...wam nie dał zarobić podczas wyborów