Leśnicy, harcerze, uczniowie, rodzice, kuczerzy, samorządowcy i wiele innych osób włączyło się w sobotnie przedpołudnie w coroczną akcję sadzenia lasu, na którą zaprosiło mieszkańców powiatu Nadleśnictwo Kartuzy. W tym roku sadzono sosnę. Młode drzewka wyrosną na obszarze hektara w leśnictwie Bącka Huta.
Kartuscy leśnicy po raz szósty zaprosili mieszkańców powiatu do akcji wspólnego sadzenia drzew. Na akcję przybyli m.in. uczniowie z Mirachowa, Szopy, Brodnicy Górnej i Kamienicy Królewskiej, harcerki z Kartuz, przedstawiciele stowarzyszenie kuczerów kaszubskich, Towarzystwa Miłośników Kartuz, koła łowieckiego Słonka, przedstawiciele władz samorządowych i leśnicy z rodzinami.
- Wiosna to dla leśników taki newralgiczny, kluczowy okres, gdy w miejsce, gdzie były starsze lasy, które spełniły swoją rolę, pojawiły się nowe pokolenia. Co roku jest moment, gdy nas w tym wspieracie - dziś mamy już kolejną edycję akcji otwartego sadzenia lasu. Wiele twarzy było tu i rok, i dwa i trzy lata temu, bardzo się z tego cieszę - podkreślał Michał Majewski, nadleśniczy Nadleśnictwa Kartuzy.
Na akcję do Bąckiej Huty przybył także Bartłomiej Obajtek, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku.
- Leśnicy sadzą 500 milionów drzew rocznie. Na jedno wycięte drzewo sadzi się 13 nowych. Zawsze jest problem z tym, by wyjaśnić ludziom, dlaczego leśnicy wycinają drzewa. Wycinają temu, że drewno jest najlepszym, najzdrowszym dla człowieka materiałem i trudno znaleźć lepszy substytut, który mógłby je łatwo zastąpić, a który miałby mniejszy wpływ na środowisko. Lepiej wykorzystać 40 mln metrów sześciennych drewna, które samo przerasta niż zamienić to na szkło czy beton - mówił Bartłomiej Obajtek.
Jak podkreślił Michał Majewski, las to żywy organizm, który nieustannie się zmienia. W tym roku nowe sadzonki pojawiły się na terenie leśnictwa Bącka Huta. Nowe pokolenie lasu sosnowego pojawi się na hektarze lasu.
- Wybieramy te fragmenty lasu, które podlegają tak zwanemu użytkowaniu rębnemu. Po wycince drzew i pozyskaniu drewna, tak jak dzieje się to w całej Polsce, obsadzamy te miejsca nowym pokoleniem lasu. Bo las zawsze wraca na swoje miejsce - mówił Michał Majewski, nadleśniczy Nadleśnictwa Kartuzy.
Rocznie Nadleśnictwo Kartuzy odnawia 100 hektarów lasu, z tego na około 60 hektarach pojawiają się nowe sadzonki.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze