Reklama

Sekunda nieuwagi może skończyć się tragedią. Myśliwi ostrzegają kierowców: zdejmij nogę z gazu

Jedna sarna wybiegająca z lasu potrafi w ułamku sekundy zamienić spokojną podróż w groźny wypadek. Latem i jesienią ryzyko spotkania dzikich zwierząt na drodze wyraźnie rośnie, dlatego Polski Związek Łowiecki apeluje do kierowców o większą ostrożność. – Zwierzę nie zna przepisów ani znaków drogowych. To człowiek musi przewidywać zagrożenie – przypominają myśliwi.

Jazda przez las lub tereny wiejskie często wydaje się spokojna i przewidywalna. Ruch jest niewielki, a proste odcinki drogi zachęcają do mocniejszego wciśnięcia pedału gazu. To jednak właśnie tam kierowców może czekać największa niespodzianka.

Dzika zwierzyna nie porusza się zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Nie zatrzymuje się przed przejściem, nie zwraca uwagi na znaki ostrzegawcze i nie jest w stanie ocenić prędkości nadjeżdżającego samochodu. Gdy zwierzę wbiega na jezdnię, kierowca ma często zaledwie ułamki sekund na podjęcie decyzji.

Reklama

Właśnie dlatego Polski Związek Łowiecki ponownie przypomina o kampanii „Noga z gazu. Zwierzęta nie znają znaków drogowych”, której celem jest zwiększenie świadomości kierowców i ograniczenie liczby niebezpiecznych zdarzeń z udziałem dzikiej zwierzyny.

Zderzenie z jeleniem czy łosiem może mieć tragiczne skutki

Choć wielu osobom kolizja z dzikim zwierzęciem kojarzy się przede wszystkim z uszkodzonym samochodem, rzeczywistość bywa znacznie bardziej dramatyczna. Szczególnie niebezpieczne są zderzenia z dużymi zwierzętami, takimi jak jelenie czy łosie. Siła uderzenia przy wyższej prędkości jest porównywalna z kolizją z innym pojazdem.

Reklama

Niebezpieczeństwo dotyczy nie tylko kierowcy i pasażerów samochodu, który uderzył w zwierzę. Próba gwałtownego ominięcia przeszkody często kończy się utratą panowania nad pojazdem, zjazdem do rowu lub zderzeniem czołowym z autem jadącym z przeciwka.

Są miejsca, gdzie ryzyko jest znacznie większe

Myśliwi przypominają, że szczególną ostrożność należy zachować na drogach przebiegających przez lasy, pola, łąki oraz w pobliżu cieków wodnych. To naturalne szlaki migracji zwierząt, z których korzystają one każdego dnia.

Nie bez znaczenia są również znaki drogowe. Znak A-18b „Uwaga, dzikie zwierzęta” nie pojawia się przypadkowo. Oznacza odcinki, na których dochodzi do częstych przekroczeń drogi przez zwierzynę lub gdzie ryzyko takich sytuacji jest szczególnie wysokie.

Reklama

Eksperci podkreślają, że właśnie w takich miejscach warto zdjąć nogę z gazu. Nawet niewielkie zmniejszenie prędkości wydłuża czas na reakcję, skraca drogę hamowania i zwiększa szansę na uniknięcie zderzenia.

Najbardziej niebezpieczne są świt i zmierzch

Szczególną uwagę kierowcy powinni zachować o świcie oraz po zachodzie słońca. To właśnie wtedy większość gatunków jest najbardziej aktywna. Zwierzęta przemieszczają się między miejscami odpoczynku i żerowiskami, często przecinając drogi.

Dodatkowym utrudnieniem jest ograniczona widoczność. O zmroku zwierzę można zauważyć dopiero wtedy, gdy znajduje się tuż przed maską samochodu. W takich sytuacjach każda dodatkowa sekunda ma ogromne znaczenie.

Reklama

Jedno zwierzę to często nie koniec zagrożenia

Specjaliści zwracają uwagę na błąd, który popełnia wielu kierowców. Gdy przez drogę przebiegnie jedno zwierzę, kierowca często uznaje zagrożenie za zakończone. Tymczasem sarny, jelenie czy dziki bardzo często poruszają się w grupach.

Dlatego nawet jeśli pierwsze zwierzę bezpiecznie opuści jezdnię, warto nadal zachować czujność. Kolejne może pojawić się dosłownie chwilę później.

Gdy zobaczysz zwierzę – zachowaj spokój

Widząc zwierzę na drodze lub przy poboczu, należy przede wszystkim zmniejszyć prędkość i przygotować się do hamowania. Eksperci odradzają gwałtowne ruchy kierownicą. Próba ominięcia zwierzęcia za wszelką cenę może doprowadzić do znacznie poważniejszego wypadku niż samo zderzenie.

Reklama

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zachowanie toru jazdy oraz kontrolowane hamowanie, o ile sytuacja na drodze na to pozwala.

Co zrobić po kolizji?

Jeżeli mimo ostrożności dojdzie do zderzenia z dzikim zwierzęciem, najważniejsze jest zabezpieczenie miejsca zdarzenia.

Należy zatrzymać samochód w bezpiecznym miejscu, włączyć światła awaryjne, założyć kamizelkę odblaskową oraz ustawić trójkąt ostrzegawczy. Następnie trzeba powiadomić odpowiednie służby.

Myśliwi przypominają również, aby nie podchodzić do rannego zwierzęcia. Nawet pozornie spokojne może w stresie zaatakować człowieka. Zwierzę nie powinno być dotykane ani przenoszone – interwencję należy pozostawić służbom.

Reklama

„To kierowca ma możliwość zapobiec tragedii”

Jak podkreśla Wacław Matysek z Wydziału Prasowego Polskiego Związku Łowieckiego, odpowiedzialność za bezpieczeństwo spoczywa przede wszystkim na człowieku.

– Tam, gdzie droga przecina naturalne trasy zwierząt, odpowiedzialność jest po stronie człowieka. Zwierzę nie zna przepisów, nie rozumie znaku i nie przewidzi prędkości samochodu. Kierowca może natomiast zwolnić, obserwować pobocze i przygotować się do reakcji. Czasem właśnie to wystarczy, żeby uniknąć tragedii – podkreśla Wacław Matysek z Wydziału Prasowego Polskiego Związku Łowieckiego.

Reklama

Wystarczy prosty nawyk

Każdego roku na polskich drogach dochodzi do tysięcy kolizji z udziałem dzikich zwierząt. Nie wszystkich da się uniknąć, jednak wiele z nich można ograniczyć dzięki prostym zasadom: zdjęciu nogi z gazu, uważnej obserwacji poboczy oraz zachowaniu szczególnej ostrożności na drogach prowadzących przez lasy i tereny wiejskie.

Kilka kilometrów na godzinę mniej może oznaczać kilka dodatkowych metrów drogi hamowania. A właśnie te metry często decydują o tym, czy kierowca bezpiecznie wróci do domu, czy stanie się uczestnikiem groźnego wypadku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/07/2026 10:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości