Reklama

Albin Bychowski: Opozycja uprawia sztukę dla sztuki

30/03/2009 10:48
Z Albinem Bychowskim, burmistrzem żukowskiej gminy o życzeniach z okazji urodzin miasta, złośliwej opozycji, niechęci do reaktywacji straży gminnej i najważniejszych inwestycjach minionych sześciu lat, rozmawiała Longina Templin.

- Czy Panu kiedykolwiek marzyło się, aby być burmistrzem gminy Żukowo w momencie, gdy miasto obchodzi swoje 20. urodziny?

- Na pewno o tym nie marzyłem, chociażby z tego względu, że ta funkcja aż tak bardzo mnie nie interesowała. Miałem w swoim życiu inne zajęcia, ale praca publiczna i społeczna nie była dla mnie żadną nowością. O tym, że zostałem burmistrzem, zadecydował przypadek. Była to inicjatywa żukowskiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego. Przed wyborami w 2002 roku zwrócili się do mnie z taką propozycją. Wahałem się przez trzy miesiące, zanim mnie namówili do udziału wyborach. Jednym z argumentów było to, że całe życie mieszkam w tej gminie i mogę jeszcze coś dla niej zrobić.

Może będę trochę nieskromny, ale uważam, że wybór był trafny. Uważam bowiem, że to co mogłem, zrobiłem i na pewno do końca tej kadencji uda się jeszcze wiele dokonać. Dużą satysfakcję daje mi to, że mogę coś dla społeczeństwa zrobić, a nie dla siebie. Jestem daleki od osobistych korzyści, bo to nigdy mnie nie interesowało.

- Święto miasta jest dla Pana swoiście rozumianym wyróżnieniem, które przyniósł los?

- Na pewno nie jest to żadne wyróżnienie dla mnie, bo ja nie przypisuje sobie zasług w tej kwestii, chociaż brałem udział w nadaniu praw miejskich.

- Czego, jako burmistrz, życzyłby Pan sobie z okazji urodzin miasta?

- Życzeniem każdego włodarza jest, aby ludziom żyło się lepiej, aby poziom życia społecznego ciągle wzrastał. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie da się wszystkiego zrobić, bo obracamy się w ramach budżetu, który mamy do dyspozycji. Są co prawda jeszcze możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych, których staramy się zdobyć jak najwięcej.

Moim zdaniem nie na tym jednak powinna rzecz polegać, aby wyszarpywać jakieś dodatkowe pieniądze i nie mówię tu o unijnych funduszach. Czy pieniądze z zewnątrz nie powinny od razu trafiać do gmin? Dlatego staram się, aby jak największe były dochody wypracowane w naszej gminie. Budżet przez ostatnie sześć lat wzrósł nam o sto procent. Warto też dodać, że przez ten czas przybyło gminie 5 tysięcy mieszkańców. To efekt prowadzenia m.in. otwartej polityki dla inwestorów.

- Opozycja w żukowskiej radzie uważa, że Pan bardzo jej nie lubi. Działa na nerwy? Przeszkadza w działaniu? Czy są inne powody?

- Wielokrotnie podkreślałem, że przyjmuję krytykę opozycji, bo taka jej rola. Wyciągam z tego wnioski, jeżeli ta krytyka jest konstruktywna. Uważam, że żukowska opozycja w dużym stopniu, mówiąc „nie”, bo „nie” i uprawia tzw. sztukę dla sztuki. Czepianie się drobiazgów w masie różnych problemów jest czasami złośliwe.

- Zbigniew Szewczyk, lider opozycji twierdzi, że kłamie Pan, twierdząc, że RIO umorzyło postępowanie o naruszenie przez Pana dyscypliny finansów publicznych. Z pisma, które on otrzymał wynika, że postępowanie w tej sprawie jeszcze się nie zakończyło. Kto mówi prawdę?

- Brak na to po prostu słów. Powiem tak – sprawa jest prywatna, bo to nie burmistrz jest oskarżony, tylko Bychowski był oskarżony jako pełniący funkcję burmistrza. Dla jasności przytoczę fragment pisma z 12 lutego br. „Główna komisja orzekająca podkreśla, że obwinionego uważa się za niewinnego dopóki jego odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych nie zostanie udowodniona i potwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Materialny wymiar postanowienia o umorzeniu jest taki sam, jak uniewinnienie. W postępowaniu, które zostało umorzone, nie dochodzi do przypisania obwinionemu naruszenia dyscypliny finansów publicznych”.

O czym mu tu mówimy. To nie jest złośliwość? Miarka się przebrała. Zastanawiam się nad tym, czy pana Szewczyka nie podam do sądu.

- Dlaczego nie chce Pan reaktywacji straży gminnej?

- Doskonale wiem, że gdy straż w Żukowie była, to śmieci nie brakowało, więc jej reaktywacja niczego nie zmieni. Straż nie jest od tego, by prowadzić dochodzenie... przed popełnieniem przestępstwa. I tak co roku musimy likwidować dzikie wysypiska. A do tego trzeba mieć na uwadze koszty utrzymania straży gminnej.

- Które wydarzenia z poprzedniej i aktualnej kadencji zaliczyłby Pan za najważniejsze w pracy żukowskiego samorządu?

- W poprzedniej kadencji niewątpliwie najważniejszą inwestycją była rozbudowa szkoły w Chwaszczynie, sala gimnastyczna w Leźnie, droga łącząca Pępowo z Baninem. Natomiast w tej kadencji do znaczących przedsięwzięć zaliczyłbym budowę bardzo nowoczesnej stacji uzdatniania wody w Pępowie za ponad 6 mln złotych. Ponadto w dalszym ciągu skupiamy się na budowie sal gimnastycznych, których w ciągu minionych sześciu lat powstało pięć. Kolejna jest w trakcie budowy w Przyjaźni. Staramy się stwarzać dobre warunki dla młodzieży w naszych szkołach.

- Czy było takie zamierzenie, którego nie udało się zrealizować i dlaczego?

- Na pewno dotyczy to drogi Glincz – Przyjaźń. Mógłby ktoś powiedzieć, po co nam ta droga. Trzeba pamiętać, że spełniałby ona warunki małej obwodnicy Żukowa. Tego nie udało się zrealizować, ponieważ był opór właścicieli gruntów. Sprawa przeciągnęła się w czasie. Teraz mamy możliwość skorzystania ze specustawy i już ją wykorzystaliśmy. Przejęliśmy z mocy prawa cały pas drogowy niezbędny pod budowę. W tej chwili musimy jeszcze poprawić dokumentację. To droga inwestycja, bo szacowana na około 8 - 10 mln złotych. Długość tej trasy wynosi ponad 3 kilometry. Mam nadzieję, że uda się to przedsięwzięcie, co prawda „z poślizgiem”, ale zrealizować.

- Co daje Panu, jako samorządowcowi, największą satysfakcję?

- Zdecydowanie to, że mogę ludziom pomóc, aby mieszkańcy czuli się w miarę dobrze i stwarzać im perspektywy rozwoju.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2009-03-30 11:47:45

    @Albin Bychowski: Przynajmniej szczerze powiedziane... @Albin Bychowski: Noooooooo gościu, rispekt dla Ciebie normalnie za te słowy; zadzwoń do naszej (nie)miłościwie panującej i podpowiedz to może i naszych nierobów wywali... Oni są dobrzy tylko w blokowaniu, to mogą iść do Samoobrony; Andrew takich potrzebuje...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości