Reklama

Antywójt 2010-2014 - wybraliśmy najgorszego wójta tej kadencji

Na ten tytuł naszym zdaniem zasłużył sobie bezapelacyjnie wójt gminy Somonino. Nieumiejętność komunikacji, niskie kompetencje i emocjonalny analfabetyzm - to cechy, którymi w naszej opinii wyróżnił się na tle pozostałych włodarzy Marian Kryszewski.

Marian Kryszewski, były dyrektor Zespołu Szkół w Goręczynie, został wójtem gminy Somonino w listopadzie 2010 roku. Już od początku urzędowania przejawiał oznaki braku komunikatywności. Zamknięty za drzwiami swojego gabinetu niechętnie rozmawiał z mediami. Telefoniczne próby kontaktu z wójtem, jak wynika z naszej pamięci, zawsze spełzały na niczym. Nie można też było z nim porozmawiać na żywo. Pytania można było mu zadać jedynie e-mailem.

W marcu 2012 roku stylu zarządzania gminą przez Mariana Kryszewskiego miała już dość grupa mieszkańców i część radnych, którzy chcieli doprowadzić do pierwszego, jak i jedynego do tej pory referendum ws. odwołania wójta we współczesnej historii powiatu kartuskiego.

We wniosku referendalnym zarzucano mu m.in. brak pozyskiwania środków zewnętrznych, finansowanie inwestycji gminnych wyłącznie ze środków własnych, bezzasadne zadłużanie samorządu, zaniechanie budowy nowego przedszkola w Goręczynie i brak koncepcji funkcjonowania całej opieki przedszkolnej w gminie. Ponadto wskazywano na brak zaangażowania w pozyskiwanie samochodów dla jednostek OSP, nadmierne i niezasadne preferowanie Gminnej Spółki Komunalnej w wykonywaniu prac na majątku gminnym, brak kontynuacji idei tworzenia strefy ekonomicznej w miejscowości Borcz, opieszałość w realizacji wcześniej zaplanowanych inwestycji oraz autokratyczny styl rządzenia, arogancję i brak empatii.

W ostateczności inicjatorom referendum nie udało się zebrać wystarczającej ilości podpisów pod wnioskiem o jego przeprowadzenie. Krytyka wójta na niewiele się jednak zdała, bo Marian Kryszewski, naszym zdaniem, nie wyciągnął z niej żadnych wniosków. Styl zarządzania gminą nie uległ poprawie, a pewny siebie włodarz już kilka miesięcy później, jak poinformowali nas mieszkańcy, w szeregi somonińskiej kadry urzędniczej wprowadził córkę swojego kolegi.

W październiku 2012 roku urząd ogłosił konkurs na stanowisko referenta ds. utrzymania czystości i porządku w gminie. Ubiegało się o nie dziesięć osób, w tym osiem posiadających wykształcenie wyższe. Niespodziewanie jednak konkurs unieważniono. Jak tłumaczył zastępca wójta, Jerzy Kowalewski, zdecydowano, że nie ma potrzeby tworzyć nowego stanowiska w 2012 roku.

Zaledwie jednak kilka tygodni później wójt zatrudnił asystentkę, której powierzył gospodarkę odpadami komunalnymi. Została nią Aneta Radomska, zdaniem mieszkańców córka kolegi Mariana Kryszewskiego, która jako jedna z dwóch osób z wykształceniem średnim ubiegała się o stanowisko referenta we wcześniej odwołanym konkursie.

Trudno powiedzieć jakie kompetencje ma asystentka wójta, ale gdyby konkurs zostałby rozstrzygnięty, to być może gospodarką odpadami kierowałaby osoba posiadająca większe kwalifikacje. Dzięki temu może udałoby się w odpowiednim czasie doprowadzić do zmiany regulaminu utrzymania czystości i porządku w gminie, a to pozwoliłoby ogłosić nowy przetarg zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców i wcześniejszymi obietnicami.

Przy okazji wyjaśniania sprawy trącającej nepotyzmem, po raz kolejny przekonaliśmy się też jaki stosunek do mediów ma Marian Kryszewski. Poproszony o komentarz w tej sprawie wójt, rozłączył się, a następnie, by najpewniej przez przypadek po raz drugi nie odebrać telefonu, wyłączył go.

Niechęć rozmowy i brak szacunku dla rozmówcy, to najwyraźniej stała praktyka wójta, bo zaledwie tydzień później sytuacja się powtórzyła. Tym razem sprawa dotyczyła bezpańskiego psa, który wałęsał się w Ostrzycach. Wezwana na miejsce policja uwiązała go do płotu i zgodnie z procedurą próbowała przekazać go gminie. Przez pięć godzin funkcjonariusze próbowali skontaktować się z urzędnikiem gminnym odpowiedzialnym za bezpańskie zwierzęta. Bezskutecznie.

Telefon urzędnika był wyłączony i zgłaszała się poczta głosowa. Najpewniej dlatego, że była to sobota, a w gminie Somonino urzędnicy w weekend nie pracują. Pies musiałby czekać na słońcu przez dwa dni. Postanowiliśmy zainterweniować i skontaktować się z wójtem. Ten telefon odebrał, ale kiedy się przedstawiliśmy, rozłączył się i dla pewności, by go więcej nie niepokoić, wyłączył telefon.

Z sytuacji, w których osobiście mieliśmy do czynienia z wójtem, można wysnuć tylko jeden wniosek, że idealnym sposobem Mariana Kryszewskiego na rozwiązywanie problemów jest nie rozmawianie o nich.

Zastanowienie wzbudzają też pobudki, jakimi kierował się wójt w sprawie podejmowania decyzji o zakupie nowego samochodu dla OSP Somonino. Obietnicę zakupu nowego wozu strażakom złożył już pod koniec 2012 roku. Z uwagi jednak, że w 2013 roku stulecie istnienia świętowała jednostka z Hopowa, doszło do konsensusu i środki na zakup samochodu dla Somonina przekazano na rzecz Hopowa. Wójt jednak obiecał, że Somonino otrzyma wóz w 2013 roku. Wystarczających środków na ten cel nie zabezpieczył w budżecie, a co więcej część z nich przekazał na remont dróg. Jak zapewniał z kolei szef rady gminy, w budżecie można byłoby wygospodarować fundusze na zakup samochodu. Ze strony wójta zabrakło chyba wyłącznie chęci. Te z kolei pojawiły się niedawno. Jak miał przekonywać strażaków, zrobi wszystko, by pieniądze się znalazły - jeśli zagłosują na niego w nadchodzących wyborach.

Trudno jest komentować za to decyzję urzędu ws. boiska w Hopowie. Nie dość, że obietnice składane mieszkańcom tej wsi od wielu lat, zdecydował się spełnić dopiero po naszej publikacji. Co dziwne, wiedząc że urządza boisko niezgodnie z prawem. Naszym zdaniem robił to wbrew prawu tylko po to, by uspokoić mieszkańców przed nadchodzącymi wyborami.

Warto wspomnieć, że gmina Somonino zajęła ostatnie miejsce w naszym rankingu samorządów. W przeliczeniu na jednego mieszkańca inwestowała najmniej w całym powiecie, mając także najniższy wskaźnik inwestycji w stosunku do dochodów. Pozyskała tylko niecałe pięć milionów złotych ze środków zewnętrznych, najmniej w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W tej kadencji wzrosło też gminne zadłużenie. Można śmiało stwierdzić, że gmina Somonino nie wykorzystała w pełni stojących przed nią szans.

Wizerunek gminy, a przede wszystkim wójta, ratował w tej kadencji jedynie jego zastępca Jerzy Kowalewski. Nie unikał kontaktu z mediami i próbował tłumaczyć niezrozumiałe decyzje swojego szefa.

Najlepszym podsumowaniem czteroletniej pracy Mariana Kryszewskiego na stanowisku wójta gminy Somonino są słowa wypowiedziane podczas ostatniej sesji przez radnego Mirosława Sochę, który stwierdził, że była to kadencja milczenia.

My dodalibyśmy jeszcze do tego wątpliwe kompetencję wójta do zarządzania gminą, których brakiem wykazał się naszym zdaniem choćby w wyżej wskazanych sprawach i emocjonalny analfabetyzm, co też dał nam odczuć w relacjach z nami.

Anna Lehmann, Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    MałaWieś - niezalogowany 2014-11-14 21:34:11

    Witam Wszystkich zainteresowanych dniem 16.11.2014 gdzie przyjdzie nam pójść do urn wyborczych. Krótko o kandydatach na Wójta Gminy Somonino. Atak na Pana Kryszewskiego jest słuszny czy NIE ? W każdej plotce i pomówieniu jest źdźbło prawdy. Moim zdaniem Panie Kryszewski, głowa do góry i do przodu. Kilka zmian o których mówi się głośno i będzie wzorcowy postęp, np. zmiana dyrektora szkoły w Goręczynie bo tym NAPRAWDĘ ośmieszył się Pan, zrobić porządki w lasach, przy drogach ogólnie zadbać o WIZERUNEK GMINY, a póki co to nasza Szwajcaria Kaszubska to jeden wielki BURDEL. Z Mojej skromnej strony Życzę powodzenia. Pani Iwono, DIALOG I WYKORZYSTANIE SZANS ? Ludzie mają dość dialogu a raczej monologu ze strony władz. Może zmienimy "hasło" na WSPÓŁPRACA I WYKORZYSTANIE SZANS DAJE REZULTATY. Myśli Pani zwojować tym świat ? Otóż nic bardziej mylnego. Dlaczego ? wypowiem się króciutko. Isokrates(Izokrates) podzielił RETORYKĘ na trzy punkty do których przygotowała się Pani nawet przyzwoicie. - Inwencja - Dyspozycja - Elokucja I tak szybciutko, starsi ludzie uwierzyli w Pani BEŁKOT, stek bzdur itp. które nie mają nic wspólnego z wykorzystaniem szans ale nie Ci, którym myślenie sprawia przyjemność a takich jest większość. Powiedziała Pani to, co ludzie chcą usłyszeć a prawda jest zupełnie inna. Pani założenia to projekt na minimum 12 lat a kadencja trwa 4 lata, i co dalej ??? Gdzie się kobieto urodziłaś, jest taka planeta ? Obudź się! to nie przedszkole ! Czym się Pani zasłużyła dla Gminy Somonino ? NICZYM. Jest Pani dumną, pyszną damą która nie zniży się do poziomu zawodowego, chociaż pralki na podwórku są. Jeżeli udałoby się wygrać te wybory, chociaż bardzo jest to wątpliwe, to mamy początek końca, czyli NIC. Myślenie, że polityka to ogródek w Ostrzycach nad którym w ogóle nie panuje się to duży błąd. Ludzie zrobią dużo jeżeli potrafi się ich wysłuchać i zrozumieć. To sztuka której nie da się nauczyć to coś, TRZEBA MIEĆ, niestety nie ma Pani tego co powinien posiadać przywódca. Niech pani popracuje trochę nad siłą perswazji, wtedy zapraszam do świata bajek. Póki co nie widzę Pani jako Wójta, może sekretarka gdzieś, recepcjonistka itp. ŻYCZĘ CI DROGA KOLEŻANKO NIEPOWODZENIA. Panie Gliwa, powinno być Panu wstyd, kandydując. Swoją szansę już miałeś ! Tobie mówimy NIE!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dsg - niezalogowany 2014-11-14 17:14:10

    czyżby Wójt nie wykupił reklam w Waszym portalu, że jest tak atakowany ? Byłam w Jego gminie w wakacje i muszę powiedzieć że jest dobrym gospodarzem, gmina zadbana, czysta i czego jeszcze oczekiwać ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    GRUCHA - niezalogowany 2014-11-13 22:29:04

    witam was czytelnicy ale ten napis ANTYWÓJT to powinien być dla pana kandydata startującego a i nawet byłego zastępcy gdzie teraz każe chodzić ludzią po domach i namawiać na sms.zobaczcie jak zmienilo sie gdy pan Kryszewski przejął stołek i ku padłości są firmy gdzie były prane pieniądze przez poprzedników pana Kryszewskiego.i jeszcze jedno ludzie nawet zrywają plakaty z zazdrości żeby nie widzieć innych kandydatów dla tego człowieka jest to tak jak by walczył o stołek w Ameryce a nie gminie Somonino (chodzi o byłego zastępce).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości