Gol Piotra Karasińskiego w samej końcówce spotkania dał Cartusii 1923 Kartuzy niezwykle ważną wygraną 1:0 nad Chemikiem Police w meczu XXIV kolejki "bałtyckiej" III ligi. Komplet punktów pozwolił niebiesko-biało-czarnym ponownie odskoczyć nieco od strefy spadkowej, a przybliżyć do niej jednocześnie zespół gości.
Mecze takie jak ten sobotni pomiędzy Cartusią, a Chemikiem określany jest często jak jako spotkanie o sześć punktów. Oba zespoły plasowały się bowiem w dolnej części tabeli, a różnica jaka je dzieliła wynosiła zaledwie jeden punkt. Na wygranej zależało więc obu zespołom. W ostatecznym rozrachunku mogą się one bowiem okazać kluczowe w perspektywie utrzymania w lidze.
Stawka potyczki sparaliżowała bodaj piłkarzy do tego stopnia, że usiłując zrelacjonować ofensywne poczynania którejkolwiek z drużyn, trudno wyszukać jakiejkolwiek dogodnej sytuacji bramkowej. Godna odnotowania jest z pewnością próba uderzenia z przewrotki Dominika Nurka oraz niecelne uderzenie kozłem Kalinowskiego po drugiej stronie boiska.
Po zmianie stron niestety niewiele się zmieniło. Piłkarze długo nie rozpieszczali kibiców, ale na szczęście na kwadrans przed końcem podopieczni Piotra Kwiatkowskiego przyspieszyli, co zaowocowało kilka okazjami. Sygnał do ataku dał Formela, który w 79 minucie obił spojenie słupka z poprzeczką bramki Ruska. Chwilę potem udało się już jednak znaleźć drogę do siatki gości. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zrobił to Karasiński robiąc pożytek ze swojego wzrostu oraz dobrej gry głową.
Jak się okazało, był to pierwszy i jedyny w tym meczu celny strzał na bramkę. Co istotne, na wagę trzech punktów dla Cartusii. Tym samym kartuzianie zrobili kolejny ważny krok w kierunku zapewnienia sobie utrzymania. Swoje mecze wygrały też znajdujące się w podobnej sytuacji Polonia Gdańsk, Dąb Dębno i Pogoń Barlinek, a to sprawia, że walka o miejsce w lidze na przeszły sezon jeszcze się nie skończyła. Co więcej, kolejny bardzo ważny mecz zagramy już w najbliższą środę właśnie z Pogonią Barlinek. Początek o godz. 17.00 na stadionie przy ul. 3 Maja.
Komentarze