Zakończyła się fatalna passa aż siedmiu ligowych spotkań bez zwycięstwa drużyny Auto Complex Przodkowo. W Gdańsku podopieczni Sebastiana Letniowskiego pokonali AZS UG Gdańsk 3:2 i znów odskoczyli od zbliżającej się niebezpiecznie strefy spadkowej.
Mimo niezłej gry, ostatnie tygodnie nie należały dla przodkowian do najlepszych. Po raz ostatni w roli zwycięzców schodzili z parkietu 13 listopada (!), kiedy to ograli na wyjeździe ekipę Babylonu Siemanowice Śląskie. Od tamtej pory zanotowali aż pięć porażek i dwa remisy, systematycznie tracąc dystans do czołówki.
Sobotni mecz z AZS był o tyle istotny, że w przypadku przegranej, przewaga AC nad strefą spadkową stopniałaby do zaledwie dwóch punktów i w samej końcówce czekałaby nas nerwowa walka o utrzymanie.
Przodkowianie podeszli jednak do meczu maksymalnie zmobilizowani, czego efektem było dwubramkowe prowadzenie wypracowane jeszcze w pierwszej połowie. Na listę strzelców wpisali się Jakub Hoffmann oraz Adrian Klimowicz.
Po zmianie stron jeszcze jedno trafienie dorzucił Mateusz Osiński i wydawało się, że komplet punktów jest już niezagrożony. Tymczasem gospodarze zdołali pokazać jeszcze charakter i dwiema bramkami w odpowiedzi skutecznie zadbali o dramatyczną końcówkę.
Na szczęście wynik nie uległ już zmianie i upragnione w Przodkowie zwycięstwo stało się faktem.
AZS Uniwersytet Gdański - Auto Complex Przodkowo 2:3 (0:2)
M. Olszewski, Ł. Olszewski - Hoffmann, Klimowicz, Osiński
Komentarze