Reklama

B. Kolmas: Wielkie nagłośnienie medialne było dla nas ogromnym stresem

20/03/2008 16:02
Na dzisiejszej sesji Rady Powiatu Kartuskiego dyrektor szpitala Barbara Kolmas wypowiedziała się w sprawie śmierci półrocznego Dawidka. Jak po raz kolejny przyznała, zdarzenie to nie powinno było mieć miejsca. Zwróciła jednak uwagę między innymi na nie najlepszy stan psychiczny pracowników, spowodowany ciągłym "kręceniem" się dociekliwych reporterów wokół szpitala i poruszających temat śmierci chłopczyka.

- Przykro mi, że to zdarzenie miało miejsce w naszym szpitalu - tymi słowami rozpoczęła swoją krótką przemowę Barbara Kolmas, dyrektor kartuskiego szpitala. Zapewniła, że zostały podjęte działania mające na celu zapobiec kolejnym przykrym sytuacjom w tej placówce zdrowia.

- Przeprowadzone zostały szkolenia pracowników - powiedziała Barbara Kolmas. - Odbyły się spotkania wewnętrzne z ordynatorami i kierownikami poszczególnych oddziałów, na których apelowano o większą koncentrację w czasie wykonywania swojej pracy, o przestrzeganie procedur, a także o odbywaniu spotkań ze swoimi pracownikami i informowaniu ich na bieżąco o ważnych dla szpitala sprawach i podejmowanych decyzjach.

Dyrektor szpitala zwróciła również uwagę na zachowanie mediów, które "okupywały" szpital, co utrudniało pracę lekarzom i pielęgniarkom. Spowodowało to, że pracownicy czuli ogromny dyskomfort w pracy oraz towarzyszył im wielki stres.

- Ostatnie dwa tygodnie były dla nas bardzo trudnym okresem - oznajmiła dyrektor szpitala. - Na szczęście, atmosfera w pracy wraca powoli do normy. Jak wiadomo, pielęgniarka została zawieszona w czynnościach służbowych do czasu wyjaśnienia sprawy. Powołana została komisja, która prowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, ale przede wszystkim postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kartuzach.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Relisys - niezalogowany 2008-03-24 13:22:33

    Jak Wy drodzy forumowicze mało wiecie jak jest w służbie zdrowia.... Piszecie o Radomiu, a tam chodziło o coś zupełnie innego - o zgodę za robote w nadgodzinach i sposób w jaki to załatwiano. Polecam poczytać np to: http://www.globalizacja.org/raport-wtz.pdf Wymienialnoś pokoleniowa w SZ już prawie nie istnieje -większość lekarzy specjalistów to już niemal emeryci. Młodzi albo zwiali albo nie przejdą specjalizacji (lobby ordynatorsko - specjalistyczne) Pielęgniarki? Też na wymarciu, Fizjoterapia -już na uczelniach głośno sie gada że tylko wiać. Tylko aptekarzom się chyba powodzi bo naród sie leczy sam -aptek Ci u nas dostatek a z zasłuchanych poddczas nich transakcji wynika że lekiami to sie u nas handluje jak pietruszką (Pani magister a na co to jest? A na serce, To ja wezne troche tego i te herbatki oraz to co Goździkowa, no to co w telewizji mówili...) -no ćóż naród leczy sie juz sam... Powszechny bałagan, nepotyzm. I nie wierzcie że te podwyżki są takie znaczne. Kto dostał lepiej ten dostał (statystyka mówi że jak pies z panem idzie po ulicy to statystycznie maja troje nóg -średnia arytmetyczna to się chyba nazywa ...). Nie jest różowo i niestety PACJENCI TRACĄ. Ale już widać że wszystko idzie w stronę prywatyzacji- takiej prawdziwej oddolnej. I to już wkrótce nastapi - tak widać po rynku medycznym (ostatnio byłem na takim zgrupowaniu handlarzy medyczych - wszystko nastawione już niemal jest na prywatną działalnoś medyczna) Tak więc wiosna blisko...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    senior - niezalogowany 2008-03-24 00:48:19

    mnie się podoba załatwienie sprawy w radomiu. była umowa z lekarzami dostali podwyżki, ale jeśli dali coś to trzeba więcej zamknięto dwa oddziały i lekarska brać została bez roboty. sprytni, młodzi wykształceni, znający języki, a mający trudności z przebiciem się i wykazaniem, bo stara gwardia opanowała szpitale wyjeżdżają na zachód. starzy szantażem chcą wymusić europejskie zarobki, ja powiedziałbym im wypie... na zachód, nostyfikować dyplomy, poznać języki, a jak nie to dostosować się do realiów polskich, podwyżki tak, ale z rozsądkiem. jestem ciekaw, czy taki pośledni lekarzyna krzyczący o podwyżki europejskie płaciłby tak od siebie bez przymusu mechanikowi za naprawę auta po europejsku, hydraulikowi sprzedawczyni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 17 - niezalogowany 2008-03-23 22:05:16

    Ten kto układał to przysłowie myślał zapewne o rzemieślnikach, nie o lekarzach. Temat wynagrodzeń lekarzy przewijał się na naszym forum już kilkakrotnie. Ale ja dalej nie rozumiem, jak można przeliczać ludzkie życie na pieniądze. Widać starej daty jestem. W biednych lekarzy nie wierzę, bo znam osobiście zbyt wielu. To wszystko jednak jakoś nijak ma się do śmierci tego dziecka. To że jest zainteresowanie wszystkim co dotyczy kartuskiego szpitala, to chyba nic dziwnego. Przecież wszyscy prędzej czy później, jak nie my to ktoś z naszych bliskich będzie zmuszony do skorzystania z opieki w tym szpitalu. Nie dziwmy się więc, że zależy nam na zmianie opinii o tej placówce. Może nawet nie tylko opinii, ale i organizacji w tym szpitalu. Jedno jest pewne. Coś trzeba zrobić, aby podobne wypadki nigdy już nie miały tam miejsca. http://imageshack.us

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości