Reklama

Banino. Lepią i sprzedają pierogi, by pomóc uchodźczyniom z Ukrainy

Są pyszne, domowej roboty, a do tego można dzięki nim pomóc. Mowa o pierogach ukraińskich (ruskich), które lepią nie tylko panie z rodzinnej pierogarni Lepimy.pl w Baninie, ale też Ukrainki, które przed toczącą się wojną w swoim kraju, znalazły schronienie w domu pani Justyny - właścicielki pierogarni. Kupując zestaw: pierogi i barszcz, pomagasz uchodźczyniom, bo całkowity dochód ze sprzedaży trafi właśnie do nich. Pierogi można kupić w pierogarni Lepimy.pl w Baninie.

Gdy wybuchła wojna w Ukrainie, ani chwili się nie wahali. Od razu wiedzieli, że chcą pomóc. Zgłosili się do bazy rodzin, by przyjąć uchodźców. Przed kilkoma dniami do ich drzwi dotarły dwie kobiety z dwojgiem dzieci. Chcieli jednak zrobić coś więcej, a z uwagi na to, że prowadzą rodzinną pierogarnię, wyszli z inicjatywą, by lepić pierogi ukraińskie i sprzedawać je, a dochód z ich sprzedaży ma trafić do mieszkających pod ich dachem Ukrainek.

- W momencie, kiedy wybuchła wojna na Ukrainie byliśmy z mężem i rodziną na beztroskich wakacjach we Włoszech. Rodzina zaczęła nas bombardować informacjami zza wschodniej granicy. To było miażdżące. Bardzo przytłaczające. Bardzo to przeżywaliśmy. Zalewaliśmy się łzami. Dzieci pytały, co się dzieje. Mówiliśmy im, że to kontuzje po nartach. Nie dawało nam to jednak spokoju. Zapytałam męża, czy możemy pomóc. Odpowiedź była twierdząca. W czwartek, 24 lutego zgłosiłam nas, że chcemy przyjąć obywateli Ukrainy do swojego domu. Rodzin, które miały u nas być, było kilka. Była huśtawka wielu emocji. Niektórzy mieli już przyjeżdżać, czekaliśmy z obiadem, a okazało się, że zostają gdzieś po drodze. Przez te niespełna dwa tygodnie były różne zwroty akcji. Mimo tych wszystkich emocji, staraliśmy się trzymać, bo to nie o nas chodzi, że chcemy pomóc, ale najważniejsze, by osoby, które tej pomocy potrzebują, ją otrzymały - podkreśla Justyna, mieszkanka Banina.

Reklama

- Na szczęście w końcu się udało. Trafiła do nas czteroosobowa rodzina. Ewelina, jej około 25-letnia i 10-letnia córka oraz półtoraroczna wnuczka. Ewelina jest wdową. Mąż Natalii pozostał na Ukrainie i walczy. Przyjechali do nas spod Kijowa. Te pierwsze dni wykorzystaliśmy na to, aby sprostać ich potrzebom, bo nie wiedzieliśmy jakie osoby i w jakim wieku do nas przyjadą. Osoby z naszego najbliższego osiedla organizowały też zbiórki pomocy dla dziewczyn. Byliśmy też w bazie Ochotniczej Straży Pożarnej w Skrzeszewie, gdzie dziewczyny otrzymały chemię, środki czystości. Jak już zabezpieczyliśmy podstawowe potrzeby, to zaczęliśmy się zastanawiać do dalej. Dziewczyny potrzebują jeszcze aklimatyzacji. Nadal jest w nich dużo niepokoju. Organizujemy im wolny czas. Bardzo lubią jeziora i morze, więc planujemy wycieczki. Chcieliśmy też pomyśleć o pomocy długofalowej, aby dziewczyny miały, jak stanąć na nogi - dodaje.

I stąd narodził się pomysł sprzedawania pierogów ukraińskich w zestawie z barszczem. Akcja trwa od czwartku.

Reklama

- Normalnie mamy otwarte od godziny 10. Po opublikowaniu informacji o akcji, otrzymałam mnóstwo telefonów, czy nie mogliby kupić pierogów wcześniej, w drodze do pracy, więc dziś (piątek, 11 marca) mamy otwarte od godziny 8. Nie chcemy jednak, aby była to chwilowa pomoc, a długofalowa. Tak długo, jak dziewczyny u nas będą, dochód ze sprzedaży pierogów ukraińskich w zestawie z barszczem będzie trafiał do nich. Ma to być realna pomoc dla nich, tak, aby mogły stanąć na nogi - akcentuje właścicielka Lepimy.pl.

Zestaw, w którego skład wchodzi kilogram pierogów ukraińskich (ruskich) i litr barszczu kosztuje 50 zł. Pierogarnia otwarta jest od wtorku do piątku w godzinach od 10 do 18, a w soboty od 9. do 16. Pierogarnia Lepimy.pl mieści się w Baninie przy ul. Lotniczej 24 (nieopodal cmentarza).

Reklama

- Pierogi są przepyszne, domowe, a jeśli dodatkowo można jeszcze pomóc, to tym bardziej warto przyjść i kupić. Zachęcam wszystkich do zakupu pierogów i wsparcia dziewczyn z Ukrainy - zachęca jedna z klientek.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kotwit 2022-03-11 17:42:48

    Szkoda, że mieszkam tak daleko od Banina i nie mogę się przyłaczyć. Ale kto nie wie, to informuję, że moim zdaniem specjały przyrządzane na Kaszubach przez miejscowe gospodynie, to jest mistrzostwo świata. Objechałem pół świata i z czystym sumieniem mogę zaświadczyć, że gospodynie kaszubskie i Koła Gospodyń Wiejskich, nie tylko nie mają się czego wstydzić, ale wyprzedzają lokalne gospodynie z innych części świata. Ich wyrobami można zachwycać się bez końca. Szkoda, że nie ma jakiegoś sklepu, gdzie ich oferta byłaby eksponowana na stałe. I proszę nie porównywać mi tu jakichś kebabów czy innych burgerów, bo to jest inna liga.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości