Ekipa Tombudu Kartuzy wyrasta pomału na głównego faworyta tegorocznej edycji Kartuskiej Halowej Ligii Piłki Nożnej. W miniony weekend odniosła kolejne dwa zwycięstwa i w tabeli Superligi prowadzi już nad resztą stawki z przewagą pięciu punktów. W II lidze miano samodzielnego lidera dzierży natomiast nadal Graham Sierakowice.
Przed rozpoczęciem rozgrywek wydawało się, że piłkarzom Tombudu zagrozić może w tym sezonie jedynie Mściwoj i ewentualnie Millenium. Oba te zespoły musiały już jednak uznać wyższość “miejscowej Barcy” i coraz bardziej prawdopodobne jest, że na Tombud mocnych jednak nie będzie.
W miniony weekend kartuska Superliga rozegrała aż dwie kolejki, w sobotę i niedzielę. Głównym bohaterem tych spotkań był właśnie Tombud, który w dwóch meczach zdobył aż 16 bramek, tracąc przy tym zaledwie jedną! Najpierw odprawiony z kwitkiem został słabo spisujący się Elus, natomiast później dość niespodziewanie potężne cięgi zebrało Millenium oddając mecz 1:9!
W pozostałych spotkaniach emocji było już znacznie więcej. Na uwagę zasługują m.in. dwie bardzo wyrównane potyczki Grunke Somonino. W sobotę zespół ten bliski był urwania punktów faworyzowanemu Millenium. Jeszcze na początku drugiej połowy prowadziło już nawet 2:0, ale pościg Millenium okazał się skuteczny. Dwa razy trafił Uzarek, a po jednym golu dorzucili Hoffman i Kordyl i zrobiło się 4:2. W samej końcówce somoninianie zdołali już tylko zmniejszyć rozmiary porażki I ulegli ostatecznie 4:3.
W niedzielę ekipa ta miała już nieco więcej szczęścia. Tym razem rywalem był Mściwoj z kapitalnie interweniujacym tego dnia Ochalem. To głównie dzięki jego paradom do przerwy to wicemistrzowie z poprzedniego sezonu mogli cieszyć się ze skromnego prowadzenia 1:0. W drugiej połowie po trafieniu dorzucili jeszcze Czerwiński i Dawidowski, co przy jednym golu Konkola dawało Mściwojowi bezpieczne 3:1. Sytuacja zmieniła się po drugiej żółtej kartce dla Ustowskiego. Grające w przewadze Grunke najpierw strzeliło kontaktową bramkę, a na 10 sekund przed końcem zdołało doprowadzić do wyrównania. Co więcej, uczynił to MichałKartuszyński, a więc... bramkarz zespołu z Somonina!
Z pozostałych rozegranych w miniony weekend spotkań na uwagę zasługuje też sobotnia potyczka Mściwoja z Drink Teamem. Po pierwszej połowie na zaskakującym, ale zasłużonym prowadzeniu znajdowali się bowiem ambitnie walczący piłkarze z Kolbud. Mściwoj za odrabianie strat wziął się dopiero po przerwie. Robił to jednak na tyle skutecznie, że zwyciężył ostatecznie aż 7:3.
Nie sposób nie wspomnieć też o rywalizacji Karudu z Elusem. Przed tym spotkaniem oba zespołu miały na koncie zerowy dorobek punktowy, więc wydawało się, że szykuje się zacięta walka o pierwsze “oczka”. Na boisku od początku rządził jednak niezaprzeczalnie Karud. Kiełpinianie już po pierwszej połowie prowadzili 3:0. W drugiej dopełnili tylko zniszczenia trafiając do siatki ustępujących mistrzów jeszcze sześciokrotnie.
Ekipy grające w II lidze aż tak pracowitego weekendu już nie miały. Niemniej, w kilku spotkaniach znowuż było można obserwować zaciętą walkę do samego końca. Tak było w pojedynkach Zarexu Puzdrowo z Klejną Puzdrowo (6:5), Kwiaciarni Zaremba z Wodjarem Ostrzyce (5:3) czy 4ML Budowy z Justa&Blumi Przywidz (2:3).
Najciekawiej zapowiadał się jednak mecz Jan-Tynku ze Zbrójstalem. I dramaturgii faktycznie odmówić mu nie można. Niemal przez całe spotkanie niewielką przewagę, zarówno na parkiecie, jak i tablicy wyników mieli piłkarze z Kartuz. Końcówka należała jednak do rywali z Żukowa, którzy najpierw wyrównali, a na sześć sekund (!) przed końcową syreną za sprawą Wojciecha Poroszewskiego sięgnęli po komplet punktów.
Na czele tabeli po czterech kolejkach pozostaje Graham Sierakowice, który po pewnym zwycięstwie nad Feniksem Kartuzy pozostaje jedynym II-ligowym teamem z czterema wygranymi na koncie.
Superliga:
Mściwoj – Drink Team 7:3
Elus – Tombud 0:7
PPHU Malek – Karud 7:2
Millenium – Grunke 4:3
Drink Team – PPHU Malek 1:3
Kardud – Elus 9:3
Grunke – Mściwoj 3:3
Tombud – Millenium 9:1
Komentarze