Wczoraj w Sądzie Rejonowym w Kartuzach odbyła się kolejna rozprawa dotyczącą nieprawidłowości przy budowie gimnazjum w Staniszewie. Sędzia Aleksandra Śledzińska przesłuchiwała Bogdana G., prezesa firmy budowlanej, która była wykonawcą szkoły oraz Bogdana W., prezesa firmy, która wykonała plany budynków.
Jako pierwszy w roli świadka przesłuchiwany był Bogdan G., prezes firmy budowlanej, która była wykonawcą gimnazjum w Staniszewie. Powiedział, że to nie on nadzorował budowy szkoły w Staniszewie, ale dyrektor techniczny firmy Marian G. - jego brat.
- Mam tyle pracy, że nie jestem w stanie nadzorować wszystkich budów - oznajmił Bogdan G. - Marian zajmował się sprawami technicznymi i wraz z kierownikiem budowy decydował o pracach wykonywanych na budowie.
Zaprzeczył on, że jego firma zgodziła się wykonać prace dodatkowe na własny koszt w przypadku braku możliwości wykonania tych prac w ramach zamówienia z wolnej ręki.
- Absolutnie nie mogłem do tego dopuścić - stwierdził. - Nie dość, że musiałbym mieć zgodę zarządu, to byłoby to działanie na szkodę spółki.
Jego zdaniem gmina zyskała na tym, że prace dodatkowe wykonano od razu, ponieważ później koszty okazałyby się o wiele większe.
Drugim z przesłuchanych był Bogdan W., prezes firmy, która wykonywała projekty gimnazjum. Uważa, że projekt był wykonany zgodnie z zawartą umową i nikt z nim nie rozmawiał o zmianie lokalizacji boisk ani o wykonaniu planów kanalizacji. Na pytanie, czy jest możliwość wykonania niepełnego projektu, odpowiedział:
- Nie mogę zmusić do pracy projektantów powyżej umowy, która została wcześniej podpisana - oznajmił. - Natomiast nie wiem, co później zostało zrealizowane i jakie były wprowadzone zmiany. Nikt nie zgłaszał do biura zastrzeżeń.
Nie udało nam się być na rozprawie od samego początku, gdyż zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez sekretariat wydziału karnego, który poinformował nas, że rozprawa staniszewska rozpoczyna się o godzinie 13. W rzeczywistości rozprawa rozpoczęła się o godzinie 10. Podobnie zostały poinformowane inne media. Czy było to celowe działanie mające na celu uniemożliwienie mediom uczestnictwa w rozprawach? Czy też zwykły bałagan? Nie wiemy. Następna rozprawa odbędzie się dopiero za 3 miesiące - 6 lutego 2008 roku o godz. 10.
pio
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze