Spółka PGNiG zakończyła już odwiert badawczy w Borczu i szykuje się do kolejnego odwiertu na koncesji Kartuzy-Szemud, konkretnie w Miłowie (gm. Przywidz). Na pytania czy gmina Somonino jest gazowym potentatem jednak jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Właśnie rozpoczęto analizę opłacalności złoża, a ta potrwa co najmniej kilka miesięcy.
O pracach wiertniczych w Borczu pisaliśmy już wiele razy. Obecność PGNiG w Borczu wywołała niemałe poruszenie wśród lokalnej społeczności. Mieszkańcy obawiali się przede wszystkim skażenia środowiska, hałasu i niedoboru wody.
Termin rozpoczęcia prac kilkukrotnie przekładano, ale w lipcu tego roku stanęła wreszcie wieża wiertnicza. Przez kilkadziesiąt kolejnych dni pracownicy spółki wwiercili się w ziemię na głębokość 3800 m. Z jakim skutkiem, póki co nie wiadomo.
- Pobrane w czasie odwiertu próbki skał zostaną teraz poddane gruntownej analizie opłacalności złoża. Decyzja o dalszych pracach na odwiercie Borcz będzie uzależniona od wyników tych prac, które potrwają co najmniej kilka miesięcy - potwierdza jedynie zespół prasowy PGNiG.
Czy zatem działalność spółki ograniczy się do odwiertu próbnego czy też może za jakiś czas ekipa wiertnicza pojawi się znowu okaże się za jakiś czas. Już teraz przedstawiciele PGNiG przyznają jednak, że najbardziej perspektywicznym rejonem pod względem złóż gazu z łupków na Pomorzu jest koncesja Wejherowo. Tam odwiertów wykonano już kilka, począwszy od Lubocina, poprzez Kochanowo i Opalino, a na planowanym Tępczu skończywszy.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze