Wraca temat odwiertu, do którego w Borczu (gm. Somonino) szykuje się firma PGNiG. O szczegóły planowanej inwestycji pytali wójta radny Armatowski, a także sołtys Połęczyna. - Spotkaliśmy się z przedstawicielami spółki i są oni otwarci na zorganizowanie spotkań dla zainteresowanych tematem łupków mieszkańców. Termin wyznaczony zostanie jednak dopiero po ostatecznym wyborze lokalizacji odwiertu - zapewniał wicewójt Jerzy Kowalewski.
Z podobnym pytaniem wystąpił także później Andrzej Kryszewski, sołtys Połęczyna.
- Co wójt o tym w ogóle myśli? Z jakimi korzyściami dla nas będzie się to wiązało? Mieszkańcy powinni mieć wiedzę na ten temat, być świadomi zagrożeń i skutków ubocznych? - dopytywał sołtys.
Odpowiedzi na te zapytania udzielił zastępca wójta, Jerzy Kowalewski, zapewniając, że po prasowych doniesieniach na temat odwiertu w Borczu doszło do kolejnego spotkania władz gminy z przedstawicielami Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazu, ale po raz kolejny żadne wiążące decyzje nie zapadły.
- Panie, które do nas przyjechały nie potrafiły nam powiedzieć, w którym konkretnie miejscu będzie odwiert, bo jak się okazuje to jeszcze nie jest postanowione. Wcześniej mówiło się o terenach Agencji Nieruchomości Rolnych, teraz usłyszeliśmy, że rozmowy prowadzone są z Nadleśnictwem Kolbudy. Panie są bardzo otwarte i gotowe na organizację spotkań z mieszkańcami. Rozstaliśmy się więc z postanowieniem, że kiedy znana będzie ostateczna lokalizacja odwiertu, przedstawiciele PGNiG skontaktują się z nami. Wówczas zastanowimy się czy zrobić jedno ogólne spotkanie we wsi Borcz czy wyznaczymy punkt konsultacyjny w gminie, który każdy zainteresowany będzie mógł odwiedzić. Na tym póki co stanęło - przyznał Jerzy Kowalewski.
Do pytań sołtysa Kryszewskiego odniósł się natomiast przewodniczący Andrzej Regliński, zauważając, że jest jeszcze za wcześnie by móc mówić o jakichkolwiek korzyściach. Tym bardziej, że plany PGNiG dotyczą odwiertu badawczego, a nie już eksploatacyjnego.
- Najpierw trzeba sprawdzić czy tu w ogóle jest gaz. Co te badania wykażą dopiero się przekonamy. Gdyby jednak okazało się, że mamy bogate złoża, myślę że gmina na pewno będzie miała swój udział w czerpanych z tego zyskach - dodał przewodniczący Regliński.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze