Reklama

Borowo. Samochodem po jeziorze

W miniony weekend mieszkańcy Borowa i najbliższych okolic mieli dość niecodzienną atrakcję. Grupa śmiałków urządziła sobie na zamarzniętej tafli Jeziora Karlikowskiego ...samochodowe przejażdżki.

Utrzymujące się od dłuższego czasu wysokie mrozy sprawiły, że lokalne jeziora skute zostały grubą warstwą lodu. Jak się okazuje to wymarzone warunki nie tylko dla miłośników łyżwiarstwa czy łowienia ryb, ale i amatorów mocniejszych wrażeń.

Dowodem na to może być Jezioro Karlikowskie w Borowie, gdzie w miniony weekend poobserwować można było krążące po lodzie auta.

Widok ten zaniepokoił jedną z naszych czytelniczek. Niedzielny wypoczynek skutecznie utrudniał jej też wywoływany przez ryk silników hałas.

- Przez całą sobotę i niedzielę byliśmy skazani na słuchanie samochodów, które jeździły po lodzie na pobliskim jeziorze. Mimo prośby o interwencje nikt się nie zjawił. Ciekawi mnie dlaczego nikt się tym nie zainteresował. Przecież mogło dojść do tragedii - napisała nam pani Magdalena.

O niecodzienną rozrywkę, za jaką należy uznać przejażdżki samochodem po jeziorze, zapytaliśmy Jarosławę Krefta, oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach. Jak się okazuje, mimo iż temat rajdów na lodzie jest funkcjonariuszom znany, obowiązujące przepisy prawa związują im w takiej sytuacji ręce. Nie ma bowiem żadnego aktu prawnego, który regulowałby tego typu sytuacje. Co za tym idzie, jazda samochodem po jeziorze nie jest nawet wykroczeniem i nie można jej w żaden sposób nikomu zabronić.

Problematyczna jest też interpretacja przepisu dotycząca poruszania się po jeziorze znajdującym się w tzw. "strefie ciszy". Jezioro Karlikowskie do takich właśnie należy, ale stosowne przepisy mówią wyłącznie o jednostkach pływających. Ustawodawca nie przewidział bowiem, że znajdą się chętni, by w okresie zimy poruszać się po jeziorze samochodem.

Póki luki prawne nie zostaną uzupełnione, będzie trzeba najwyraźniej przywyknąć do widoku samochodów mknących po zamarzniętej tafli akwenów wodnych. Sam fakt, że śmiałkowie ci swoim zachowaniem stwarzają ogromne ryzyko, przede wszystkim dla siebie, nie ma najmniejszego znaczenia. Za lekkomyślność i brak wyobraźni karać w końcu nie można.

Bohaterowie weekendowych rajdów po jeziorze w Borowie umieścili już w internecie filmiki z nagraniami swoich popisów. Poniżej prezentujemy niewielką ich próbkę.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 15 - niezalogowany 2011-03-12 20:00:38

    No dzisiaj nikt nie ryzykował:P

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 15 - niezalogowany 2011-03-04 12:10:07

    @dark angel: Otóż to

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dark angel - niezalogowany 2011-03-04 10:22:31

    A ja wiem kto to jest i nawet długo nie trzeba sie zastanawiac kto ma takie pomysły w BRW:D A jak chca niech jeżdżą są dorośli i zdają sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji.. Bez adrenaliny nie czujesz że żyjesz;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości