Reklama

Brytyjskie praktyki uczniów ZSZiO

16 uczniów Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Kartuzach ma za sobą dwutygodniowe praktyki w angielskim Plymouth. Wyprawa zakończyła się nie tylko nowymi doświadczeniami i uzyskaniem kilku certyfikatów, ale i masą wspomnień. - To były chyba jedne z najlepszych dwóch tygodni w moim życiu - podsumowuje jeden z uczestników.

ZSZiO "na Wzgórzu" już od kilku lat realizuje projekty, dzięki którym tamtejsza młodzież ma okazję szlifować nabyte w szkole umiejętności zawodowe w innych europejskich krajach. W kwietniu wyjazd taki zaliczyła kolejna grupa nastolatków. Tym razem z klasy informatycznej.

- Wybraliśmy najlepszych, dlatego nie miałem obaw o umiejętności naszych uczniów, chociaż robili tam rzeczy, których się w szkole nie uczyli. Miałem okazję rozmawiać z ich opiekunem już na początku praktyk i wiedziałem, że to odpowiednia osoba, że będzie umiał z nimi pracować. Myślę, że był to czas spędzony bardzo dobrze - ocenia wicedyrektor szkoły, Andrzej Klinkosz.

Sam wyjazd był tymczasem nie lada wyzwaniem. Po pierwsze tuż przed terminem praktyk szkoła zdecydowała się zmienić organizację pośredniczącą. Po drugie, w odróżnieniu od wcześniejszych wyjazdów, uczestnicy trafili do różnych rodzin, zamieszkali w różnych częściach miasta i do siedziby Pilgrim Centre, gdzie odbywali praktyki musieli codziennie dotrzeć sami. Zważywszy na fakt, że Plymouth to kilkudziesięciotysięczne miasto, zupełnie im wcześniej nie znane, gdzie posługiwać można się było wyłącznie językiem angielskim, sprawdzian samodzielność przeszli wzorcowo.

- Chwalono nas na każdym kroku, że młodzież jest zdyscyplinowana, przygotowana, kulturalna, że zawsze można było na nich liczyć. Świetnie się spisali. Nie wiem ilu 17-latków tak dobrze radziłoby sobie w dużym, nieznanym mieście. Wszyscy zostali wysoko ocenieni, a ich opiekun stwierdził na zakończenie, że życzyłby sobie więcej takich studentów. Trudno o lepszą rekomendację. Mam nadzieję, że wrześniowa grupa ekonomistów zrobi równie dobre wrażenie - chwali praktykantów Magdalena Fryt, koordynator projektu i jeden z opiekunów.

Ciepłych słów pod adresem uczestników kwietniowego wyjazdu do Anglii nie kryje też dyrektor placówki, Grażyna Maczulis.

- Wiem, że kierownik praktyk był bardzo zadowolony, że pokazaliście co potraficie. Dla mnie, jako dyrektora szkoły to niezwykle ważne. Jestem bardzo dumna, że pani Fryt i pan wicedyrektor Klinkosz dbają o to, by nasza młodzież wyjeżdżała zagranicę i taką praktykę miała okazję odbyć. To przede wszystkim szansa na sprawdzenie swojej wiedzy zawodowej, ale także językowej, a jak się dowiadujemy, zostały ocenione bardzo wysoko. Wierzę, że to umiejętności będziecie nadal rozwijać - podsumowała.

Poza praktyczną nauką zawodu, polscy uczniowie mieli też sporo czasu wolnego, pożytkując go na rozrywki, lokalne atrakcje i wycieczki. Zobaczyć udało im się m.in. Londyn, Bath oraz Bristol. Wyprawę zakończyli zaś z certyfikatami ECVET, Europass Mobility, Certificate of Attendance oraz podobnym dokumentem wydanym przez szkołę. To niezły kapitał przed wejściem na rynek pracy już po maturze.

Oto jak praktyki w Plymouth wspominają sami uczniowie:

Mateusz Gackowski - W czasie praktyk robiliśmy różne rzeczy, projektowaliśmy identyfikatory, pracowaliśmy na Visual Basicu, Exelu, krosowaliśmy kable, nagrywaliśmy i montowaliśmy filmy, składaliśmy i naprawialiśmy komputery, konsole. Generalnie były to rzeczy nowe, ale i takie z którymi mieliśmy już styczność w szkole. Po praktykach chodziliśmy do kina, na kręgle, bilard, gokarty. Było świetnie. Myślę, że to były jedne z najlepszych dwóch tygodni w moim życiu.

Damian Kroll - Byłem jednym z uczniów, którzy otrzymali niepowtarzalną okazję wyjazdu. Na początku musieliśmy przejść stresującą rekrutację, ale potem było już z górki. Uważam, że przygotowani zostaliśmy perfekcyjnie. Miejsce praktyk zrobiło na nas ogromne wrażenie. Opiekunowie sprawdzili na początku nasze umiejętność, pracę zespołową, a wszystko to w świetnej atmosferze. Opiekunowie byli niezwykle pomocni i serdeczni. Pracowaliśmy w grupach, które otrzymywały do wykonania konkretne zadania. Musieliśmy znaleźć usterkę w sprzęcie, działać na programach. To był prawdziwy test naszych możliwości. Niezwykle miło będę też wspominał nasze wyjścia kulturalne. Myślę, że nie ma nic na co mógłbym narzekać.

To nie koniec zagranicznych wojaży młodzieży ze "Wzgórza". Już wkrótce rusza rekrutacja kolejnej grupy praktykantów. We wrześniu w to samo miejsce udadzą się bowiem tutejsi ekonomiści.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości