Mieczysław Grzegorz Gołuński, burmistrz Kartuz bynajmniej nie ma szans na zostanie legendarnym Janosikiem, który zabierał bogatym i dawał biednym. Na jego łaskę przy podatkowych umorzeniach mogą liczyć wydawałoby się głównie zamożne i dobrze prosperujące firmy.
Jeszcze niedawno burmistrz zapewniał publicznie, że każda decyzja w sprawie umorzenia należności podatkowych jest szeroko konsultowana. Do mieszkań ludzi zwracających się z prośbą o darowanie podatku podobno zagląda opieka społeczna. Jedną z kontrowersyjnych decyzji było umorzenie 60 tysięcy złotych bogatej firmie Eurofoods. Biznesmenów nie tylko stać na poruszanie się luksusowymi autami – których opieka społeczna nie zauważyła? – ale też na gigantyczne inwestycje związane z rozwojem firmy, jak na przykład zakup gruntów czy pomieszczeń produkcyjnych.
Ostatnio jednak burmistrz Gołuński przeszedł sam siebie. Umorzył 3772 złote podatku od nieruchomości firmie Almar, która w styczniu tego roku odebrała tytuł Lidera Polskiego Biznesu 2003, przyznawany przez Business Centre Club!!! To znane nawet w Europie przedsiębiorstwo może pochwalić 30-procentowym wzrostem przychodów. Dlaczego zwraca się o darowanie tak wydawałoby się niewielkiej kwoty, dlaczego burmistrz umarza podatki tak bogatej firmie, czy opieka społeczna stwierdziła u biznesmenów niedostatek? A przecież tyle ludzi w Kartuzach żyje w skrajnej nędzy.
Łącznie w 2003 roku decyzją burmistrza Gołuńskiego umorzono 56 tys. zł podatku osobom fizycznym i aż 576 tys. zł firmom.
Jarek Kropidłowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze