Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Radni gminy jak zwykle dali dupy! Żeby czasem nie podpaść proboszczowi zgodzili się przekazać te obiecane przez słońce pieniążki! Wystarczy teraz, że słońce pójdzie naobiecywać przed wyborami w pozostałych parafiach (a jest i w gminie kilkanaście) i radni będą musieli dawać czarnym nasze pieniądze, albo narażą się na potępienie z ambony! To jeden wielki skandal, bo proboszcz Krupiński ma wiele innych możliwości finansowania remontów - np. konserwator zabytków, kuria biskupia, pieniądze z tacy, zbieranie cegiełek, ale po co to robić i się starać, skoro można wykorzystać sytuację jaka powstaje przed wyborami i naciągnąć na to gminę. W tej całej sprawie istnieje także drugie dno. Tzw. gospodarność księdza proboszcza. Znam sytuację jednej firmy, która wykonywała pewne prace na rzecz parafii. Nie wiem dlaczego, ale ks. pr. uznał, że prace tej firmy to ofiara na rzecz kościoła, więc zamiast wynagrodzenia przesłał właścicielowi laurkę z podziękowaniami oraz z przyrzeczeniem modlitwy za jego duszę. Pracownicy firmy z pewnością odstąpią swoje wynagrodzenie za wykonane w parafii prace, podobnie z pewnością postąpi ZUS i US. W kościele katolickim bez zmian.
noo sprawa podobna jak ta ze światynia opatrznośći. żeby zdobyć głosy wyborców trzeba "dobrze żyć" z kościołem. Kto wie ale może już niedługo nasze słoneczko wystapi w radiu Maryja ;)
A ja myślałem, że się przesłyszałem, jak proboszcz z ambony słońce wychwalał!
nie udało się bo proboszcza nie ma.....
Radni gminy jak zwykle dali dupy! Żeby czasem nie podpaść proboszczowi zgodzili się przekazać te obiecane przez słońce pieniążki! Wystarczy teraz, że słońce pójdzie naobiecywać przed wyborami w pozostałych parafiach (a jest i w gminie kilkanaście) i radni będą musieli dawać czarnym nasze pieniądze, albo narażą się na potępienie z ambony! To jeden wielki skandal, bo proboszcz Krupiński ma wiele innych możliwości finansowania remontów - np. konserwator zabytków, kuria biskupia, pieniądze z tacy, zbieranie cegiełek, ale po co to robić i się starać, skoro można wykorzystać sytuację jaka powstaje przed wyborami i naciągnąć na to gminę. W tej całej sprawie istnieje także drugie dno. Tzw. gospodarność księdza proboszcza. Znam sytuację jednej firmy, która wykonywała pewne prace na rzecz parafii. Nie wiem dlaczego, ale ks. pr. uznał, że prace tej firmy to ofiara na rzecz kościoła, więc zamiast wynagrodzenia przesłał właścicielowi laurkę z podziękowaniami oraz z przyrzeczeniem modlitwy za jego duszę. Pracownicy firmy z pewnością odstąpią swoje wynagrodzenie za wykonane w parafii prace, podobnie z pewnością postąpi ZUS i US. W kościele katolickim bez zmian.
noo sprawa podobna jak ta ze światynia opatrznośći. żeby zdobyć głosy wyborców trzeba "dobrze żyć" z kościołem. Kto wie ale może już niedługo nasze słoneczko wystapi w radiu Maryja ;)
A ja myślałem, że się przesłyszałem, jak proboszcz z ambony słońce wychwalał!