- Smutne, żałosne gratulacje dla młodych oświeconych tuskomatołków. Jesteście pierwszym pokoleniem w Polskiej historii po uzyskaniu niepodległości ,które samo z własnej woli pozbawiło się głosu nie uczestnicząc w referendum - rozpoczął swój wpis na facebooku radny Andrzej Pryczkowski. Swoim ostrym komentarzem wywołał burzę w sieci. Zdania są jednak podzielone. Część internautów jest oburzona wpisem radnego, część z kolei przyznaje mu rację.
Emocje po wyborach opadły. Przed nami nowa kadencja Sejmu i Senatu. Podsumować jednak udział w referendów, które towarzyszyło tegorocznym wyborom parlamentarnych postanowił radny Rady Miejskiej w Kartuzach Andrzej Pryczkowski w ostrych słowach krytykując tych, którzy postanowili nie brać udziału w referendum.
- Smutne ,żałosne gratulacje dla młodych oświeconych tuskomatołków. Jesteście pierwszym pokoleniem w Polskiej historii po uzyskaniu niepodległości ,które samo z własnej woli pozbawiło się głosu nie uczestnicząc w referendum .Nie uczestnicząc w nim pokazaliście że macie niewolniczą mentalność pozbawiliście się decydowania i mówienia o sobie w swoim imieniu .Bez jednego wystrzału oddaliście to o co walczyły pokolenia rodziców dziadków. Przy okazji zastanówcie się dlaczego wasz wybór tak bardzo podoba się Rosji Białorusi a Niemcy wręcz pieją z zachwytu A tak naprawdę sprzedajecie swoich rodziców i dziadków a także samych siebie w powtórną niewolę Uwierzyliście!!! w demokratyczną opozycją tylko czy hasła moherowe berety schowaj babci dowód ***** *** mają cokolwiek wspólnego z demokracją - napisał na swoim profilu na facebooku radny Andrzej Pryczkowski.Reklama
Wpis ten wywołał falę oburzenia wśród internautów. Poniżej przedstawiamy kilka opinii facebookowiczów.
- Panie Andrzeju , Gardzę takimi wypowiedziami, obraził mnie pan i pewnie większość Polaków, a miałem do pana szacunek i sądzę że czasami lepiej by było, aby pan się nie wypowiadał na ten temat - napisał Krzysztof .
- Drogi wujku! Pozwolę sobie zabrać głos z uwagi na fakt, iż w swoim jakże merytorycznym i obiektywnym wpisie wywołałeś mnie do tablicy poprzez nazywanie mnie jedynie młodym oświeconym tuskomatołem. Jednak sama powiedziałbym o sobie młoda, przyszła prawniczka, która chciałby żyć w Polsce, gdzie szanuje się prawa mniejszości, w której każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów bez strachu przed społecznym linczem a przede wszystkim Polski bez mowy nienawiści. Niestety do takiej Polski nam bardzo daleko. Dlatego też nie zdecydowałam się wziąć udziału w farsie przygotowanej przez obóz wtedy jeszcze rządzącej partii PiS. Mowa tu o referendum, w którym niestety zabrakło merytorycznych pytań, skonstruowanych w sposób obiektywny i bez żadnych negatywnych nacechowań. Niezwykle ubolewam z tego powodu, bo jak sam wspomniałeś udział w referendum to prawo za sprawą którego mogę „mówić o sobie i w swoim imieniu”. Szanowny wujku, wspominasz również o pewnych hasłach, którego według Ciebie nie mają nic wspólnego z demokracją. Pozwolę się z Tobą zgodzić, że faktycznie w Polsce od 8 lat brakowało nam tej demokracji, o którą to walczyły pokolenia rodziców i dziadków. Na koniec pozwolę sobie jeszcze dodać, że jest mi niezwykle przykro, iż pomimo tylu kampanii społecznych sprzeciwiających się mowie nienawiści wciąż jej doświadczamy i to w dodatku od osób, które powinny świecić przykładem dla innych, zwłaszcza od osób, które pełniły lub pełnią funkcje publiczne - napisała z kolei Julia.Reklama
- Andrzeju do tej pory myślałem że jesteś prawym człowiekiem. Po twoim wpisie widzę że jesteś jak inni zwolennicy PISU. To w tym kraju już nie można głosować na wybranych przez siebie ludzi i partię? Coś Ci się w głowie poprzewracało. Mamy w tym kraju demokrację i niech każdy głosuje na na kogo uważa. Nie możecie się pogodzić z porażką? Dobrze się stało że będzie więcej partii miało głos w parlamencie a nie tylko jedna partia. Po to nasi poprzednicy walczyli o demokrację w Polsce. Wybór parti nie jest powodem obrażania ludzi - wyborców. Od dzisiaj mówię do ciebie PAN. Panie Andrzeju pohamuj się Pan. Jesteś pan radnym przedstawicielem ludzi i masz pan służyć właśnie tym ludziom. Miejmy nadzieję że w przyszłych wyborach samorządowych wyborcy docenią Pana szacunek do nich - komentował z kolei Rafał.
Wśród negatywnych opinii znalazły się także te popierające słowa Andrzeja Pryczkowskiego. Co więcej, jeden z Czytelników przesłała do nas także list, w którym staje w obronie radnego. Poniżej przytaczamy część nadesłanej opinii.
- Ze zdziwieniem przyglądam się burzy wywołanej przez lewicowe środowiska ziemi kartuskiej dotyczącej wypowiedzi radnego Rady Miejskiej Kartuzy Andrzeja Pryczkowskiego. Moim zdaniem miał rację radny Pryczkowski. W tym wpisie nie ma dosłownie nic, wielkie nic, co mogłoby obrażać jakiegokolwiek Polaka, bo przecież do Polaków skierowane są te słowa. To bardzo trafne podsumowanie sytuacji w jakiej znalazła się nasza ojczyzna. Nasi przodkowie od wieków walczyli i przelewali krew za naszą wolność, za możliwość mieszkania we własnym kraju i swobodę w posługiwaniu się językiem polskim.[...] I teraz, dzisiaj, w XXI wieku, bez jednego nawet wystrzału grupa ignorantów przekreśliła cały ten heroiczny dorobek, oddając niepodległość i suwerenność Polski na rzecz Niemiec i międzynarodówki komunistycznej z siedzibą w Brukseli. We wrocławskim Jagodnie znalazła się nawet grupa przyjezdnych ignorantów która sprzedawała suwerenność Polski do godz. 3 w nocy za …kawałek pizzy. To przerażające jakie spustoszenie w głowach młodych ludzi poczyniła ta antypolska propaganda sączona z polskojęzycznych, wrogich Polsce, mediów typu: TVN, Onet, Wirtualna Polska, Agora, Interia, Radio Zet, itp.- pisze Artur Marszałek.
- Na koniec, niech ci wszyscy oburzeni słowami radnego Pryczkowskiego przypomną sobie jakimi inwektywami obrażają patriotycznych Polaków ci wszyscy zwolennicy Donalda Tuska. Niech przypomną sobie słowa o pisowskiej szarańczy, demolowanie kościołów, przerywanie mszy świętych, obrażanie katolików, napady i pobicia księży katolickich. Niech przypomną sobie te przepełnione „miłością” słowa na k. i ch. pod adresem polskiego wojska i służb granicznych wypowiadane przez lewicowych celebrytów. Niech przypomną sobie żenujące żarty z katastrofy smoleńskiej, sikania na znicze i układanie krzyży z puszek po piwie przed pałacem prezydenckim. Niech przypomną sobie słynne: „Wyp*******j psie” niejakiej Marty Lempart. Niech przypomną sobie słowa posłanki Gajewskiej pokazującej gestem poderżnięcie gardła zwolennikom PiS. I tak można by przypominać jeszcze wiele godzin. A słynne ***** *** jest zapewne zwieńczeniem możliwości ich intelektu i przejawem miłości oraz tolerancji. Wtedy jakoś nie słychać było oburzenia tych wszystkich świętoszków, co to teraz nagle poczuli się dotknięci - podsumowuje.
A Wy co myślicie? Radny Andrzej Pryczkowski ma rację?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze