Reklama

Całe życie pomagała innym. Dziś to Nadia potrzebuje pomocy, by stanąć na nogi

Od lat pomagała ludziom. Zawsze uśmiechnięta i życzliwa. Dziś sama potrzebuje pomocy, a jedyną nadzieją, żeby znowu stanąć na własne nogi jest długa i mozolna rehabilitacja. I bardzo kosztowna. Jej bliskich nie stać, by sfinansować jej kolejne tygodnie rehabilitacji. Stąd prośba do ludzi o wielkim sercu o wsparcie finansowe, by Nadia znów mogła stanąć na nogi.

Nadia ma 68 lat. Mieszka w Kartuzach. Pochodzi z Litwy, ale ma polskie korzenie. Po śmierci męża przyjechała do Polski, gdzie pracowała jako masażystka, aby zarobić na własne mieszkanie.

- Tutaj właśnie poznała swojego drugiego męża (mojego ojca), też wdowca. I tak już została w Polsce na stałe, a ich małżeństwo obchodziło w sierpniu tego roku 20-tą rocznicę ślubu. O chorobie nowotworowej dowiedziała się w 2017 roku w trakcie operacji usunięcia skrętu jelit. Jest to nowotwór jelita grubego z przerzutami do płuc i kręgosłupa. Przeszła już sześć operacji na otwartym brzuchu i operację kręgosłupa. Tę ostatnią miała w czerwcu tego roku na Oddziale Neurochirurgii i Chirurgii Kręgosłupa w Elblągu. Po tej operacji zarówno w szpitalu jak i w domu chodziła jeszcze samodzielnie przy pomocy balkoniku. Jednak trzykrotnie się potknęła i upadła na kolana. Od 10 lipca w ogóle nie chodzi, straciła czucie w nogach i wymaga całodobowej opieki - opowiada Agnieszka, przyszywana córka Nadii.

Reklama

- Nadia to kobieta o wielkim sercu, która przez lata pomagała ludziom, dzięki niej wielu uniknęło poważnych operacji. Ma ogromne doświadczenie medyczne, gdyż na Litwie pracowała również szpitalu, gdzie opiekowała się chorymi.  Jest osobą wrażliwą na krzywdę innych i nigdy nie odmówiła pomocy gdy ktoś jej potrzebował. Dziś sama jej potrzebuje i powoli traci już nadzieję, że znów stanie na własne nogi. Ale przecież nadzieja umiera ostatnia. Dlatego staramy się zebrać pieniążki na rehabilitację gdyż zdaniem lekarzy tylko dzięki temu będzie to jeszcze możliwe - dodaje.

Obecnie Nadia przebywa w Centrum Neurorehabilitacji "Gołębi Dwór" w Kamieniu Małym niedaleko Iławy. Jest tam wraz ze swoim mężem, który jest jednocześnie jej opiekunem i pomaga jej w codziennych czynnościach. Jej bliskim udało się opłacić czterotygodniowy pobyt, jednak to wciąż zbyt mało, żeby Nadia mogła chociaż w części wrócić do sprawności.

Reklama

Dlatego jej bliscy założyli zbiórkę na platformie zbieram.pl.

- Mamy nadzieję, że uda nam się zebrać pieniążki, aby wykupić dodatkowe tygodnie (koszt dwutygodniowego pobytu to 9.900zł), które być może okażą się być nadzieją na odzyskanie zdrowia Nadii. Dlatego z góry dziękujemy za każdą, chociażby najmniejszą wpłatę - apeluje i dziękuje Agnieszka.

W drodze do zdrowia można wesprzeć Nadię wpłacając środki za pośrednictwem platformy zbieram.pl:

Pomóżmy Nadii znów stanąć

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości