Reklama

Cartusia - Gwardia 3:3

Od remisu rozpoczęli rundę rewanżową bałtyckiej III ligi piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy. Biało-niebiescy-czarni po raz drugi w tym sezonie podzielili się punktami z Gwardią Koszalin. Tym razem było 3:3, choć gospodarze prowadzili już dwiema bramkami.

Spotkanie nie miało zdecydowanego faworyta, choć z uwagi na atut własnego boiska oraz nieco wyższą pozycję w tabeli miejscowi kibice mieli prawo oczekiwać od kompletu punktów swojej drużyny. Pierwsze minuty pierwszego meczu o punkty po zimowej przerwie nie mogły jednak zachwycić. Pierwszy strzał na bramkę publiczność zobaczyła dopiero w 22 minucie, ale techniczna próba Zagórskiego zza pola karnego nie sprawiła Sajakowi najmniejszych problemów.

Ofensywną grę utrudniał dodatkowo obu zespołom kiepski stan murawy przy ul. 3 Maja. W 33 minucie główkował Kitowski, ale jemu zabrakło zarówno siły, jak i precyzji. Z boiska wiało niemiłosierną nudą i gdy pierwsza połowa dobiegała powoli końca pierwszą składną akcję przeprowadzili gości. Prostopadłym podaniem wypuszczony został Matusiak i w sytuacji "sam na sam" pokonał Tułowieckiego. Piłka po jego strzale odbiła się od wewnętrznej części słupka i wtoczyła się do siatki. Warto zauważyć, że był to pierwszy strzał przyjezdnych w tym meczu.

Na odpowiedź piłkarze Cartusii nie kazali na szczęście długo czekać. Już pierwsza akcja po wznowieniu gry przyniosła wyrównanie, a niemal kopię sytuacji bramkowej dla Gwardii powtórzył po przeciwnej stronie boiska Zagórski, lewą nogą posyłając piłkę w długi róg bramki strzeżonej przez Sajaka.

Po upływie kolejnych dwóch minut w dogodnej sytuacji znalazł się również nowy w szeregach Cartusii Rusinek, ale długo zwlekał z oddaniem strzału i ostatecznie został zablokowany. Po wywalczonym w ten sposób rogu okazji bramkowych mieliśmy kilka, ale w niewiarygodnych wręcz sytuacjach trzy kolejne uderzenia z bliskiej odległości zdołał odbić golkiper rywali.

Druga połowa również zaczęła się narastającą przewagą podopiecznych Macieja Kalkowskiego. Szczególnie aktywny był na skrzydle Rusinek, a dokładnymi podaniami Kwasnego starał się uruchamiać Zagórski. Po jednym z takich podań ten pierwszy strzelał z woleja z 12 metrów, ale piłka przeleciała wiele metrów nad poprzeczką. Chwilę później było już jednak 2:1, a fantastycznym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego popisał się Zagórski.

Goście nie zdążyli jeszcze oswoić się z bramką dla Cartusii, gdy kartuscy piłkarze zadali kolejny cios. W roli głównej ponownie wystąpił Zagórski, tym razem notując asystę. W zamieszaniu w polu karnym Gwardii, miękko przerzucił piłkę na długi słupek, gdzie formalności głową dopełnił już tylko Kwasny. Tym sposobem na 25 minut przed końcem prowadziliśmy już 3:1 i zdawało się, że zwycięstwo jest już raczej nie zagrożone.

Niestety zespół z Koszalina wraca do gry już pięć minut później, kontaktowego gola zdobywając z słusznie podyktowanego rzutu karnego. Taki obrót spraw wprowadził w nasze poczynania niepotrzebną nerwowość, którą po kilku minutach udało się opanować. Co więcej, gospodarze przystąpili do kolejnych ataków. Bliski skompletowania hat tricka był Zagórski, ale najpierw uderzył z wolnego zbyt lekko, zaś potem po kombinacyjnej akcji z prawego skrzydło strzelał "z pierwszej" już zdecydowanie mocniej, ale tym razem w sam środek.

Co nie udało się Cartusii, w 84 minucie zdołała zrobić Gwardia, sprytnie wywalczając kolejny rzut karny. Skutecznym egzekutorem, podobnie jak kwadrans wcześniej, okazał się wprowadzony na boisko w przerwie Ogrodowczyk i tym sposobem ustalił wynik spotkania na 3:3. Co prawda trzy minuty później przed znakomitą szansą przychylenia szali zwycięstwa na naszą korzyść stanął Rusinek, ale nie przyjął sprytnego zagrania z głębi pola i zamiast sytuacji "sam na sam" zanotowaliśmy stratę piłki. Chwilę później sędzia odgwizdał koniec spotkania.

Wygrana była na wyciągnięcie ręki. Szkoda tym większa, że punkty w Gryfinie stracili też Błękitni. Bytovia natomiast, dzięki wyjazdowemu zwycięstwu w Barlinku, jeszcze powiększyły przewagę nad grupą pościgową. Teraz przed Cartusią dwa mecze na terenie rywala - właśnie w Bytowie i Barlinku.

Cartusia Kartuzy - Gwardia Koszalin 3:3 (1:1)
Zagórski (41., 59.), Kwasny 64 - Matusiak 40, Ogrodowczyk (69.k, 84.k)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2011-03-19 15:57:03

    I ta przepiekna bramka na 2:1,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2011-03-19 15:50:59

    Szkoda, nasi stwarzali czytelniejsze akcje pod bramka przeciwnika.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości