Reklama

Cartusia - Kotwica 2:0

Już siódme zwycięstwo w tym sezonie odnieśli piłkarze III-ligowej Cartusii 1923 Kartuzy. Tym razem niebiesko-biało-czarni pokonali przed własną publicznością Kotwicę Kołobrzeg 2:0. Oba gole dla naszego zespołu zdobył w drugiej połowie spotkania Piotr Zagórski.

Mecz rozpoczął się od zdecydowanych ataków miejscowych, co już w pierwszych minutach mogło przynieść Cartusii zdobycz bramkową. Najpierw błędu bramkarza drużyny przyjezdnej nie zdołał wykorzystać Kwasny, a kilka chwil później Borkowski uderzył w poprzeczkę. Zamiast dwubramkowego prowadzenia i spokojnej gry wynik był tymczasem w dalszym ciągu bezbramkowy.

Co więcej w 13 minucie gorąco zrobiło się także w naszym polu karnym. Jeden z napastników gości sprytnie strzelał na dłuższy słupek, ale znakomitym refleksem popisał się na szczęście Tułowiecki, zbijając piłkę do boku. W odpowiedzi podopieczni Macieja Kalkowskiego ponownie zaatakowali, a w sytuacji "sam na sam" znalazł się Gruchała. Uderzył z całej siły, ale bardzo niecelnie.

W 25 minucie miejscowi kibice znów zadrżeli, bo niewiele brakowało, a Tułowiecki dałby się zaskoczyć bezpośrednim strzałem z rzutu… rożnego! Mocna kręcona piłka minęła już nawet naszego bramkarza, ale wyręczyli go stojący na linii bramkowej obrońcy.

Na kolejną groźną akcję podbramkową było trzeba czekać do samej końcówki pierwszej połowy. Dokładne podanie w pole karne dostał Kwasny, przyjął piłkę na klatkę piersiową wypuszczając ją sobie jeszcze trochę do przodu i mając przed sobą już tylko bramkarza huknął z półwoleja. Futbolówka w siatce jednak nie zatrzepotała, gdyż instynktownie jedną ręką uderzenie to odbił bramkarz Kotwicy. Mimo kilku okazji i wyraźnej przewagi, Cartusia remisowała po pierwszej części meczu z rywalami z Kołobrzegu 0:0.

Druga połowa zaczęła się znacznie spokojniej, a gospodarze zdawali się dopasować stylem gry do rywali. Konstruowanie akcji ofensywnych wyraźnie nie szło ani kartuzianom, ani zawodnikom drużyny przyjezdnej. Wyjątek stanowi właściwie jedynie sytuacja z 54 minuty, gdy po dośrodkowaniu na długi słupek Karasiński zgrywał piłkę głową wzdłuż bramki, ale żaden z jego kolegów nie zdołał zamknąć akcji.

Trener Kalkowski starał się jeszcze ratować sytuację, wprowadzając w krótkim czasie na boisko aż trzech ofensywnych piłkarzy - Rubina, Banaszaka i Zagórskiego, ale na niewiele to się przed zdawało.

Gdy wydawało się, że nic już na boisku się nie stanie i drużyny podzielą się punktami, instynktem napastnika popisał się Kwasny, który odebrał piłkę usiłującemu dryblować obrońcy Kotwicy i pognał w pole karne. Zanim zdołał oddać strzał powalony został na murawę przez wracającego obrońcę. Arbiter główny spotkania pewnym ruchem dłonią wskazał na wapno, a winowajcę ukarał dodatkowo żółtą kartką. Do piłki podszedł Zagórski i pewnym, mocnym strzałem po ziemi umieścił piłkę tuż przy słupku bramki Kotwicy. Tym samym od 81 minuty prowadziliśmy 1:0.

Zdobycie gola pobudziło najwyraźniej miejscowych, gdyż w samej końcówce stworzyli sobie jeszcze kilka okazji bramkowych. Najpierw świetnie z dystansu uderzał Kwasny, ale bramkarz gości z największym trudem sparował piłkę na róg. Po nim indywidualną akcję zakończoną strzałem nad poprzeczką przeprowadził Banaszak, a już w doliczonym czasie gry dwukrotnie przed szansą stanął wprowadzony w 90 minucie Cyman. W pierwszym przypadku znajdując się w sytuacji "sam na sam" strzelił prosto w bramkarza, ale kilkadziesiąt sekund później w pełni się już zrehabilitował. I tym razem wpadł w pole karne, ale zamiast strzelać, z stoickim spokojem przerzucił sobie jeszcze piłkę nad jednym z próbujących interweniować obrońców, po czym odegrał do nadbiegającego Zagórskiego, któremu nie pozostało nic innego jak podwyższyć wynik spotkania na 2:0.

Dzięki kolejnym trzem punktom Cartusia na pewno zachowa fotel wicelidera tabeli "bałtyckiej" III ligi.

Cartusia 1923 Kartuzy - Kotwica Kołobrzeg 2:0 (0:0)
Zagórski 81 (k), 90+2

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości