Reklama

Cartusia - Orkan 2:1

Pół roku musieli czekać piłkarze Cartusii na ligowe zwycięstwo. Sztuka ta udała im się wreszcie w pojedynku z wyżej notowanym Orkanem Rumia. Bohaterem spotkania został niezawodny Piotr Zagórski, który wykorzystał dwa rzuty karne. Niestety sukcesu tego nie mogli oklaskiwać kibice, jako że spotkanie rozegrane zostało bez udziału

Mecz ten był spotkaniem dwóch drużyn górnej części tabeli, choć przed pierwszym gwizdkiem sędziego to Orkan zajmował w tabeli wyższą pozycję z przewagą trzech punktów nad podopiecznymi Macieja Kalkowskiego. I oni na wiosnę jednak nie zachwycają, notując w rundzie rewanżowej dwa zwycięstwa, remis i dwie porażki.

Pierwszy kwadrans należał zdecydowanie do przyjezdnych, którzy wykazywali większą ochotę do gry, dłużej utrzymywali się przy piłce i stwarzali zagrożenie pod naszą bramką. Taktyka Cartusii ograniczała się w tym czasie do przeszkadzania rywalom, ale nie okazała się ona zbyt skuteczna. Już w 16 minucie Orkan wyszedł bowiem na prowadzenie, a fantastycznym strzałem z przewrotki popisał się Kazimierczak. Tułowiecki nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia.

Chwilę później ten sam zawodnik mógł podwyższyć rezultat. Po stracie Nurka w środku pola goście skontrowali, ale potężny strzał Kazimierczaka sprzed pola karnego na szczęście trafił prosto w naszego bramkarza.

Około 30 minuty gra się wyrównała, choć to nie Cartusia zaczęła lepiej grać, tylko goście nieco spuścili z tonu i oba teamy praktycznie dograły tą połowę do końca. Warto zaznaczyć, że miejscowi schodzili na przerwę bez nawet jednego celnego strzału na bramkę rywali.

W przerwie trener Kalkowski wprowadził na boisko Zagórskiego, który zastąpił Węsiorę. Jak się okazało, była to słuszna decyzja, gdyż Cartusia wreszcie zaczęła stwarzać zagrożenie pod polem karnym Orkana. Sygnał do ataku dał w 50 minucie Rusinek. Mijając dwóch obrońców wpadł w pole karne, ale zamiast uderzyć, zdecydował się na jeszcze jeden drybling i w efekcie został zatrzymany. W odpowiedzi minimalnie niecelnie strzelał Kazubowksi, ale był to jeden z nielicznych po zmianie stron ofensywnych akcentów w grze gości.

W 54 minucie padł gol wyrównujący. W zamieszaniu w polu karnym Rumian piłkę ręką zagrał jeden z defensorów i sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Rzut karny na bramkę zamienił Zagórski. Trzy minuty później "Zagór" znów wystąpił w roli głównej świetnie obsługując Rusinka. Ten wpadł z piłką w pole karne, ale w ostatniej chwili został zablokowany.

Na tym ataki miejscowych jednak się nie zakończyły. W 62 minucie mogło i powinno być 2:1. Z lewej flanki dobrze dośrodkowywał Rusinek, ale Saczewski minimalnie minął się z piłką. Ta została jednak w posiadania Cartusii i kilka sekund później znów trafiła w pole karne. Tym razem wprost do zupełnie niepilnowanego Zagórskiego. Ten najwyraźniej pozazdrościł efektownego gola Kazimierczakowi i też spróbował uderzyć bezpośrednio z przewrotki. Widowiskowo rzeczywiście było, ale mało efektywnie. Piłka przeleciała bowiem metr nad poprzeczką. Wydaje się, że więcej pożytku przyniosłoby spokojne przyjęcie piłki i dopiero potem strzał w dowolnie wybraną część bramki. Tym bardziej, że był na to i czas i miejsce.

Dziesięć minut później, po przechwycie w środku pola wyszliśmy z groźną kontrą. Kwasny chyba trochę za szybko zdecydował się na strzał, mając jeszcze po bokach Rusinka i Zagórskiego. Biecke zdołał bowiem odbić piłkę, a dobijający ją Saczewski uderzył w zbyt lekko, a do tego w sam środek. Podobnie zresztą jak chwilę później niezwykle aktywny Zagórski.

Konsekwencja przyniosła jednak w końcu efekt. W 82 minucie, w niegroźnej sytuacji w polu karnym powalony został na ziemię Doman i arbiter ponownie odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł Zagórski i po raz drugi zdołał przechytrzyć golkipera rywali.

Orkan rzucił się do desperackich ataków, ale zamiast wyrównania, dwukrotnie naraził się na groźne kontry. Niestety Cartusia nie zdołała wykorzystać żadnej z nich. W 85 minucie Zagórski wypuścił Kwasnego, a ten mając po środku osamotnionego Rubina podał bardzo niecelnie. W doliczonym już czasie gry nie popisał się zaś Dawidowski, który w sytuacji "sam na sam" podał wręcz piłkę prosto w ręce bramkarza.

Cartusia zwyciężyła 2:1, przerywając fatalną passę ośmiu ligowych spotkań bez wygranej. Choć z uwagi na częściowe zamknięcie stadionu i brak zgody Urzędu Gminy na organizację imprezy masowej kibice nie mogli zostać wpuszczeni na trybuny, część z nich i tak przyszła dopingować swoich ulubieńców. Początkowo śpiewając pod główną bramą, a potem zajmując jeden z pobliskich pagórków.

Trzy punkty pozwoliły Cartusii dogonić Orkan i Dąb Dębno i wskoczyć na czwarte miejsce w tabeli. Wygrana daje też z pewnością niebiesko-biało-czarnym psychologiczną przewagę przed przyszłotygodniowymi derbami w Kościerzynie. Tym bardziej, że rywale zebrali srogie cięgi w Barlinku, przegrywając aż 4:1.

Cartusia Kartuzy - Orkan Rumia 2:1 (0:1)
Zagórski 54(k), 82(k) - Kazimierczak 16

Cartusia: Tułowiecki - Kempiński, Kitowski, Karasiński, Nurek - Domjan, Saczewski (74" Borkowski), Rubin, Węsiora (46" Zagórski) (90" Banaszak), Rusinek - Kwasny (90" Dawidowski)

Orkan: Biecke - Szweda, Dirda, Żuk (86" Kowalczyk), Kowol (77" Meler), Smarzyński, Dubicki, Stępień, Adamus, Kazubowski, Kazimierczak

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dj - niezalogowany 2011-04-26 08:46:43

    Zamknięcie stadionu pomogło? Może zamknąć na amen dla kibiców to będą każdy mecz wygrywać. :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2011-04-23 17:47:50

    biała bryki dla d Boskiej Miry więcej warta jak ulubiony zespól wielu mieszkańców Kartuz - skandal :rolleyes::rolleyes::rolleyes: taczka z gnojem i wywieźć babsko na Szadolki ... :lol::lol::lol::lol: znowu muszę Wam podpowiadać...? a Cartusii gratulacje, modle się (ja, bezbożnik:lol::lol::lol::lol:), aby i Arka dzisiaj wygrała :rolleyes::rolleyes::rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości