Reklama

Cartusia - Pogoń Szczecin 0:0

Przygotowujący się do nowego sezonu piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy udanie przebrnęli przez kolejną grę kontrolną. W sparingowym spotkaniu z Pogonią Szczecin, czyli beniaminkiem polskiej Ekstraklasy nie dali sobie wbić ani jednego gola. Sami także nie pokusili się co prawda o żadną zdobycz bramkową, ale taki wynik z dużo wyżej notowanym rywalem to niewątpliwie sukces i dobry prognostyk przed zbliżającymi się meczami o punkty.

Tuż przed spotkaniem z "portowymi" podopieczni Jerzego Jastrzębowskiego zasygnalizowali wysoką dyspozycję strzelecką, przejeżdżając się wręcz po świeżo upieczonym IV-ligowcy z Kolbud aż 9:0. Wiadomym było, że w starciu z Pogonią tyle miejsca w przodzie już nie będzie, ale ważny test przeszła też kartuska defensywa, w minionym sezonie nie zawsze szczelna i solidna.

Zespół ze Szczecina, który już niebawem przystąpi do walki o Mistrzostwo Polski w najwyższej klasie rozgrywkowej, zgodnie z oczekiwaniami wysoko postawił poprzeczkę III-ligowcom z Kartuz. Ci jednak podjęli rękawicę i w odróżnieniu od wcześniejszych testów z Widzewem czy Jagiellonią, nie dali się tym razem tak łatwo ograć.

Ambicji i woli walki pomogło też nieco szczęście. Piłkarsko Pogoń była bowiem zespołem lepszym, przeważała i częściej atakowała, ale umiejętne ustawienie i pełna koncentracja kartuzian sprawiła, że nie była w stanie stworzyć sobie zbyt wielu klarownych okazji strzeleckich. Niemniej, gdyby nie jedna fantastyczna parada Tułowieckiego i raz pomoc słupka - cennego remisu nie udałoby się dowieźć do końcowego gwizdka.

Kartuzianie jednak nie tylko się bronili. Gdyby w jednej z sytuacji Piotr Karasiński lepiej przymierzył z głowy lub Artur Formela lepiej zachował się w sytuacji "sam na sam" z bramkarzem rywali, w Gniewinie zapachniało by już nie niespodzianką, a sensacją.

O wartości bezbramkowego remisu z Pogonią niech świadczy choćby fakt, że przeciw niebiesko-biało-czarnym wybiegli tacy uznani już na polskim podwórku ligowym piłkarze jak: Bartosz Fabiniak, Grzegorz Bonin, Adrian Budka czy Błażej Radler.

W zespole Cartusii szansę gry od pierwszej minuty dostali: Kacper Tułowiecki, Damian Nurek, Piotr Karasiński, Łukasz Gładczuk, Mateusz Wiech, Łukasz Puczyński, Ryszard Dawidowski, Artur Formela oraz trzech zawodników testowanych. Po przerwie pojawili się także: Dawid Ksiuk, Michał Kowalkowski, Jakub Hoffmann oraz Arkadiusz Kordyl.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości