Środowa, wyjazdowa wygrana nad drużyną KP Starogard Gdański zapewniła piłkarzom III-ligowej Cartusii 1923 Kartuzy awans do najlepszej czwórki tegorocznej edycji Pucharu Polski na poziomie wojewódzkim. Tym samym już tylko dwa mecze dzielą nasz zespół od powtórzenia sukcesy sprzed roku, gdy niebiesko-biało-czarni po raz pierwszy w historii klubu triumfowali w tych rozgrywkach.
Spotkanie, a szczególnie jego pierwsze 45 minut mogło się podobać. Kibice obejrzeli aż pięć bramek, były efektowne akcje, nieoczekiwane zwroty akcji i rzut karny. Losy ćwierćfinałowego boju rozstrzygnęły się praktycznie jeszcze przed przerwą.
Cartusia jechała do Starogardu nie tylko jako solidny III-ligowiec, ale i obrońca trofeum sprzed roku. Miejscowe KP to lider grupy II gdańskiej "okręgówki", więc lidera nie trudno było wskazać.
Potwierdzić zdawał się to zresztą już pierwszy kwadrans tego meczu, zwieńczony trafieniem Dawida Hejdena. Cartusia nie cieszyła się jednak z prowadzenia zbyt długo. Mało tego, gospodarze odpowiedzieli w piorunujący sposób, w ciągu trzech minut dwukrotnie pokonując naszego bramkarza.
Najpierw do remisu doprowadził Mateusz Wenta, a chwilę później na prowadzenie wyprowadził miejscową jedenastkę Karol Cablewski.
Ledwo minęło kolejnych pięć minut, a znów mieliśmy zmianę wyniku. W nieprzepisowy sposób jednego z kartuzian w polu karnym powstrzymywał Romanowski i sędzia bezwahania wskazał na "wapno". Rzut karny na bramkę wyrównującą zamienił Patryk Brzeski. W tym momencie zegar wskazywał dopiero 28 minutę gry.
Nim drużyny zeszły do szatni na zasłużoną przerwę kibice obejrzeli jeszcze jedną i jak się okazało ostatnią bramkę. Po rzucie rożnym gola na wagę awansu zdobył dla Cartusii Paweł Rzepnikowski.
Po zmianie stron tempo gry nieco "siadło", ale okazji bramkowych i tak nie brakowało. Żaden z bramkarzy nie dał się już jednak zaskoczyć i wynik nie uległ zmianie do samego końca. Cartusia wygrała w Starogardzie 3:2 i jest już w półfinale rozgrywek. Obok kartuzian, w walce o wojewódzki Puchar Polski pozostają także: Arka II Gdynia, Koral Dębnica oraz GOSiRT Luzino.
Komentarze