Derbowe zwycięstwo nad Kaszubią Kościerzyna dodało najwyraźniej naszym III-ligowcom skrzydeł, gdyż w miniony weekend w dobrym stylu ograli na wyjeździe goniącą nas w tabeli Sławę Sławno aż 3:1. Gospodarze honorowe trafienie zaliczyli dopiero w doliczonym czasie gry.
Sobotni mecz dla obu ekip miał niezwykle duże znaczenie. Miejscowi w przypadku zwycięstwa zbliżyliby się do Cartusi na różnicę zaledwie trzech punktów, a to wprowadziłoby niepotrzebnie na samym finiszu rozgrywek nerwową atmosferę.
Dwunasta w tabeli Cartusia wbrew pozorom także nie grała o pietruszkę. Wygrana w tym i wciąż nierozegranym jeszcze zaległym meczu z Dąbem Dębno zapewniłaby im pewne miejsce w środku tabeli. Tymczasem niewiele brakowało, a ekipy nie wyszłyby nawet na boisko. Gospodarze w formie protestu przeciw niewypłaconym premiom odmówili gry. Pertraktacje z zarządem poskutkowały i mecz ostatecznie się odbył, choć gdyby rozmowy trwały trzy minuty dłużej, sędzia odgwizdałby walkowera na korzyść Cartusi.
Zamieszanie to nie przeszkodziło naszym zawodnikom i biało-niebiesko-czarni do Kartuz wrócili z kompletem punktów. Od pierwszych minut to przyjezdni dyktowali warunki gry, spychając ambitną Sławę do głębokiej defensywy. Z kilku stworzonych w tej części gry sytuacji,udało się wykorzystać tylko jedną. W 9 minucie strzałem głową do siatki rywali trafił Mitura. Miażdżącej wręcz przewagi podopieczni Adama Adamusa nie byli jednak w stanie potwierdzić kolejnymi trafieniami, a sam Kordyl zmarnował w tej części gry pięć stuprocentowych okazji!
Sytuacja nie uległa zmianie także po zmianie stron, choć widząc nieporadność przyjezdnych w ataku, gospodarze sami kilkakrotnie wyprowadzili kilka śmielszych akcji ofensywnych. Piłka jednak za nic nie chciała wpaść do siatki.
Ostatnie pięć minut meczu to już jednak prawdziwy popis skuteczności. Rozpoczął w 85 minucie niezawodny Zagórski, który precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego podwyższył prowadzenie Cartusi na 2:0. Chwilę później było już 3:0, a do siatki raz jeszcze trafił Zagórski. Wielkie brawa w tej sytuacji należą się Gruchale, który po indywidualnej akcji na prawym skrzydle wyłożył Piotrkowi piłkę w taki sposób, że nie sposób było tego nie wykorzystać.
Zdecydowane prowadzenie rozluźniło nieco naszych defensorów i za sprawą Nowaka piłkarze znad Wieprzy zdołali zapisać na swoim koncie honorowe trafienie. Cartusia zdążyła jeszcze odpowiedzieć poprzeczką Karasińskiego, ale ostatecznie zwyciężyła wynikiem 3:1, dzięki czemu zanotowała w tabeli awans na dziesiątą pozycję. Jeśli 6 maja br. uda się wygrać także zaległe spotkanie XVIII kolejki z Dąbem Dębno, w zasięgu jest awans o kolejne dwa miejsca.
Komentarze