Reklama

Cartusia pnie się w górę. Kartuscy piłkarze znów gromią!

05/05/2009 10:23
Znakomity weekend zaserwowali sobie zawodnicy Cartusi Kartuzy. Po czwartkowym pogromie 5:1 dokonanym na Redze Trzebiatów, w niedzielę wbili cztery bramki kwidzynianom na ich własnym terenie. Biało-niebiesko-czarni są już na ósmym miejscu, ale wygrana w zaległym meczu z Dąbem da im awans do pierwszej „piątki” ligi!

Z taką grą, jaką kartuscy kopacze prezentują w ostatnich tygodniach wydaje się to być niemal pewne. Wciąż walczące o utrzymanie Rodło nie było w niedzielę w stanie powstrzymać nacierających przez całe niemal spotkanie gości. Ekipa, której powinno zależeć na zwycięstwie jeszcze bardziej niż drużynie z Kartuz, mogła jedynie ustawić się dziesiątką w linii defensywnej, broniąc się przed egzekucją. W pierwszej połowie wychodziło im to całkiem nieźle.

Konsekwencja podopiecznych Adama Adamusa przyniosła jednak efekt w 40 minucie. Rzut wolny egzekwował zabójczo skuteczny w ostatnim czasie Piotrek Zagórski, celujący coraz poważniej w tytuł króla strzelców „bałtyckiej III ligi”. Do piłki bitej na 10 metr jako pierwszy dopadł Karasiński i strzałem głową wbił ją bramkarzowi miejscowych „za kołnierz”.

Prowadzenie jeszcze bardziej rozluźniło spokojnych już o wynik graczy Cartusi, którzy w II połowie zaprezentowali kilka akcji, jakich nie powstydziłaby się sama Barcelona. Zaczęło się już w 51 minucie spotkania, kiedy rezultat podwyższył Mitura. Miejscowi zamiast rzucić się do odrabiania strat, nadal się bronili. Na nic się to jednak zdało, gdyż w 65 minucie kartuzianie przeprowadzili akcję-marzenie, zakończoną skutecznym „szczupakiem” Dawidowskiego. Z taką grą Cartusia byłaby poważnym pretendentem do awansu, ale do końca sezonu pozostało już zbyt mało czasu.

Minęło kolejne 10 minut i na tablicy wyników było już 0:4! Tym razem równie ładną dla oka akcję zamknął z lewej strony, wprowadzony kilkanaście sekund wcześniej, Banaszak. Pierwszy kontakt z piłką, fantastyczne uderzenie z „pierwszej” i piłka po raz kolejny ląduje w siatce. Ten wynik usatysfakcjonował kartuską drużynę już na tyle, że w ostatnim kwadransie zwolnili nieco tempo, co o mały włos nie dało honorowego trafienia kwidzynianom. Przy dwóch rzutach wolnych w samej końcówce zabrakło im nieco szczęścia. Najpierw precyzyjne uderzenie zmierzające w okienko znakomicie zbił Czyżniewski, a chwilę później uratowała nas poprzeczka.

Cartusia wygrywa w Kwidzynie z Rodłem 4:0, notując czwarty kolejny triumf. Grad bramek sprawił natomiast, że skuteczniejszym atakiem w lidze pochwalić mogą się już tylko przewodzący w tabeli Bałtyk i wicelider ze Stargardu Szczecińskiego.

Rodło Kwidzyn – Cartusia Kartuzy
Karasiński 40
Mitura 51
Dawidowski 65
Banaszak 75

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    chmielan1 - niezalogowany 2009-05-05 19:32:16

    troszke puzno zaczeli tą dobra passe no ale lepsze to niz nic xD AWANS ZA ROK !! CARTUSIA AWANS ZA ROK !!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2009-05-05 11:21:51

    no prosze , a nie mozna tak od początku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości