Kartuscy piłkarze mają za sobą średnio udaną rundę jesienną zmagań w ramach "bałtyckiej" III ligi. Zdecydowanie większe nadzieje sympatycy Cartusii 1923 wiążą ze zbliżającą się wiosną, licząc nie tylko na poprawę miejsca w tabeli, ale przede wszystkim lepszą grę swojej drużyny. Pomóc mają w tym dokonane zimą roszady kadrowe i solidnie przepracowany okres przygotowawczy. Liga rusza ponownie już w przyszły weekend.
21 punktów wywalczonych w 17 rozegranych spotkaniach - to dotychczasowy dorobek III-ligowców z Kartuz. Składa się na to sześć zwycięstw, trzy remisy i aż osiem porażek.
Wbrew pozorem gra defensywna naszego zespołu na tle przeciwników nie wygląda aż tak źle. Co prawda Cartusia raziła jesienią karygodnymi błędami, ale finalnie straciliśmy tyle samo bramek co przewodząca całej stawce Drawa i o kilka trafień mniej niż trzecia w tabeli Lechia II. Cała czołówka ligi była jednak przy tym zdecydowanie bardziej skuteczna w ofensywie. Drwa cieszyła się z gola 31 razy, drugi Bałtyk - 33 razy, a zamykające "pudło" Lechia aż 41 razy. Przy naszych 22 bramkach są to więc wyniki wyraźnie lepsze. W efekcie bliżej nam póki co do strefy spadkowej aniżeli wspomnianego "czuba" tabeli.
Działacze klubu ze stolicy Kaszub nie ukrywali zresztą, że ich największą bolączką i problemem do rozwiązania w przerwie zimowej będzie wzmocnienie siły rażenia. Na ile się to udało - pokażą dopiero mecze o punkty, choć w kilku sparingach ekipa Piotra Kwiatkowskiego potrafiła rozwiązać worek z bramkami, aplikując na przykład 8 trafień zespołowi Centrum Pelplin. W starciu z KP Sopot drogę do bramki rywali udawało się zaś znaleźć aż 9 razy.
Z drugiej strony II-ligowy Gryf rozprawił się z nami aż 1:5. 1:4 przegraliśmy zaś z IV-ligowym KS Chwaszczyno. Trudno więc wyciągać jakiekolwiek wniosku z tych sparingów. Z kronikarskiego obowiązku podać należy jednak, że sumie Cartusia rozegrała od stycznia 9 gier kontrolnych, z których wygrała 7. Obie porażki były jednak wyjątkowo bolesne. Najpierw 1:4 rozbiło nas IV-ligowe KS Chwaszczyno, a zaraz potem przegraliśmy aż 1:5 z II-ligowym Gryfem Wejherowo. Na osłodę pozostaje fakt, że po tamtym meczu kartuzianie wygrali pięć kolejnych sparingach, a w ostatnich trzech nie stracili nawet bramki, wbijając natomiast rywalom ich aż 18!
Szczególnie cieszyć powinno też to, że do ostatniego zwycięstwa nad Centrum Pelplin 8:0 walnie przyczynił się jeden z nowych nabytków kartuskiego zespołu - napastnik Paweł Czychowski, 20-latek mający za sobą m.in. występy w I-ligowej Puszczy Niepołomice. Nie mielibyśmy nic przeciwko aby strzelecki instynkt towarzyszył mu także w meczach o punkty.
Paweł nie jest zresztą jedyną nową twarzą w ekipie Piotra Kwiatkowskiego. O miejsce w bramce naszej drużyny mają powalczyć Patryk Sobczak oraz Seweryn Wenta. Do dyspozycji trenera będzie też środkowy obrońca Artur Urban, wychowanek i zawodnik II-ligowego ŁKS Łomża, a także Adam Grzela, który przyszedł do Kartuz z III-ligowej Mrągowi Mrągowo oraz Paweł Rzepnikowski, zbierający futbolowe szlify głównie w rezerwach Lechii Gdańsk. Dwaj ostatni kopacze przydatni mogą być nie tylko w obronie, ale i w środkowej linii.
Jeśli chodzi o "ubytki" to przypomnieć należy, że już na początku okresu przygotowawczego trener podziękował za dotychczasową współpracę Michałowi Kowalkowskiemu i Łukaszowi Andrychowskiemu. Łukasz Jankowski skupić ma się natomiast na szkoleniu, a nie rywalizacji z pozostałymi bramkarzami. W barwach kartuskiego klubu nie zobaczymy już także Patryka Sidora, który przeszedł do Polonii Gdańsk oraz Michała Kopki.
Na dobry początek rundy wiosennej Cartusia zmierzy się na wyjeździe z Lechią II Gdańsk. Spotkanie rozegrane zostanie 16 marca o godz. 11.00.
Wykaz sparingów Cartusii w okresie przygotowawczym:
Komentarze