Reklama

Cartusia poległa z outsiderem

To nie był najlepszy weekend dla kartuskich piłkarzy. Zamiast wygranej nad zamykającą tabelę Arką II Gdynia i awansu do czołowej piątki III-ligowej stawki jest rozczarowująca porażka 1:0 i spadek na pozycję 10. Sytuacja niebiesko-biało-czarnych w grupie "bałtyckiej" wciąż nie jest pewna.

Mecz rozegrano w niedzielne przedpołudnie, a faworytem potyczki byli kartuzianie, którzy nie dość, że całkiem nieźle radzą sobie w tym sezonie na wyjazdach, to na dodatek mogli pochwalić się zdecydowanie lepszym bilansem punktowym. Gospodarze przed pierwszym gwizdkiem sędziego okupowali bowiem ostatnie miejsce w tabeli.

Jako pierwsi zaatakowali jednak miejscowi i już w 6 minucie przed okazją do zdobycia gola stanął Słowiński. Na szczęście pomylił się nieznacznie posyłając piłkę obok bramki. W odpowiedzi czujność bramkarza Arki przetestował Kordyl.

Strzegący bramki gospodarzy Artur Szlaga zarówno w tej, jaki i w kolejnych minutach udowodnił jednak, że dobrze zna się na swoim fachu, broniąc jeszcze przed przerwą m.in. dwa groźne strzały Formeli. Świetną okazję miał też Sidor. Wynik nie uległ jednak zmianie i na przerwę zespołu schodziły przy stanie 0:0.

Gdynianie poza wspomnianą akcję z pierwszych minut i potem dwiema próbami strzału z dystansu nie zaprezentowali nic, co mogłoby zagrozić bramce Tułowieckiego. Upragnione trafienie dla Cartusii wydawało się więc jedynie kwestią czasu.

Tymczasem po wznowieniu gry to rezerwy Arki zaczęły z większym animuszem i kartuzianie szybko zostali zepchnięci do defensywy. Gorąco pod naszym polem karnym było m.in. w 55 minucie, gdy ładnym, mierzonym strzałem z linii pola karnego popisał się Brzuzy. Cartusia upatrywała swoich szans w kontrach i po jednej z nich centymetry dzieliły Domjana od szczęścia. Jego strzał minimalnie minął jednak okienko bramki Szlagi.

Niestety w 65 minucie dysponująca najmniej skutecznym jak dotąd atakiem w całej III lidze Arka wyszła na prowadzenie. Po płasko bitym rzucie rożnym i uderzeniu Słowińskiego piłka odbiła się od Wiecha, zmieniła tor lotu i wturlała się do bramki. Zaledwie trzy minuty później mogło i powinno być 2:0, ale w sytuacji "sam na sam" pomylił się Wojowski.

Trener Jarzębowski postanowił wzmocnić się ataku i asygnował do gry Markowskiego w miejsce Domjana, Heidena za Sidora, a chwilę potem jeszcze Wojciechowskiego za Gładczuka. Zabiegi na niewiele się jednak zdały, bo jedna dogodna, lecz zmarnowana okazja Markowskiego okazała się niewystarczająca by przynajmniej doprowadzić do wyrównania. Co więcej, poprzez osłabioną linię obrony naraziliśmy się jeszcze na kontry i gdyby nie kapitalna interwencja Tułowieckiego, Dariusz Formella podwyższyłby na 2:0.

W ostatniej akcji meczu bohaterem Cartusii mógł zostać Artur Formela, ale niepilnowany w polu karnym pomylił się z trzech metrów, posyłając piłkę głową obok słupka.

Cartusia przegrała piąty mecz w sezonie i z dorobkiem 13 punktów w 10 meczach plasuje się dopiero na 10 miejscu w tabeli. Przewodząca stawce Lechia II Gdańsk ma ich już 26, zaś zamykający klasyfikację III-ligowców Koral Dębnica - 7.

Arka II Gdynia - Cartusia 1923 Kartuzy 1:0 (0:0)
Wiech 65"(samobójcza)

Tułowiecki - Wiech, Karasiński, Gładczuk (81’ Wojciechowski), Nurek - Kowalkowski (65’ Dawidowski), Domjan (73’ Markowski), Puczyński, Sidor (75’ Heiden), Formela - Kordyl

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    twardy - niezalogowany 2012-10-21 20:05:26

    Szkoda ,że się nie udało wygrać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości