Piłkarze Jagielloni Białystok, przebywający na zgrupowaniu w Cetniewie dali ekipie Cartusii surową lekcję gry w półkę. Mimo, że trener Tomasz Hajto dał w tym meczu odpocząć największym swoim gwiazdom, "Jaga" pewnie wygrała 4:1. Honorowe trafienie dla niebiesko-biało-czarnych zaliczył Arkadiusz Kordyl.
Sobotnie spotkanie była dla Jagielloni drugim sparingiem tego dnia. W pierwszym zremisowali z Gryfem Wejherowo 1:1, a bramę dla ekipy z Ekstraklasy zdobył niezawodny Tomasz Frankowski.
Na potyczkę z Cartusią Tomasz Hajto asygnował do gry dość eksperymentalne zestawienie. Ze znanych nazwisk zobaczyć można było jednak m.in. bramkarza Tomasza Ptaka, Grzegorza Bartczaka, Marko Ćetkovića, Emira Seratlića oraz Jana Pawłowskiego. To oni odegrali zresztą w tym meczu główne role.
Od pierwszych minut białostoczanie wypracowali sobie zdecydowaną przewagę, którą jeszcze przed przerwą udokumentowali trzema bramkami. Wynik już w 14 minucie otworzył Pawłowski, dobijając strzał jednego z kolegów. Po kolejnym kwadransie było już 2:0, a "jedenastkę" za faul na Pawłowskim na gola zamienił Ćetković. W 38 minucie na listę strzelców wpisał się zaś Seratić i na przerwę faworyzowana "Jaga" schodziła prowadząc pewnie 3:0.
Druga połowa było już zdecydowanie bardziej wyrównana i o kilka akcji ofensywnych pokusili się także zawodnicy z Kartuz. W 67 minucie, po dobrze rozegranym rzucie wolnym, za sprawą Kordyla Cartusia zdobyła nawet kontaktową bramkę. Bliski szczęścia był też Michał Papina, którego strzał zza pola karnego odbił się od słupka.
Ostatnie słowo należało jednak do ekipy z Białegotoku. Pięknym prostopadłym podaniem Seratica obsłużył Pawłowski i Czarnogórzec zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu.
W drugiej połowie w barwach Jagielloni wystąpił m.in. pozyskany w przerwie zimowej z Gryfa Wejherowo i znany lokalnym kibicom m.in. z rozgrywek halowych Przemysław Kostuch.
Kolejny mecz kontrolny Cartusii 28 stycznia, a naszym przeciwnikiem będzie IV-ligowa Wierzyca Pelplin.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze