Za nami kolejna kolejka rundy wiosennej na piłkarskich boiskach. Kolejna rozegrana w bardzo okrojonym składzie. Z uwagi na stan muraw w wielu pomorskich miejscowościach już po raz drugi przełożony musiał zostać mecz III-ligowej Cartusii 1923 Kartuzy. Grały za to jej V-ligowe rezerwy, a także dwaj nasi IV-ligowcy.
Sobotni mecz z Dąbem Dębno miał być czwartym po zimowej przerwie pojedynkiem o punkty dla niebiesko-biało-czarnych. Zespół Jerzego Jastrzębowskiego niestety znów nie mógł zagrać z powodu złego stanu boiska w Dębnie. To już drugie przełożone spotkanie Cartusii tej wiosny.
Kartuzianie mimo to wybiegli na murawę, choć tylko sparingowo. W Tczewie zmierzyliśmy się z IV-ligowym Gryfem, zwyciężając zdecydowanie 6:0 (3:0). Bramki zdobywali dla nas: Sidor, Dawidowski, Kowalkowski, Karasiński, Hejden i Piceluk. W tym samym czasie dębianie ulegli zaś wiceliderowi lubelskiej IV ligi - GKS Stilon Gorzów 5:2.
Świetnie spisali się także nasi IV-ligowcy i to w pojedynkach, których stawką były ligowe punkty. Przełamał się GKS Przodkowo, który po porażkach z Orlętami Reda, KS Chwaszczynem, tym razem pokonał na wyjeździe Potok Pszczółki 3:0 i w tabeli jest trzecie. Dwie bramki zdobył dla zwycięzców Adrian Dałek, a jedną dołożył Bloch. Obaj do siatki rywali trafiali po przerwie.
Jeszcze lepiej zaprezentowało się KS Chwaszczyno, które rozbiło u siebie outsidera ligi - Czarnych Przemysław aż 5:1 (1:0). Łupem brakowym podzielili się Czerwionka (dwie), Piotrowski, Beyl i Laskowski. W tabeli zespół z gminy Żukowo plasuje się tuż pod Przodkowem, na miejscu czwartym.
Z naszych przedstawicieli w "okręgówce" na boisko wybiegły jedynie rezerwy Cartusii, które zremisowały bezbramkowo z Olimpią Osowa, a także ekipa Raduni Stężyca, która niestety nie sprostała na wyjeździe KP Starogard Gdański i przegrała 0:1.
Oprac. Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze