Na czwartkowej sesji radni gminy Chmielno uchwalili plan finansowy na 2018 rok. Pokaźną kwotę, bo ponad 13 mln przeznaczonych zostanie na inwestycję. Choć plan bardzo ambitny, to nie przyjęto go jednogłośnie - troje radnych wstrzymało się od głosu.
Budżet 2018 po stronie dochodów ma kształtować się będzie na poziomie 42.475.000 zł. Wydatki zaplanowano w kwocie 50.775.000 zł. Deficyt budżetu w wysokości 8.300.000 mln zł pokryty ma zostać z kredytów.
Ze środków własnych gmina planuje przeznaczyć na inwestycje ponad 8,6 mln zł. Wśród najważniejszych inwestycji wymienić można m.in. I etap budowy ulicy Długiej w Garczu, budowa sali gimnastycznej z zapleczem w Kożyczkowie, przebudowa ulicy Raduńskiej oraz kanalizacja deszczowa na ul. Necla. Gmina wybuduje też drogę Maks-Sznurki, na którą pozyskała 50 proc. dofinansowania w ramach Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej.
Zadania, o łącznej wartości ponad 5 mln zł, gmina planuje zrealizować przy udziale środków unijnych w wysokości około 3,9 mln zł. Na liście przedsięwzięć z ewentualnym dofinansowaniem znalazły się m.in. budowa przystani kajakowych w ramach projektu "Pomorskie szlaki kajakowe", utworzenie ścieżek dydaktycznych oraz zagospodarowanie terenów ważnych przyrodniczo (projekt realizowany wspólnie z gminą Żukowo), budowa ścieżki rowerowej w Borzestowskiej Hucie oraz przystani żeglarskiej w Chmielnie.
- Budżet na 2018 rok ukierunkowany jest na wykorzystanie ostatniej szansy pozyskania dużych środków zewnętrznych. Dzięki nim powstanie "schetynówka" Maks -Sznurki. Inwestycji jak na naszą gminę będzie sporo, bo wydamy na nie aż ponad 13 mln złotych - informuje wójt Jerzy Grzegorzewski.
Głosowanie nad budżetem obyło się bez burzliwej dyskusji. Do planu finansowego odniósł się jedynie radny Brunon Cirocki.
- Uważam, że jest to racjonalny budżet. Te pieniądze będą realnie wydatkowane i co najważniejsze racjonalnie. Środki są rozdysponowane sprawiedliwie, proporcjonalnie do poszczególnych sołectw. W tej chwili jesteśmy na etapie, że zapominamy, że kiedyś było niesprawiedliwie. Dostaliśmy halę w Borzestowie, co satysfakcjonuje w pewnym sensie. Nie da się 15-letnich zaległości nadrobić jedną inwestycją, ale od czegoś trzeba zacząć. Jesteśmy na dobrej drodze, by rozpocząć sprawiedliwy podział budżetu - mówił Brunon Cirocki.
Budżet przyjęto przy 10 głosach "za" i trzech wstrzymujących.
Jak wynika z Wieloletniej Prognozy Finansowej, planowane zadłużenie na koniec 2018 roku wyniesie 18.790.000 zł, wskaźnik zadłużenia w stosunku do planowanych dochodów wynosić będzie około 44 proc.
- Jeśli chodzi o zadłużenie, to nie będzie ono procentowo tak duże, jak zakłada prognoza. Otrzymamy jeszcze środki z budżetu państwa od wojewody. Zgodnie z planem w dochodach powinno przybyć około 4 mln złotych, tym samym procentowe zadłużenie wyniesie około 37-38 proc. Zadłużenie jest na takim poziomie, że spokojnie uda nam się je spłacić, nie obciążając zbytnio budżetu w poszczególnych latach - wyjaśnił wójt.
Nareszcie sala z prawdziwego zdarzenia w Kozyczkowie. TaK trzymac!
Nie ma to jak robić sobie kampanie na kredyt, który będą musieli spłacać mieszkańcy.
tak trzymac