Radni, choć nie byli jednomyślni, nie wyrazili woli powołania gimnazjum w Borzestowie, czego domagają się mieszkańcy sołectwa. Radny Brunon Cirocki zarzucił szefowi rajców sabotaż i zaapelował o jego odwołanie. Dyrekcja szkoły i władze gminy zapowiadają, że w dalszym ciągu będą podejmować działania mające na celu utworzenie gimnazjum.
15 kwietnia do Urzędu Gminy w Chmielnie trafił wniosek od sołtysa i rady sołeckiej Borzestowa w sprawie utworzenia gimnazjum przy Szkole Podstawowej w Borzestowie. Nowa placówka w założeniach miałaby rozpocząć działalność od przyszłego roku szkolnego.
- Koszty związane z utrzymaniem gimnazjum zostałyby pokryte z subwencji oświatowej, w tym także z tej przeznaczonej na język kaszubski. Borzestowo jest dość specyficzną miejscowością, w której kultywowane są tradycje języka kaszubskiego. Generalnie jest to jedyna szkoła, w której języka kaszubskiego uczą się niemal wszystkie dzieci. W gimnazjum na ogół to zainteresowanie językiem kaszubskim spada. W Borzestowie widać, że te tradycje byłyby kontynuowane - przekonuje wójt Jerzy Grzegorzewski.
- W tym roku w naszej gminie ma zostać jedynie sześcioro uczniów. Trzech z nich ma kontynuować naukę w gimnazjum w Miechucinie, a to będzie wiązało się z utworzeniem dodatkowego oddziału i dodatkowym kosztem. To są straty, które powstaną dlatego, że gimnazjum w Borzestowie nie zostało powołane wcześniej - dodaje.
Wniosek mieszkańców był przedmiotem obrad czwartkowej sesji Rady Gminy Chmielno. Przekonać radnych do idei powołania gimnazjum w Borzestowie próbowała dyrektor tamtejszej szkoły podstawowej.
- Szkoła w Borzestowie jest naprawdę inna niż pozostałe szkoły. Przede wszystkim ze względu na specyfikę jej położenia - krańcu gminy. Stąd też istnieje realne zagrożenie, że dzieci wybiorą szkoły w sąsiednich gminach. W tej chwili mam 24 dzieci spoza obwodu tj. z gmin Stężyca i Sierakowice. Z punktu widzenia ekonomicznego szkoła w Borzestowie powinna być najbardziej dofinansowana ze wszystkich placówek w gminie - argumentowała Hanna Kaszuba.
- Chyba nikogo nie muszę przekonywać do sensu małych szkół, w których każde dziecko znane jest z imienia i nazwiska. U nas przez siedem lat dzieci uzyskują wiedzę. W okresie dojrzewania oddajemy dziecko i ono znowu jest anonimowe. Oddajemy go do dużych molochów. Bardzo mnie boli jak odchodzą od nas prawdziwe perełki, utalentowane dzieci, których zdolności w gimnazjum odkrywa się dopiero pod koniec nauki. Rozwój dziecka jest w ten sposób hamowany - podkreślała.
Wśród walczących o powołanie gimnazjum znalazł się też radny Brunon Cirocki, który w pełni poparł racje Hanny Kaszuba.
- Z pełną satysfakcją wysłuchałem tego przemówienia. Jeśli te słowa brzmią przekonująco, to z pewnością nie wynikają one z osobistego interesu. Pani dyrektor dobitnie zaakcentowała to, co do tej pory nie było wystarczająco przekazywane. Proszę radnych o przyjęcie tych bezspornych atutów. Gminy Chmielno nie stać na niepowoływanie gimnazjum w Borzestowie - mówił radny Brunon Cirocki.
Odmiennego zdania jest za to szef chmieleńskich rajców, który po zakończonej dyskusji, postanowił wyrazić własną opinię w tej sprawie.
- Długo dyskutowaliśmy nad tą sprawą. Słyszymy z przekazów medialnych, że wiele placówek jest zamykanych. W okresie niżu demograficznego szkoły mają problemy, by się utrzymać. U nas nie ma takich kłopotów, ale w sytuacji, gdy nie mamy budynku, sali gimnastycznej, wyposażenia, zaplecza, nierozsądne byłoby otwierać gimnazjum dla ośmiorga uczniów. Docelowo, jeśli wszyscy wybiorą gimnazjum w Borzestowie, to dla 40 osób. My jako radni powinniśmy patrzeć sprawiedliwie na wszystkie miejscowości. Zgadzam się z tym, że jest potrzeba budowy sali gimnastycznej w Borzestowie, ale też i w innych miejscowościach. Na razie powinniśmy się skupić na wyposażeniu naszych placówek, aby było ono adekwatne do obecnych czasów. Będę głosował przeciw powołaniu gimnazjum w Borzestowie - wyjaśniał Marian Kwidziński.
Po swojej wypowiedzi przewodniczący rady chciał poddać uchwałę pod głosowanie. Radny Cirocki zarzucił mu jednak uprawianie demagogii i celowe niedopuszczanie radnych do głosów.
- Chcę zaprotestować. To jest demagogia. Naprawdę nie stać nas na dalszą dewastację gminy Chmielno. W związku z destrukcyjną, sabotażową polityką prowadzoną przez Mariana Kwidzińskiego składam wniosek o zwolnienie go z obowiązku pełnienia funkcji przewodniczącego rady. Myślę, że dla dobra gminy sam powinien zrezygnować ze stanowiska - domagał się radny Borzestowa.
Szef radnych podkreślił, że Brunon Cirocki zawsze może złożyć wniosek o jego odwołanie, a radni zdecydują, czy się do niego przychylają.
Ostatecznie radni stosunkiem głosów 5 "za", 7 przeciw i przy 3 wstrzymujących nie wyrazili woli na utworzenie gimnazjum w Borzestowie. Zarówno dyrekcja szkoły, mieszkańcy, jak i wójt Chmielna zapowiedzieli, że w dalszym ciągu będą prowadzić działania mające na celu powołanie placówki.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze