Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tego się nie zauważa, bo one są po prostu "planowe". Jeden po drodze - masz tam kamienne wyłożenie, bo od czasu do czasu woda tam wymywała drogę (mam nadzieję, że to tylko spływa woda z lasku). Poza tym w dwóch miejscach masz rury - w połowie Gaju, z mostkiem - kiedyś tam nawet muchy padały ;). I druga przy drewnianych schodach prowadzących na osiedle - to chyba jakiś strumyk (jest tam wymyty spory wąwóz), ale co tam płynie, tego nie wie nikt (no, może ktoś wie).
zawsze fajnie" było kiedy nam tam nauczyciele na w-fie kazali biegac do okoła jeziora a tam strumyki-od wyspy do Kościoła-co trzy-cztery metry...było tego mnóstwo...
juz dawno nie byłam-z dwa miechy...ale nic tam podejrzanie nie "pachniało"
Co najmniej trzy "rzeczki" nadal są - cokolwiek to spływa, powinno to chyba trafiał do oczyszczalni... Nawet jeśli jest to deszczówka, to po drodze zbiera ona dużo syfu... A może mamy tutaj trzy wspaniałe źródła? W takim wypadku sprawdziłbym, czy nie ma przy nich jakiegoś "źródła przyklejonego" :x .
Pamietam czasy kiedy idac gajem Świętopełka trzeba było zatykac nos z powodu ścieków z okolicznych domów i działek...pełno małych rurek-wychodzacych z ziemi przy samym brzegu jeziora albo wręcz "potoki" spływajace bezposrednio do jeziora(upał a dróżka tam ciagle poprzecinana kałuzami) -dobrze ze juz tego nie ma..taki malutki pozytywny akcent
Dobry artykulik ;) . Taka "dbałość" o wody skutecznie odstrasza turystów, ale również ludność miejscową :!: Osoby posiadające domki letniskowe odprowadzają ścieki prosto do jeziora, lub ci bardziej rozgarnięci "w ziemię" ale to co ma przeciec itak przecieknie pod gruntem - wodami podziemnymi do jezior. :? Komu szkodzą? Im się wydaje że nikomu, ale prawda jest taka że trują przedewszystkim siebie :evil: Co do mycia autek - historia stara jak świat, "przecież ja się tu nie kąpie ani nie piję tego syfu". szkoda tylko że nie pomyślą o tym w skali globalnej. Niech każdy tak sobie podjedzie i opłucze samochód... DRODZY PAŃSTWO - DBAJMY O TO CO MAMY - W PRZECIWNYM RAZIE ZGINIEMY WSZYSCY W TYM SMRODZIE :!: :evil: :!: :?
Tego się nie zauważa, bo one są po prostu "planowe". Jeden po drodze - masz tam kamienne wyłożenie, bo od czasu do czasu woda tam wymywała drogę (mam nadzieję, że to tylko spływa woda z lasku). Poza tym w dwóch miejscach masz rury - w połowie Gaju, z mostkiem - kiedyś tam nawet muchy padały ;). I druga przy drewnianych schodach prowadzących na osiedle - to chyba jakiś strumyk (jest tam wymyty spory wąwóz), ale co tam płynie, tego nie wie nikt (no, może ktoś wie).
zawsze fajnie" było kiedy nam tam nauczyciele na w-fie kazali biegac do okoła jeziora a tam strumyki-od wyspy do Kościoła-co trzy-cztery metry...było tego mnóstwo...
juz dawno nie byłam-z dwa miechy...ale nic tam podejrzanie nie "pachniało"