Reklama

Chrustë z jajami w Muzeum Kaszubskim. Obejrzyjcie filmik – to istna terapia śmiechem

W poniedziałek – w drugi dzień Zôpùstów – w Muzeum Kaszubskim w Kartuzach odbyły się warsztaty kulinarne pt “Chrustë”. Poprowadziły je członkinie Koła Gospodyń Wiejskich Łyśniewo Sierakowice “Czym Chata Bogata”. Było smacznie i na wesoło.

Obok chrustów pojawiły się też faworki drożdżowe. Salę wypełniły śmiechy, piękne zapachy, i… dźwięki “maltretowanego” ciasta. Ciasto na chrusty powinno mieć w sobie bąbelki powietrza, dlatego należy je solidnie powygniatać, niepohamowanie rzucać nim o stół, uderzać w nie wałkiem, pięściami, ogólnie stłuc je niemiłosiernie. Jak przekonywały panie z KGW, przygotowując chrusty można dać upust wszystkim nagromadzonym frustracjom.

Gwiazdą warsztatów była Sławomira Sajnóg, która rozbroiła uczestników swoim niecenzurowanym poczuciem humoru. Z łatwością dzieliła się swoim doświadczeniem w kuchni, zdradzając liczne kucharskie triki. 

Reklama

Oto przepis na chrustë według pani Sławomiry:

Bierzemy dużą miskę, w której łączymy składniki na ciasto:
1 kg mąki
szczypta soli
10 żółtek
cukier wanilinowy – jedna torebka
2 łyżki cukru pudru
2 łyżki spirytusu (może być ocet)
śmietana kwaśna 18-stka lub 12-stka – 6 łyżek

Ciasto wygniatamy i solidnie tłuczemy. Niech nas nie zaskoczy, że wychodzi twarde – tak ma być. Powygniatane odstawiamy na 30 min, pod przykryciem. Następnie rozwałkowujemy cieniutko “na opłatek” i wycinamy rąby. Na środku każdego kawałka nacinamy dziurę, po czym formujemy kształt chrusta, przeplatając jeden róg przez tę dziurę. Smażymy najlepiej w smalcu lub smalcu wraz z olejem, w temperaturze 130-150 stopni. Chrustë mają mieć kolor złocisty – nie brązowy. Usmażone obsypujemy cukrem pudrem i gotowe! Bòże przeżegnôj!

Reklama

Na koniec warsztatów niejednej osobie brakło już tchu z obżarstwa i śmiechu.

- Dzisiejsze warsztaty kulinarne organizujemy na zaproszenie pani dyrektor Muzeum Kaszubskiego. My bardzo lubimy gotować, a najbardziej lubimy gotować tradycyjnie. Tak jak nasze babcie kiedyś nas nauczyły, tak my dalej gotujemy. Bo to jednak najlepiej smakuje. W Zôpùstë trzeba się obficie najeść, żeby mieć na cały post potem siły – wyjaśniła Marzena Dawidowska, prezes KGW Łyśniewo Sierakowiece.

Za chwilę nadejdzie Środa Popielcowa i całe to ucztowanie odejdzie do przeszłości. Tego dnia tradycyjnie na kaszubskich stołach pojawi się slédz i pùlczi. Śledź prawdziwie postny to nie ten w śmietanie, a w zalewie, najlepiej octowej i z cebulką.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/03/2025 10:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości