Niedawno poruszaliśmy na łamach “Głosu Kaszub” problem mieszkańców Sierakowic z ul. Kubusia Puchatka, którzy skarżą się na uciążliwy dym ze szkolnego komina. Kazimierz Koszałka z Puzdrowa wie jak rozwiązać nieprzyjemną sytuację. “Faktycznie – mówi K.Koszałka – ul. Kubusia Puchatka szpecą dwie rzeczy: dymiący szkolny komin i połamane słupki na drodze. Tymczasem z budynku na ul. K. Puchatka 2 nie da się zauważyć kopcącego dymu z komina, bowiem tam zamontowano nowoczesny piec węglowy. Już trzy lata temu obiecałem znajomym, że jeżeli ktokolwiek z nich zauważy dym z tego komina, otrzyma ode mnie 5 ton węgla gratis. Do tej pory nikt się do mnie nie zgłosił.
Nie olej, nie gaz, a może węgiel?
Nowoczesne węglowe kotły ekologiczne dają dwukrotnie tańsze ciepło w stosunku do gazu i oleju, a trzykrotnie tańsze do prądu. Spalanie w tym kotle jest praktycznie bezdymne. Emisja spalin jest mniejsza w stosunku do dopuszczalnej.
Oszczędność węgla – kontynuuje K. Koszałka – wynosi 40% w stosunku do zwykłych pieców, a sprawność techniczna pieca przekracza 82%. Zakładając piec nie trzeba instalować do komina wkładu ze stali kwasoodpornej ani wymieniać kaloryferów. Uważam, że ekologiczne ogrzewanie węglowe ma dużą przyszłość – dodaje K. Koszałka. Węgiel jest naturalnym surowcem Polski, a uzależnienie się od obcych nośników energii niesie za sobą wielkie niebezpieczeństwo.
Ponadto ze względu na wysoką cenę oleju i gazu zainteresowanie piecami węglowymi wzrasta. Widać to nie tylko wśród odbiorców indywidualnych, którzy rezygnują z grzania olejem i wracają do tradycyjnego węgla, ale także już niektóre urzędy i instytucje instalują sterowane automatycznie piece ekologiczne.
E.Cz.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze