Reklama

Co tam po wakacjach w Sejmie słychać? Opowiada poseł Stanisław Lamczyk

29/09/2008 14:32
Poseł Stanisław Lamczyk w wywiadzie dla Gazety Kartuskiej opowiada o swoim pobycie w Chicago w USA, a także informuje o najbliższych planach Sejmu dotyczących całego kraju, jak również powiatu kartuskiego - między innymi o planie zmiany statusu drogi wojewódzkiej 211 (Kartuzy - Sierakowice) na drogę krajową.

- Urlop był udany?

- Tak, dziękuję, choć w tym roku wypoczynek połączyłem z pracą. Byłem w Chicago w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracowałem na rzecz zmiany wizerunku Platformy Obywatelskiej wśród tamtejszego elektoratu. Tak się złożyło, że był to czas, gdy podpisywano umowę o tarczach antyrakietowych i ten temat również w Stanach wywoływał duże zainteresowanie dziennikarzy. Poproszono mnie do radia, gdzie odpowiadałem na różne pytania związane z tym tematem. Wiele osób w Polsce i w krajach ościennych wciąż nie zdaje sobie sprawy z tego, że tarcze będą chronić nie tylko nasz kraj, ale również sąsiednie, praktycznie poza Turcją i częścią Włoch, całą Europę i zachodnie nabrzeże USA [...].

- Jest Pan przede wszystkim posłem ziemi kartuskiej, więc na miejscu będzie pytanie, jakich zmian i korzyści może oczekiwać nasz region?

- Podczas pobytu w Redzikowie premier Tusk zapowiedział jedną bardzo istotną dla nas rzecz - mianowicie, żeby status drogi wojewódzkiej nr 211 przemianować na krajowy. To by zaprocentowało dla nas bardzo pozytywnie, zwłaszcza teraz, gdy w perspektywie mamy budowę obwodnicy Kartuz. Gdyby ta droga stała się krajową, to jeśli znaczna liczba danej aglomeracji ma problemy komunikacyjne, budowa obwodnicy staje się priorytetową i to się dzieje niejako obligatoryjnie. Tym bardziej, że też Sierakowice działają w kierunku budowy obwodnicy. Wychodzi na to, że realizacja tej wielkiej inwestycji może nastąpić szybciej, niż marzyliśmy. W tej chwili jest tak, że projekt modernizacji tej drogi na odcinku Żukowo - Kartuzy został oceniony w konkursie najwyżej, jest na pierwszym miejscu i na pewno będzie dofinansowany ze środków unijnych i realizowany. Przy okazji będzie też robiona droga odbijająca przed Żukowem na Kobysewo. Poza tym w trakcie realizacji jest studium wykonalności skrótu z Żukowa do trójmiejskiej obwodnicy południowej i dalej do trasy warszawskiej.

- Jak już jesteśmy przy naszym powiecie, to na jakim etapie są dofinansowania zabytkowych świątyń, obiecane przez ministra kultury?

- Dużo wniosków jest aktualnie realizowanych, inne będą. Remontowany jest dach zabytkowego kościoła św. Jana w Żukowie. Skończono też remont ołtarza w kościele w Goręczynie. Proszę pojechać i zobaczyć, jak pięknie jest teraz w tej świątyni. To był już trzeci i ostatni, modernizowany przy dofinansowaniu ministra kultury ołtarz. W ubiegłym tygodniu przyznane zostały pieniądze na instalację elektryczną dla kartuskiej kolegiaty. Ostatnio o dofinansowanie renowacji wieży aplikowało też Przodkowo, natomiast kolegiata aplikować będzie z dużym projektem na remont eremu, refektarza i odwodnienie placu. Nie będzie to łatwe, ale zobaczymy. Podczas ostatniego pobytu marszałka Kozłowskiego w Kartuzach, wybraliśmy się do kolegiaty, gdzie zadeklarował dofinansowanie renowacji wieży, która robiona jest małymi etapami. Mamy obietnicę, że i pan marszałek do tej inwestycji dołoży pieniądze.

- Wiemy też, że bardzo wysoko oceniono kartuski projekt kanalizacji.

- Tak, to istotnie powód do radości. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska ocenił kartuski projekt najwyżej, a Warszawa na drugim miejscu. Dla realizacji tego projektu nie ma już żadnego zagrożenia. Natomiast gorzej z projektem sierakowicko – sulęczyńskim. Tu gmina Sulęczyno nie zdążyła z wszystkimi decyzjami, co spowodowało, że projekt się nie załapał i na pewno trzeba będzie pomóc, żeby udało się przy drugim podejściu. W trakcie realizacji jest też wielka inwestycja gminy Somonino, mianowicie modernizacja i rozbudowa oczyszczalni ścieków i budowa kanalizacji.

- Jak już jesteśmy przy Somoninie, to chciałabym zapytać, na jakim etapie jest zapowiadana budowa boisk, zarówno tego pełnowymiarowego, jak i „Orlika”. Przyznam, że złożył nam wizytę czytelnik, rozsierdzony mocno tym, że zapowiedzi były huczne, a dalej nic się nie dzieje w tym zakresie.

- Zapewniam, że nie ma w tym absolutnie winy wójta, ani somonińskich urzędników. Jeśli chodzi o Orlika, przetarg wyszedł tak drogo, że wójt, słusznie zresztą, go unieważnił. Ogłoszony został kolejny. Mam nadzieję, że przystąpi do niego więcej firm i cena spadnie do realnej wartości. Jeśli chodzi o boisko pełnowymiarowe, to również opóźnienie nie wynika z winy wójta. Wniosek leży u minstra Drzewieckiego i czeka tylko na jego podpis. Mogę tu uspokoić mieszkańców Somonina i zapewnić, że oba boiska na pewno powstaną. Został też rozstrzygnięty przetarg na budowę gali w Somoninie, więc inwestycje sportowe ruszą niebawem pełną parą. Jeśli mówimy już o budowa boisk Orlik 2012, to pomysł okazał się strzałem w „10”. To największa inwestycja sportowa w Europie i bardzo dobrze, młodzież musi mieć gdzie rozwijać sportowe talenty. Trzeba było premiera z piłkarską pasją, żeby na to wpaść i konsekwentnie realizować. Tym bardziej, że to nie wszystko. Trwają też prace rządu nad kolejną inicjatywą dla młodzieży pod roboczą nazwą „internet i laptop” dla każdego. Chodzi o to, aby każdy uczeń, również z małych wiosek, miał zapewniony dostęp do internetu.

- Co jeszcze z nowości?

- Aktualnie premier bardzo duży nacisk kładzie na przyspieszenie waloryzacji emerytur i rent, żeby nie było tak, że emeryta nie stać na wykup leków.W naszym pierwszym budżecie pierwszy etap będzie już uwzględniony. Będą też podjęte konkretne kroki w celu uniemożliwienia byłym oficerom SB podejmowania tak wysokich emerytur. Te pieniądze należą się innym emerytom, którzy całe życie uczciwie pracowali.

- Na koniec proszę powiedzieć, na jakim etapie jest realizacja budowy Kolei Metropolitalnej.

- W tej chwili opracowywane jest ostateczne studium wykonalności trasy Rębiechowo-Kartuzy i Rębiechowo-Żukowo-Kościerzyna. Ten projekt realizowany jest z programów regionalnych i to on ma zapewnić rentowność projektowi trasy Gdańsk - Rębiechowo, który znajduje się na liście indykatywnej. Rozważane są w tej chwili prędkości poruszania się kolei. Jeżeli prędkość wynosiłaby 100 km/h, to wykonawca zmieści się w kosztach, natomiast gdyby przymierzyć się do prędkości 120 km/h, nakłady wzrosłyby o 50 procent. Prawdopodobnie przyjęty zostanie drugi wariant, mimo że droższy, to jest bardziej konkurencyjny dla innych pojazdów, a przecież rentowność tego przedsięwzięcia jest bardzo istotna.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Lucyna Puzdrowska, Gazeta Kartuska

Pełna treść wywiadu w jutrzejszym wydaniu Gazety Kartuskiej.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości