Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie rozumiem skąd taka krytyka Pana Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego. Z tego co czytałem na jego temat, uważam, że jest on kartuskim Konradem Wallenroodem. Jestem przekonany, że specjalnie poświęcił wizerunek swojej osoby i działa w przebraniu nieudacznika i skorumpowanego burmistrza. Wszystko to dla naszego dobra, żeby w długofalowej perspektywie uczynić stolicę Kaszub najbardziej znanym miastem powiatowym w kraju. Myślę, że ci, którzy dziś wieszają psy na panu Gołuńskim, niedługo sami będą odszczekiwać swoje pretensje. Zobaczycie, że już za parę lat turyści sami będą walić do Kartuz jak w dym by podziwiać kaszubską enklawę bezsensu. Ile z tego będzie kasy dla miasta... I wcale biedny pan Gołuński nie będzie musiał narażać się na śmieszność oraz stawać jako milicjant na rondzie. To byłoby przecież upokarzające dla niego i głęboko niesprawiedliwe. Biedak i tak sporo wycierpiał. Zamiast tego lepiej zagłosować na niego w w yborach. Starachowice wtedy sie schowają a zamiast o Wąchocku kawały o Kartuzach będzie powtarzała cała Polska i CNN.
Myślę, że burmistrzowi, za totalne rozwalanie wszystkiego, w tym komunikacji w mieście, powinno się nakazać kierowanie ruchem w okolicach ronda i rynku (oczywiście po wyborach, żeby nie było za nasze pieniądze). Uważam, że pan Gołuński bardzo dostojnie wyglądałby w mundurze milicjanta z lat 60-tych. Może taka pokuta pełniona przez okres, w którym piastował funkcje samorządowe, zadośćuczyniłaby obywatelom miasta za doznane krzywdy. Jeśli burmistrz stałby się atrakcją turystyczną Kartuz, uwidocznioną w zagranicznych folderach, może miasto odzyskałoby część pieniędzy straconych przez swoje bezsensowne decyzje. Należałoby jedynie znaleźć odpowiedni slogan reklamujący tę postać. Proponuję np. "Żywy relikt epoki komunizmu na pasach". Może ktoś też wymyśli, jaką karę wyznaczyć dla radnych, którzy bezmyślnie przegłosowali rondo prowadzące donikąd w mieście, które nie ma obwodnicy. Zastanawiam się dlaczego do tej pory nikt przed IRKą nie zareagował na groteskowe działania samorządu w sprawie ronda. Czy wszyscy postawiliśmy już krzyżyk na Gołogrodzie?
Nie rozumiem skąd taka krytyka Pana Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego. Z tego co czytałem na jego temat, uważam, że jest on kartuskim Konradem Wallenroodem. Jestem przekonany, że specjalnie poświęcił wizerunek swojej osoby i działa w przebraniu nieudacznika i skorumpowanego burmistrza. Wszystko to dla naszego dobra, żeby w długofalowej perspektywie uczynić stolicę Kaszub najbardziej znanym miastem powiatowym w kraju. Myślę, że ci, którzy dziś wieszają psy na panu Gołuńskim, niedługo sami będą odszczekiwać swoje pretensje. Zobaczycie, że już za parę lat turyści sami będą walić do Kartuz jak w dym by podziwiać kaszubską enklawę bezsensu. Ile z tego będzie kasy dla miasta... I wcale biedny pan Gołuński nie będzie musiał narażać się na śmieszność oraz stawać jako milicjant na rondzie. To byłoby przecież upokarzające dla niego i głęboko niesprawiedliwe. Biedak i tak sporo wycierpiał. Zamiast tego lepiej zagłosować na niego w w yborach. Starachowice wtedy sie schowają a zamiast o Wąchocku kawały o Kartuzach będzie powtarzała cała Polska i CNN.
Myślę, że burmistrzowi, za totalne rozwalanie wszystkiego, w tym komunikacji w mieście, powinno się nakazać kierowanie ruchem w okolicach ronda i rynku (oczywiście po wyborach, żeby nie było za nasze pieniądze). Uważam, że pan Gołuński bardzo dostojnie wyglądałby w mundurze milicjanta z lat 60-tych. Może taka pokuta pełniona przez okres, w którym piastował funkcje samorządowe, zadośćuczyniłaby obywatelom miasta za doznane krzywdy. Jeśli burmistrz stałby się atrakcją turystyczną Kartuz, uwidocznioną w zagranicznych folderach, może miasto odzyskałoby część pieniędzy straconych przez swoje bezsensowne decyzje. Należałoby jedynie znaleźć odpowiedni slogan reklamujący tę postać. Proponuję np. "Żywy relikt epoki komunizmu na pasach". Może ktoś też wymyśli, jaką karę wyznaczyć dla radnych, którzy bezmyślnie przegłosowali rondo prowadzące donikąd w mieście, które nie ma obwodnicy. Zastanawiam się dlaczego do tej pory nikt przed IRKą nie zareagował na groteskowe działania samorządu w sprawie ronda. Czy wszyscy postawiliśmy już krzyżyk na Gołogrodzie?