Pierwszy dzień Jarmarku Kaszubskiego zakończyły koncerty Reni Jusis oraz duetu Kalwi &Remi. Reni Jusis zachwyciła publiczność przebojami francuskimi ze swojego najnowszego projektu. Kalwi and Remi zapewnili publiczności wiele efektów specjalnych i zaserwowali solidną porcję elektronicznych dźwięków. Na koniec wykonali swój najbardziej znany przebój - "Explosion".
W muzycznej odsłonie sobotniego Jarmarku Kaszubskiego każdy mógł znaleźć interesującą propozycję dla siebie. Wieczór zapoczątkował występ Grażyny Łobaszewskiej i Stanisława Soyki z Ajagore.
Reni Jusis z kolei zaprosiła publiczność na niezwykłą podróż do Francji. Artystka zaprezentowała materiał ze swojej najnowszej płyty "Je susi Reni". Na scenie rozbrzmiały kultowe francuskie piosenki w ciekawych aranżacjach.
Pierwszy dzień zamknął DJ-e- Kalwi & Remi. Obecny na scenie od 2003 roku didżejski duet wykonuje muzykę klubową, trance i dance. Występ dodatkowo uatrakcyjniły efekty pirotechniczne i wizualne. Muzykom towarzyszyli tancerze w ledowych strojach. Na zakończenie występu publiczność usłyszała hit "Exposion".
Niedziela na jarmarku rozpocznie się o godz. 16. W programie konkursy z nagrodami, malowanie twarzy, stoisko lemoniadowe, teatr Qfer i występ Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca "Kaszuby". O godz. 18.30 na scenie pojawi się grupa Hopryna, natomiast o godz. 20.30 wystąpi Mikromusic.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Organizowanie przez Kartuzy konkurencyjnego jarmarku kaszubskiego w tym czasie, gdy jest XXIII Zjazd Kaszubów Światowy w Brusach, to dzielenie Kaszubów na tych naszych i tych drugich. Takie akcje, kontr-imprezy są przeciwko jedności Kaszubów, przeciwko zamysłowi jaki przyświecał ś.p. Grzegorzowi Szalewskiemu, ówczesnemu staroście wejherowskiemu, pomysłodawcy Zjazdu Kaszubów. Wstydźcie się Kartuzy, bo organizowanie w tym samym czasie co Zjazd Kaszubów swojego Jarmarku Kaszubskiego jest wyraźnym lekceważeniem tego zjazdu i wszystkich Kaszubów. Co powinniście robić - wspierać miejscowych artystów, rękodzieło, wydawać na nich pieniądze by dalej trwała tradycja, a nie na drogich artystów z zewnątrz, którzy przyjadą i pojadą , a miejscowi zostaną i z nimi będziecie musieli żyć. Zapraszanie wokalistów za grube pieniądze i patrzenie jak umiera tradycja, miejscowe rzemiosło, haft kaszubski itd. to chyba nie o to chodzi. Przyjadą tłumy, wszyscy sobie pośpiewają i pojadą, a rękodzielnicy z nie sprzedanym towarem za co mają żyć?Jarmarków jeszcze trochę nie będzie, bo wolicie ubierać się w koszulki drukowane zamiast haftowane. Ceramika za droga - tańsza chińska, rękodzieło- drewno malowane we wzory kaszubskie za drogie, lepszy plastik. Gratuluję oby tak dalej , wystawcy przestaną przyjeżdżać, bo po co, gdy nikt nie chce od nich kupować? Wolą wszyscy w internecie zamówić , ale babcie i dziadki jak mają sprzedawać przez internet? Ogarnijcie to, bo inaczej sami "wykończycie" te jarmarki, zjazdy i przede wszystkim rękodzielników, wystawców z rękodziełem i gratuluję pomysłu zrobienia konkurencyjnego Jarmarku Kaszubskiego w czasie Zjazdu Kaszubów w Brusach, ten kto to wymyślił nie jest prawdziwym Kaszubem i nie leży mu na sercu dobro całych Kaszub. Ps. Aby pomóc rękodzielnikom trzeba powołać spółdzielnie, platformy sprzedażowe miejscowego rękodzieła przy poszczególnych oddziałach ZK-P, aby mogli bez utrudnień swoje wyroby sprzedawać przez internet na całym świecie . Niech kultura kaszubska idzie w świat i go zdobędzie, amen
Organizowanie przez Kartuzy konkurencyjnego jarmarku kaszubskiego w tym czasie, gdy jest XXIII Zjazd Kaszubów Światowy w Brusach, to dzielenie Kaszubów na tych naszych i tych drugich. Takie akcje, kontr-imprezy są przeciwko jedności Kaszubów, przeciwko zamysłowi jaki przyświecał ś.p. Grzegorzowi Szalewskiemu, ówczesnemu staroście wejherowskiemu, pomysłodawcy Zjazdu Kaszubów. Wstydźcie się Kartuzy, bo organizowanie w tym samym czasie co Zjazd Kaszubów swojego Jarmarku Kaszubskiego jest wyraźnym lekceważeniem tego zjazdu i wszystkich Kaszubów. Co powinniście robić - wspierać miejscowych artystów, rękodzieło, wydawać na nich pieniądze by dalej trwała tradycja, a nie na drogich artystów z zewnątrz, którzy przyjadą i pojadą , a miejscowi zostaną i z nimi będziecie musieli żyć. Zapraszanie wokalistów za grube pieniądze i patrzenie jak umiera tradycja, miejscowe rzemiosło, haft kaszubski itd. to chyba nie o to chodzi. Przyjadą tłumy, wszyscy sobie pośpiewają i pojadą, a rękodzielnicy z nie sprzedanym towarem za co mają żyć?Jarmarków jeszcze trochę nie będzie, bo wolicie ubierać się w koszulki drukowane zamiast haftowane. Ceramika za droga - tańsza chińska, rękodzieło- drewno malowane we wzory kaszubskie za drogie, lepszy plastik. Gratuluję oby tak dalej , wystawcy przestaną przyjeżdżać, bo po co, gdy nikt nie chce od nich kupować? Wolą wszyscy w internecie zamówić , ale babcie i dziadki jak mają sprzedawać przez internet? Ogarnijcie to, bo inaczej sami "wykończycie" te jarmarki, zjazdy i przede wszystkim rękodzielników, wystawców z rękodziełem i gratuluję pomysłu zrobienia konkurencyjnego Jarmarku Kaszubskiego w czasie Zjazdu Kaszubów w Brusach, ten kto to wymyślił nie jest prawdziwym Kaszubem i nie leży mu na sercu dobro całych Kaszub. Ps. Aby pomóc rękodzielnikom trzeba powołać spółdzielnie, platformy sprzedażowe miejscowego rękodzieła przy poszczególnych oddziałach ZK-P, aby mogli bez utrudnień swoje wyroby sprzedawać przez internet na całym świecie . Niech kultura kaszubska idzie w świat i go zdobędzie, amen