Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak dla mnie, to przydałaby się tutaj jakaś mini galeria, coś poktoju CH Kaszebe, ale otwarta do 20 i z jakąś kawiarnią/lodziarnią i może jeszcze z jakimś konkretnym jedzeniem, miejscem do posiedzenia i zrobienia zakupów jednocześnie. Smutne jest to, że po 17 człowiek nie jest w stanie w tym mieście kupić sobie np. sukienki.
Poraszka czy to miasto bo wygląda jak opuszczony PGR
Nic nie ma praca za grosze a ceny jak w Norwegii
Wiocha
Ludzie z Kartuz raczej powinni być zadowoleni.Przecież burmistrz co robi to wszystko dla nich-burzy miasto i na nowo buduje.O wsiach zapomina bo przecież mieszkańcy wsi płacą mniej podatków do gminy dlatego też na wieś daje się co łaska.Ale latem przyjeżdżać to tylko na wieś i narzekać dlaczego tu nie macie asfaltu i gdzie włodarze,którzy powinni być odpowiedzialni za wasza drogę!!!!!!!!!A niby jest tyle pieniędzy na drogi...Z okolic Sianowa drogi są tak zaniedbane aż wstyd a tylu działkowiczów tam jeździ.Pan burmistrz również często przyjeżdża do Sianowa do kościoła atak nie dba aby w tym rejonie było ładnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nic w centrum nie ma, wszystko polikwidowane, wszędzie banki. Jest co prawda kilka lokali z żarciem ale nie tylko pizzeriami i restauracjami człowiek żyje. Kiedyś lubiłem chodzić na rynek bo było co kupować, nie było to jakoś super piękne ale stoiska aż się uginały od towaru, babcie z jajkami i przeróżne drobiazgi, ciuchy a teraz wszystko to jakieś takie słabe, drętwe... (BTW. wie ktoś może jak to wygląda z opłatami za miejsce na targu? ) Odnoszę wrażenie że mieszkańcy są tutaj drugorzędni, ważniejsi są turyści, wszystko ładnie wypicowane, przystrzyżone, nawalone płyt, betonu i asfaltu żeby ładnie wyglądało i zachęcało do odwiedzin. Czuję się tak jakbym mieszkał w Gdańsku, mieście zurbanizowanym a nie perełce kaszub. Podobno znacznie lepiej wygląda Kościerzyna. Z opowiastek które słyszę wynika że Kościerzyna żyje bo jest co kupować a wieczorami też nie jest pusto.
Częste narzekanie jest na brak fajnego miejsca gdzie mozna posiedziec dłuzej niz 21-22.W Kartuzach były juz takie miejsca i dlaczego znikneły ?(brak rentownosci ). Jestem skłonny otworzyc fajne kameralne miejsce z cicha muzyką w tle . Gdzie bedzie mozna cos zjesc i wypic sobie z przyjaciółmi np od 18 do ostatnich gości .
Solectwa w d..e ma tylko burmistrz Kartuz Mieczyslaw Grzegorz Golunski, ale glosowaliscie na niego to macie za swoje. Ale ludzie sa najwazniejsi i on jest zawsze blisko nich--- np przystanki za pieniadze gminy dla jednego z bylych procodawcow.
Kiedy włodarze zajmą się usuwaniem obraźliwych i brzydkich napisów na murach? "Zakaz pedałowania", "Arka Gdynia......", napis "Stóp islamizacji" pięknie wita wyjeżdżające do Kartuz pociągi
Skoro miasto tak cudownie kwitnie, to dlaczego ludzie spoza często są świecie przekonani, że to wieś? Biedronki, kościoły i lumpeksy- kwintesencja rozwiniętego miasta... Dlaczego nie są remontowane kamienice, którymi Kartuzy chwalą się na znakach przy wjeździe? Ul. Parkowa wygląda strasznie smutno, piękne stare gzymsy i ozdoby odpadają a na ich miejscu pojawiają się niechlujne placki cementu. Miło, że organizowana jest ta muzyka świata w weekendy dla ludzi starszych, ale co z młodzieżą? Dokąd oni mają pójść żeby spędzić fajnie czas? A co kiedy skończą się wakacje i te "tłumy turystów"? Sen zimowy... Ostatnio zaczepiła mnie właśnie turystyka, zapytała gdzie jeszcze można coś zobaczyć bo kolegiate już widziała o to śmieszne muzeum jej nie interesuje i była rozbawiona, że tu nie ma nic więcej. Ale wmaiwajmy sobie, że to STOLICA KASZUB!
O 21 Kartuzy śpią, nie ma dokąd wyjść ze znajomymi żeby spędzić miły wieczór. Ile można chodzić po promenadzie? Fajnie, że projekt będzie kontynuowany (chociaż stanowiska rybackie to jakaś żenada, jak tam łowić przez trzcinę, nie zapominajmy też o "monitoringu" , wieczorami nie można tam się czuć bezpiecznie) , pojawiły się rowerki, ale czasem trzeba usiąść w miłym pubie żeby pogadać i napić się piwa jak kulturalny człowiek. No to co jedziemy na imprezę albo do kina do Gdańska? No można ale jak wrócimy skoro w nocy nie ma już pociągów? A najcudowniejsze są właśnie te pociągi. Jestem studentką i dojeżdżam na uczelnie pociągiem, śmieszne jest to, że w godzinach kiedy jest najwięcej pasażerów (rano i wieczorem) są tylko 2 wagony, no czasem 3- chwalmy Pana, ale około południa jadą 3 a nawet 4 wagony i to prawie puste, no owacje dla osób, które to wymyśliły. Nie są miłe sytuacje kiedy ludzie są tak stłoczeni, że nie można się nawet obrócić czy rozpiąć kurtki, albo po prostu wsiąść...
Szkoda jednak że wszystko co robią w tym mieście to dla turystów na sezon a nie dla mieszkańców. Smutne .
Promenada, kładka dla rowerzystów w kierunku grzybna, dworzec pks, dworzec pkp, parkingi, deptak - w kartuzach się robi, a sołectwa mają wszyscy w du..e!
Zmienić to trzeba burmistrza....
Nie narzekajmy (malkontentów nie brakuje), tylko podziwiajmy zmiany, jakie zachodzą i obserwujmy kolejne realizacje projektów. Kartuzy, podobnie jak inne tej wielkości miasta funkcjonują, zwłaszcza w sezonie letnim miasto tętni życiem (koncerty, festyny). Kolejna, nowa atrakcja to rowerki wodne, rowery metropolitalne to również przydatne rozwiązanie zarówno dla turystów, jak i mieszkańców. Miasteczko jest bardzo charakterystyczne ze względu na swoje położenie i z tego korzystajmy, ale zadbajmy o ekologię i to powinien być również priorytet.
Mam 33 lata i pamiętam jak w Kartuzach robiło się starter w Rampie czy Antyku a potem ewentualnie do Maski czy nawet do Sahary. Teraz nie ma nawet najmniejszej opcji żeby się gdzieś wyrwać. Spotykamy się ze znajomymi u siebie w domu przy grillu czy ognisku. Jak już zdarzyło nam się wyrwać tego lata "na miasto" to o 22 trzeba było się zrywać bo zamykali Mondo. Pogoda fajna 20C i co robić... Poszliśmy Pod orła a tam to już nie pogadasz tylko powrzeszczysz do siebie bo muza nawala. I co i do domu jak stare pierniki. To jeszcze w sezonie letnim a co zima itd? tylko gnic w domu.
Mieszka się dobrze, bo miasto pięknieje i stale się rozwija, a wszelkie zmiany idą we właściwym kierunku. Natomiast poważnym problemem jest zanieczyszczanie miasta i trucie mieszkańców poprzez spalanie wszelkich odpadów w piecach domów, co jest zatrważające. Mam wrażenie, że można to bezkarnie prowadzić i nikt tego nie kontroluje. Jeszcze trochę, a coraz młodsi mieszkancy będą powaznie chorować lub umierać z powodu m.in. dioksyn wydostajacych się z kominów domów jednorodzinnych .Wierzę, że i z tym problem włodarze sobie poradzą, jako mieszkańcy bardzo na to liczymy.
Też jestem młodym mieszkańcem Kartuz ale na codzień pracującym w Trójmieście i coraz bardziej skłaniam się ku wyprowadzce. Może przez parę lat estetyka miasta się zmieniła ale poza tym Kartuzy nie oferują nic by można było tu spokojnie zamieszkać. Brak inwestorów którzy by mogli utworzyć nowe miejsca pracy sprawia że kartuscy pracodawcy naprawdę nie są konkurencyjni a wręcz zdarza się że to zniechęca. Druga sprawa brak miejsc (nie licząc restauracji) gdzie można spotkać się znajomymi wieczorami (tabaka, maska ale te z początku działalności bo na końcówce była zupełnie masakra.) Jest jeszcze wiele rzeczy które można wymienić... dlatego miasto Kartuzy przypomina bardziej miasto emerytów (i to jest po prostu smutne) A nie miasto dla1 wielu pokoleń....
kartuzy głównie podporządkowują się dla tych starszych upartych ludzi którzy , uważają że jest dobrze jak jest . ważne że biedronka zrobiona , rynek odnowiony i tyle.
Na mieście dziadki i pijaki przyjeżdzają z tych wiosek na te rynki. problem nie jest w tym że miasto jest małe czy brzydkie czy oddalone tylko mało klimatycznie tu . Jak już gmina się weźmie za coś to odrazu robią wielkie nie przemyślane inwestycje zamiast zainwestować z głową. A tu nic się nie utrzymuje. Gdyby odświeżyli tabake czy maske , wprowadzili troszke nowości. muzyka jakąś na poziomie dla wszystkich nie tylko disco polo .Wstęp od 18 lat a nie że dzieci wpuszczają na imprezy 13 14 lat. można by wtedy naprawde przyciągnąć więcej ludzi i rozkręcić biznes a nie tylko gimbaze która chce się szybko i tanio napić i pobawić.
Nie mieszka się tu dobrze. Ludzie czesto typowi uparci kaszubi, albo ludzie chcą pokazać swoją wyższość. Nie ma w kartuzach żadnej rozrywki. Chyba, że dla melancholika który napawa się spokojem. Ale to miasto nie wieś! Nie ma nic.. A dojazd fo Trójmiasta jest bardzo teudny. Jak już nawet pojedziesz do Gdańska o 21 czy 22. To nie masz powrotu z klubu albo imprezy. Pociąg np. O 2, 3 w nocy. Dopiero o 5 czy 6 rano. I jak tu żyć? Co się otwiera to się zamyka... Szkoda. I jest to opinia wszystkich! Wszystkich nie ma tu życia. Tylko przyjechać tu na starość, wszędzie blisko i jedynie wspólnoty kościelne i tego typu wycieczki.
Ostatnio zrobili asfalt, plac zabaw rowerki no i super. Niestety nie ma ogromnych huśtawek których brakuje, i pozatym jak to miejsce wyglada? Powinno być odnowione wszystko, powinno jakoś to wyglądać. Pozatym nocą, i a wgl w weekend po 17 czy wieczorami w Kartuzach nie ma żywej duszy. Chyba coś nie tak? Nic tu nie ma. Jestem młodym człowiekiem i nie ma ti nawet gdzie dobrze zjeść, same pizze. Nie ma nawet porządnej zwykłej restauracji w mieście. Już żadnego klubu, imprezy... Nawet nie ma gdzie pójść na piwo ze znajomymi, kogoś zaprosić. Smutne to dla mnie, bo pamiętam że nigdy w Kartuzach nie było szału, ale jakieś życie było... Na ten moment wszysko idzie w stronę wioski.. Wielki plus za dworzec, ale to ciągle mało. I już faktycznie wszyscy na imprezy i na zakupy trójmiasto, bo sklepu także zatrzymały się 20 lat temu ..
Mieszkam w Kartuzach od dziecka.. Jest coraz gorzej, miasto wymiera. To już nawet nie miasto tylko sypialnia. Kiedyś ludzie nie mieli tak dużo samochodów i żyli głównie w Kartuzach, kilka dyskotek bary, pijalnie, billard. Przez pewien czas kino. Niestety nasza mieścinaka zatrzymała się 20lat temu. Faktycznie trzeba przyznać, jeżeli chodzi o remonty i architekturę jest coraz lepiej. Choć na tak małe miasto powinno być wszystko dopieczczone. Kazdy trawnik, skrawek miasta, brzegi jezior. Dużo roślinności , rabaty kwiaty. Pamiętam 20lat temu w gaju świetopełka, wszystko było w miarę jeszcze wgladające, mostek, altanka, ławeczki pamiętne huśtawki, ktoreych teraz brakuje. Wycięte trzciny, fontanna na jeziorze. Przede wszystkim drewniane brzegi z desek. Super to wyglądało, miejsce częstych sesji ślubnych w tamtym czasie. I co się zmieniło przez 20 lat? Dotacje unijne nowe możliwości i technologie. A jeszcze jest syf, popsute lampy, ławki nic nie odnowione.
Jak wam nie odpowiada to się wyprowadźcie ;) Narzekać każdy potrafi. Wiocha wiocha. To po co tu siedzisz?
Przydałoby się miejsce w którym przy piwie czy soku można byłoby posiedzieć dłużej niż do 21... Wszystkie lepsze knajpy zamykają się stosunkowo szybko, więc nie pozostaje nic innego niż zapraszanie znajomych do domu ;/
Kartuzy są ładne... i tylko tyle. Zero nocnego życia, zero miejsc atrakcyjnych dla młodzieży, turystyka max na 2-3 dni, tragiczna komunikacja, nawet sieciówki tej dziury nie traktują poważnie i w asortymencie mają odpady.
Co do np Miejsc spotkan,rozrywki . Nie bede wymieniał wszystkich,ale np Maska? Kiedys tetniła zyciem,a ostatnie lata istnienia pustka ? Tak samo np Tabaka (ten sam przykład ). Skoro brakuje takich miejsc to dlaczego ludzie z nich nie korzystaja jak sa ?
Cyt "Brakuje miejsc, w których można spędzić miło czas. Nie chodzi mi o bary czy restauracje, ale gdzieś, gdzie młodzież mogłaby posiedzieć, zintegrować się, świetnie bawić, a nie że wszyscy non stop siedzą tylko w telefonach." Przy telefonach też siedzą w miejscach gdzie można się zintegrować itd. Anykwariat -świetny lokal ? od kiedy ...?
Obskurne ponure . Całe kartuzy Wiocha
Kartuzy czy jakaś inna wieś na Kaszubach, to wszystko na jedno kopyto, czyli do centrali
jest za dobrze rdzenni Kaszubi kochaja Kartuzy przybyszom jest be Szukaja atrakcji ktorych nikt nie moze zapewnic z powodow finansowych Chceme le so zazec
Lepiej nie narzekajcie. Moglibyście skończyć w takim np. z Żukowie.
A żeby znaleźć prace w Kartuzach to trzeba być naprawde cierpliwym, żadnych perspektyw. Tylko wyjechać do trójmiasta. Bye
Dokładnie miejsce dla starych ludzi ewentualnie rodzin z dziećmi aby pochodzić po nowym deptaku pojeździć po nowej ścieżce na wyspie łabędziej i to tyle. Dla mnie bemol robi naj większą robote w tych kartuzach i mondo. Chociaż itak brakuje jakiś miejscowych imprez
Teraz młodzi wyjeżdżają do trójmiasta.. Brak tu sklepów ( jedynie te prowadzone od wielu wielu lat) , brak dyskotek, brak restauracji, naprawde Kartuzy zamierają. Nie to co np. Lębork, Kościerzyna. Jedynie turyści tu podziwiaja zabytki. Naprawde brakuje miejsc rozrywki. Myślę, że po prostu brakuje inicjatyw, pomysłów na biznes w tym mieście.
Fajne miasto dla starych pierników,dziura zabita dechami dla młodych.Perspektywy żadne,taki skansen nad szambami.Cisza,spokój ,wprost czekać na starość a potem wio na cmentarz.
Eh wszyscy marudzą a nic nie działają. Ja robię to co lubię zaraża tym innych i uważam Kartuzy za super miejsce do mieszkania. Trzeba tylko wykorzystać to co daje nam przyroda, ludzie i gmina. Nie narzekać a działac.
Moim zdaniem to nie jest dobre miejsce do mieszkania. Koncerty - owszem, trzy na krzyż latem, kino - tak, plenerowe dwa razy w ciągu roku. Teatr - tak, raz, niezbyt udany. Wspomniane jeziora nie są atrakcją - nikt nie odważy się w nich pływać. Dojazd transportem publicznym do Trójmiasta jest problematyczny, raz na godzinę albo rzadziej, często z przesiadkami i o ograniczonej porze (późnym wieczorem brak dojazdu). Słowem - nie polecam, jeżeli ktoś ma alternatywę.
Nie, nie i jeszcze raz nie. Jako mieszkaniec nie polecam i mogę być pierwszym antykartuzjaninem :) Nic to miasto nie daje i nic od niego nie chcę. Najgorsze miejsce na Kaszubach. Zdania nie zmienię i możecie dawać łapki w dół.
Brakuje miejsc na spotkania. najlepszym miejscem zeby cos stworzyc byłby Gaj! póki gmina będzie właścicielem to zmarnuje się ten potencjał.
Witam,, mieszkam tutaj od kilkunastu lat,, miasto ciche, spokojne itd,,,. Niepokoi mnie jednak fakt że w administracjach pracują ludzie tak niedokształceni,, gdziekolwiek człowiek się uda by coś załatwić to musi pokonać nie lada przeszkody,,, ponieważ w żadnym biurze nie potrafią udzielić kompletnej odpowiedzi lub wprowadzają w błąd,,,, gdziekolwiek wcześniej mieszkałam nigdzie nie spotkałam się z tak niekompetentną administracją jak w Kartuzach,,,
Jak dla mnie, to przydałaby się tutaj jakaś mini galeria, coś poktoju CH Kaszebe, ale otwarta do 20 i z jakąś kawiarnią/lodziarnią i może jeszcze z jakimś konkretnym jedzeniem, miejscem do posiedzenia i zrobienia zakupów jednocześnie. Smutne jest to, że po 17 człowiek nie jest w stanie w tym mieście kupić sobie np. sukienki.
Poraszka czy to miasto bo wygląda jak opuszczony PGR
Nic nie ma praca za grosze a ceny jak w Norwegii