Reklama

Czy RIO wystąpi przeciw burmistrzowi do sądu? Najwięcej nieprawidłowości w Kartuzach!

03/07/2006 16:49
Złe rozliczanie podatków, niepobieranie opłat od niektórych podmiotów, niewłaściwe rozliczanie podróży służbowych - to tylko kilka z 25 zarzutów, które burmistrzowi Gołuńskiemu, jako kierującemu gminą Kartuzy, wytknęli kontrolerzy z Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku. Prezes RIO przyznał, że Kartuzy wyróżniają się spośród innych miast powiatowych województwa, jeśli chodzi o nieprawidłowości w zarządzaniu i brak dostępu do informacji publicznej. Niewykluczone, że niektóre przypadki naruszenia dyscypliny finansowej, ujawnione w trakcie kontroli, znajdą swój finał w sądzie.

Kontrola odbywała się w lutym i marcu tego roku. Inspektorzy sprawdzali "prawidłowość wykonania przez organ wykonawczy uchwał Rady Gminy i innych zadań w zakresie gospodarki finansowej oraz zamówień publicznych" w latach 2002 - 2005.

Nieprawidłowości x 25

Regionalna Izba Obrachunkowa w Gdańsku uznała, że gmina Kartuzy aż w dwudziestu pięciu punktach naruszyła przepisy.
Według kontrolerów niezgodne z prawem było m.in.:

- ustalenie w roku 2004 i 2005 wysokości dodatków mieszkaniowych,

- doręczanie decyzji podatkowych w terminach uniemożliwiających zachowanie terminów płatności,

- naliczanie zerowej stawki podatku dla właścicieli nieruchomości, którzy z zyskiem sprzedawali swój majątek,

- nieprzygotowanie i nieprzedłożenie radzie miasta uchwał w sprawie wieloletniego zagospodarowania zasobami mieszkaniowymi gminy,

- zawarcie umowy dzierżawy majątku gminy kartuskim wodociągom, bez uchwały Rady Miasta (gmina w ogóle nie pobierała od KPWiK opłaty dzierżawnej),

- rozliczenie podróży służbowych w 2004 roku,

- wykazanie w sprawozdaniu z wykonania planu dochodów danych niezgodnych z ewidencją księgową.

Urząd przed sądem?

Henryk Ledóchowski prezes gdańskiej Regionalnej Izby Obrachunkowej przyznał, że niektóre z przypadków naruszenia dyscypliny finansowej w Kartuzach mogą zostać potraktowane przez urzędników RIO jako przestępstwo.
- Nie zostały jeszcze podjęte żadne decyzje - powiedział w rozmowie z dziennikarzem Kartuzy.info. - Proszę jednak sprawdzać w najbliższym czasie w sądzie.

Według prezesa RIO, o wielu zarzutach z wystąpienia pokontrolnego zadecydował "straszny bałagan w prowadzonej dokumentacji", jaki miał panować w kartuskim UG. Inne nieprawidłowości, jak niepobieranie opłat od wybranych podmiotów, to nie tylko "rezygnacja z dochodów gminy". Zdaniem Henryka Ledóchowskiego takie działania nasuwają skojarzenia z wcześniejszymi sygnałami docierającymi z Kartuz do Gdańska. Informacje te dotyczyły nieuzasadnionych i niejawnych umorzeń podatku od nieruchomości, względem niektórych firm.

- Informacje o podatkach muszą być jawne w każdym samorządzie - mówił Ledóchowski. - To podstawa przejrzystości życia publicznego.

Prezes gdańskiej RIO, choć niechętnie, przyznał, że Kartuzy mają większe kłopoty z respektowaniem przepisów, niż wiekszość miast powiatowych województwa.

Dziś nie udało nam się porozmawiać z burmistrzem Kartuz Mieczysławem Gołuńskim. W urzędzie gminy zostawiliśmy pismo z prośbą o udostępnienie protokołu z ostatniej kontroli RIO. Mamy nadzieję, że już wkrótce będziemy znali szczegóły protokołu i będziemy je mogli przedstawić w następnym artykule.

Wystąpienie pokontrolne RIO dostępne jest na stronie BIP Kartuzy:

http://www.bip.kartuzy.pl/images/materiali/wystapienie_pokontrolne_rio_urzad.pdf

Janusz Świątkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    muszysko - niezalogowany 2006-07-09 12:52:24

    Redaktorze Wenta, czy nie wie pan co drukują w pana gazecie? W kurierze też widziłem zerżnięte z portalu teksty...[/code]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ryszard Wenta - niezalogowany 2006-07-07 21:33:55

    Przedmówcy chodziło chyba o "Express", a nie "Kurier"???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Janusz Świątkowski - niezalogowany 2006-07-07 17:02:22

    Trochę wolniej... Każda gazeta może sama podjąć temat, który pojawił się gdzie indziej. Z tego co wiem, plagiatem jest skopiowanie czegoś żywcem i podanie jako własnej pracy. Bądźmy sprawiedliwi - W Expressie tego nie było. Mam nadzieję, że nikt nie nazwie mnie plagiatorem, kiedy sam spróbuję opisać po swojemu temat poruszony w innych mediach. Myślę, że jesteśmy skazani na uzupełnianie się pracy dziennikarzy prasowych i internetowych. A poza tym... ...ktoś powiedział, że dopóki muchy nie będzie można zabić komputerem, gazety będą się całkiem dobrze sprzedawać... :lol: Oj, Muszysko, pardon, to nie była żadna aluzja :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości