Reklama

Czy sześciolatki powinny pójść do szkoły?

16/03/2009 14:53
TTydzień temu prezydent zawetował ustawę o obniżeniu wieku obowiązku szkolnego. Według przepisów, sześciolatki miałyby trafić do szkoły w latach 2009/2010 - 2011/2012 za zgodą rodziców, ale już od 2012 r. dzieci obowiązkowo rozpoczęłyby naukę w wieku 6 lat. Opinie w tej sprawie są podzielone, my zapytaliśmy o zdanie dyrektora kartuskiej "Jedynki" - Dariusza Zelewskiego.

- Co sądzi Pan o wprowadzeniu ustawy obniżającej wiek rozpoczęcia obowiązkowej nauki szkolnej?

- Intencja wprowadzenia takich zmian jest moim zdaniem dobra. Trzeba wziąć pod uwagę, że wraz z rozwojem techniki, lepszymi możliwościami poznawania świata, dzieci szybciej dorastają. Reforma zakłada nie tylko pójście sześciolatków do szkół, ale i pięciolatków do oddziałów przedszkolnych. I ten punkt jest według mnie o wiele ważniejszy. Często te dzieci, szczególnie na terenach wiejskich, pozostawały w domach. Niestety, czas ten spędzały przed telewizorem lub komputerem. Natomiast pięciolatek jest już spragniony kontaktów z rówieśnikami, wspólnej zabawy. W miastach sytuacja jest trochę lepsza ze względu na dostępność przedszkoli. Dlatego sam pomysł wprowadzenia zmian uważam za dobry, jednak przygotowanie go przez ustawodawcę pozostawia dużo do życzenia.

- Czy gdyby prezydent nie zawetował ustawy, wprowadzenie jej byłoby Pana zdaniem dobre dla dzieci?

- Zawetowanie ustawy przez prezydenta nic nie zmieni. Już partie promujące ustawę poinformowały o tym, że weto zostanie odrzucone, a więc ustawa wejdzie w życie, tylko nieco później. Dla mnie, jako dyrektora, stanowi to jakiś problem, bo o co najmniej miesiąc wydłuża się stan niepewności.

- Czy w Pana szkole są warunki na utworzenie miejsc dla sześciolatków?

- Tutaj trzeba spojrzeć dwojako. Obecna ustawa zawetowana przez prezydenta nie stanowi żadnego problemu dla szkół. Dlaczego? Ponieważ z informacji z mojej szkoły, jak i z innych w Polsce, które posiadam po zakończonej właśnie Konferencji Dyrektorów w Warszawie, wynika, że zaledwie od 5 do 10 procent sześciolatków pójdzie do I klasy. Tak więc małe i średnie szkoły nie będą mogły tworzyć oddzielnych oddziałów I klasy, natomiast chętni dołączą do siedmiolatków. Gdyby jednak większa liczba sześciolatków chciała przyjść do mojej szkoły do I klasy, to przy niewielkim wsparciu samorządu, jesteśmy w stanie stworzyć dla nich odpowiednie warunki.

- Czy Pan jako dyrektor uważa, że obniżenie wieku pójścia da szkoły będzie krzywdzące dla dzieci? Pojawiają się opnie, że zabiera się maluchom dzieciństwo...

- Moim zdaniem nie jest krzywdzące. Wręcz przeciwnie - jeśli szkoła jest przyjazna uczniom, a taka uważam jest m.in. ,,Jedynka"", to uczniowie mogą poprzez zabawę, co przewiduje też nowa podstawa programowa, poznawać świat. Kiedy Pani zdaniem najlepiej uczyć się języka obcego? Kiedy ważny jest ruch, sport? Wtedy, gdy dzieci nie odbierają tego jaku przymus, lecz zabawę. Tak więc od najmłodszych lat.

- Ustawa mówi, że w latach 2009/2010 - 2011/2012 rodzice (jeżeli zechcą), będą mogli wysłać dzieci do szkoły. Natomiast od 2012 r. wszystkie sześciolatki muszą obowiązkowo trafić do szkół. Jakie są opinie rodziców na ten temat?

- W praktyce oznacza to tyle, że szkoły i samorządy mają jeszcze 3 lata na przygotowanie swoich placówek na przyjęcie sześciolatków do I klasy. Być może ustawa sprawi, że już w przyszłym roku większa część rodziców zapisze swoje sześcioletnie pociechy do szkoły. Będą to dzieci, które od września pójdą do oddziałów przedszkolnych jako pięciolatki. Opinie rodziców na ten temat są podzielone, przede wszystkim ze względu na szum medialny i niedoinformowanie. Błędem też było mówienie o zmianach zanim zostały przygotowane. Kształt obecny ustawy jest różny od tego, o czym mówiło się jeszcze kilka miesięcy temu. Ze swej strony mogę rodziców uspokoić i zapewnić, że w każdej ze szkół otrzymają pełną i rzetelną informację.

Posłowie najprawdopodobniej w tym tygodniu zagłosują za odrzuceniem prezydenckiego weta. Rodzice z ruchu Ratuj Maluchy wysyłają żółte kartki podpisane imieniem i nazwiskiem do parlamentarzystów. Grożą, że nie zagłosują na nich w przyszłych wyborach.

Rozmawiała Magdalena Potrykus
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2009-03-17 13:48:19

    Z całym szacunkiem do Pana Darka - rodzice go chwalą, a ja osobiscie Go nie znam - ale uważam że posłanie 6 latka do szkoły niewiele pomoże. Wysyłając go do szkoły w wieku lat 7 i tak będzie już musiał czytać, bo szkoła go nie nauczy - od tego jestem ja - rodzic. Poza tym uważam, że kretyńskie wręcz ustalenia MENu w sprawie książek spowodują tylko iż ten 6 latek bedzie się telepał z tornistrem ciężim jak pustak, a problemy z kośćcem wyjdą dopiero za parę lat i kto wówczas za to odpowie??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stasiu19702 - niezalogowany 2009-03-17 12:54:01

    Sądzę ,że matki powinny już od 6 miesięcy biegać z dziećmi do szkoły , to jest sejmowy BUBEL , przeliczcie sobie co te dzieciaki będą robiły później , w wieku dorosłym będą się czuły zagubieni , komu to przeszkadzało ,że dzieci szły w wieku 7 lat ??? , pracodawcom , zabrakło im jeleni do pracy , czy ZUS-owi , mają za mało kasy ,a emerytury trzeba płacić ???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości