Reklama

Czy w Kartuzach znów będzie plaża? Rozpoczyna się I etap rekultywacji jezior

Jest szansa na to, że najbrudniejsze jeziora w Polsce wreszcie się zmienią. Gmina Kartuzy przystępuje do I etapu rekultywacji jezior na Klasztornej Strudze. W jego ramach ma zostać zamknięty dopływ zanieczyszczeń do akwenów - przebudowana zostanie kanalizacja deszczowa, w planach jest także modernizacja głównej przepompowni na wody opadowe oraz zagospodarowanie Strugi. Na ten cel gmina pozyskała ponad 7,7 mln zł dofinansowania.

Gmina Kartuzy od lat szuka rozwiązania problemu zanieczyszczenia kartuskich jezior. Karczemne i Klasztorne Małe to najprawdopodobniej najbardziej zanieczyszczone akweny naturalne w Polsce.

Kartuskie jeziora są odbiornikami wód opadowych i roztopowych i pełnią też funkcję zbiorników retencyjnych, jednak wraz z deszczówką do jezior wpada bardzo wiele zanieczyszczeń. Na stan czystości wód ma istotny wpływ intensywny ruch drogowy oraz przebiegające przez centrum miasta drogi wojewódzkie, świadczą o tym wyniki badań rodzaju i ilości zanieczyszczeń w wodach i jego osadach - to metale ciężkie, trwałe związki organiczne i biogeny.

Jak informuje urząd, w Kartuzach sieć kanalizacji deszczowej odprowadza wody opadowe do odbiorników poprzez 23 wyloty deszczówek, dziewięć z nich odprowadza wodę bez podczyszczenia. Problemem jest również to, że część sieci kanalizacji deszczowej połączona jest z siecią sanitarną.

Istniejąca sieć kanalizacji deszczowej jest w złym stanie technicznym z uwagi na zaawansowaną eksploatację i zbyt małą przepustowość przy zwiększonej częstotliwości intensywnych opadów deszczu.

- Warunkiem przeprowadzenia skutecznej rekultywacji, a następnie utrzymania dobrego stanu wód jezior kartuskich jest wyeliminowanie, bądź w znacznej mierze ograniczenie dopływu zanieczyszczeń allochtonicznych - podkreślała Olga Goitowska.

Na pierwszy etap procesu rekultywacji - projekt pt. "Zagospodarowanie wód deszczowych w mieście Kartuzy, w celu poprawy retencyjności zlewni i ochrony przed zmianami klimatu", gmina Kartuzy pozyskała ponad 7,7 mln zł ze środków unijnych. Stanowi to 70 proc. kosztów całego przedsięwzięcia, które szacuje się na około 13,3 mln zł.

- Ogromnie cieszymy się z tego, że możemy rozpocząć pierwszy etap dzięki, któremu zaczniemy rzeczywiście zmieniać nasze jeziora. To bardzo ważny dla nas temat, mówi się o tym w Kartuzach od lat. Udało nam się dzięki staraniom wydziału ochrony środowiska i współpracy z Kartuskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji opracować konkretny model na to, co zrobić, by uchronić jeziora od wpływu zewnętrznych zanieczyszczeń. Odcięcie dopływu zanieczyszczeń będzie to pierwszy, ale też ogromnie ważny etap rekultywacji - podkreślał burmistrz Mieczysław Gołuński

Co się zmieni?

Dzięki realizacji projektu m.in. zostanie zredukowana ilość zanieczyszczeń spływających do jezior i usprawni się system odprowadzania wód opadowych. Ponadto odciążona zostanie kanalizacja ogólnospływowa, a do jeziora spływać będzie mniej zanieczyszczeń.

Realizacja projektu zostanie podzielona na trzy zadania. Ma rozpocząć się w przyszłym roku i potrwać do 2019 r. Przetarg gmina planuje ogłosić jeszcze w tym roku.

W ramach pierwszego z zadań powstaną odcinki nowej kanalizacji deszczowej i ogólnospływowej, a stare zostaną przebudowane. Projekt zakłada budowę kanalizacji na ulicach - Bursztynowej, Mściwoja II, Sędzickiego, Przy Rzeźni, Bielińskiego i 3 Maja. Powstaną też nowa przepompownia oraz trzy zbiorniki retencyjne - przy parkingu na skrzyżowaniu ulic Zamkowej i Sędzickiego, przy ul. Klasztornej oraz przy ul. Jeziornej. W tych miejscach również wybudowana zostanie kanalizacja deszczowa.

W ramach drugiego zadania planuje się zmodernizować główną przepompownię na nadmiar wód opadowych, a w ramach trzeciego - zagospodarowanie Strugi Klasztornej. Koryto rowu strumyka zostanie wyregulowane na powierzchni 440 m kw. Dzięki działaniom zatrzymane zostaną wody opadowe z powierzchni około 1,3 ha i terenów przyległych.

Co w kolejnym etapie ?

Zakończenie realizacji tego projektu planuje się na rok 2019. W kolejnych latach gmina planuje przystąpić do oczyszczania jezior, nadal jednak trwają ustalenia, co do tego, jaką metodą należałoby to wykonać. Usunięcie osadu poprzez jego stopniowe wydobycie i osuszanie wiąże się między innymi z tym, że przez długi czas w mieście trudno będzie wytrzymać ze względu na silne, przykre zapachy, które temu będą towarzyszyć. Gmina poszukuje więc innych rozwiązań.

- Dzięki temu, że uporządkujemy gospodarkę kanalizacji deszczowej, pokażemy jako miasto, że już z naszych ulic nieczystości z wód opadowych do jezior nie spływają. Szukając potencjalnego źródła dofinansowania pokażemy również, jak jesteśmy do tego zadania przygotowani - informowała Sylwia Biankowska, wiceburmistrz Kartuz.

- Chcemy uniknąć radykalnej rekultywacji, czyli wydobycia osadu. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak to wpłynie na atmosferę w mieście. Już przy zakwicie sinic zapach jest tak silny, że trudno wytrzymać. A co się będzie działo jeśli je wydobędziemy? Łatwo sobie wyobrazić. Obecnie technologie szybko się zmieniają, pojawiają się nowe, innowacyjne rozwiązania nawet co pół roku. Niewykluczone, że gdy skończymy ten etap, pojawią się przed nami nowe możliwości - wyjaśniała.

Jak poinformował burmistrz, gmina planuje w ciągu trzech, czterech lat planuje stworzenie w mieście bazy turystycznej - wypożyczalni, a niewykluczone że również i kąpieliska.

- Chcieliśmy stworzyć wypożyczalnię już w tym roku, ale nie znaleźli się chętni na taką działalność. Jeżeli sytuacja się powtórzy sami otworzymy wypożyczalnię. W planach mamy też utworzenie torów do wakeboardingu, czyli pływania na deskach przy użyciu wyciągów. Chcemy, by na jeziorach kartuskich coś zaczęło się dziać - zaznaczał burmistrz Kartuz.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2017-08-17 22:41:53

    za Niemca, tu był Raj, jesli chodzi o jeziora, potem przyszły komuchy ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hans - niezalogowany 2017-08-01 22:19:42

    Plaża? Buahahaha, prima aprilis nie jest w tym miesiącu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czytelnik - niezalogowany 2017-08-01 18:26:19

    Chcieliśmy stworzyć wypożyczalnię już w tym roku, ale ...... , w tych szambach, nawet już ryb nie ma ! Gdzie się podział separator z działek w I etapie promenady do tej restauracji na końcu, tego, pierwszego szamba na Zamkowej i Jeziornej. Z tego nikt nie chce rozliczyć poprzedniczki ? Kto to odbierał i podpisywał faktury ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości