Reklama

Czytelnicy piszą... Zagrożenie potwierdzone raportem

19/10/2004 10:10
Sejmik Gospodarczy Powiatu Kartuskiego, któremu przewodniczy obecnie Dariusz Tryzna opracował raport, który prognozuje skutki budowy dużego obiektu handlowego zlokalizowanego przy ulicy Kolejowej dla istniejącej sieci handlowej, rynku pracy, komunikacji oraz zaspokojenia potrzeb i interesów konsumentów. Niżej prezentujemy krótkie jego omówienie przez Dariusza Tryznę.

Kiedy w maju tego roku powstawał Sejmik Gospodarczy Powiatu Kartuskiego, otworzyły się możliwości wspólnego występowania przedsiębiorców. Co za tym idzie, ochrony interesów i wyraźnego dla otoczenia pokazywania swoich działań. W kwestiach różnego typu: wzajemnego, wspólnego wspierania się, pomocy, promocji. Dało to w pewnym stopniu poczucie bezpieczeństwa przedsiębiorcom, gdyż wytworzyło możliwość dialogu i konsultacji środowiska gospodarczego z lokalnym samorządem.

Opublikowany w zeszłym tygodniu raport Sejmiku dotyczący stanu handlu w mieście jest zatem wsparciem we wspólnym działaniu lokalnych przedsiębiorców. Dyskusja toczy się na temat przypuszczalnej lokalizacji supermarketu w Kartuzach. Prognoza zawiera szczegółową analizę dla istniejącej sieci sklepów, rynku pracy i komunikacji. Łącznie z przedstawieniem analizy zaspokojenia potrzeb i interesów klientów. Inaczej mówiąc, raport ten pokazuje skutki powstania wielkopowierzchniowego obiektu handlowego dla Kartuz oraz okolic. Wyniki potwierdzają obawy środowiska gospodarczego przed tego typu placówkami handlowymi.

Przewidywana budowa wielkopowierzchniowego obiektu handlowego w Kartuzach wpłynie niekorzystnie na potencjał handlu i usług dla ludności oraz na jakości życia w mieście. Z powodu braku dostępu do oficjalnych danych, w raporcie zamieszczono szacunkowe wyliczenia, uwzględniając wersje minimum i maximum.

Pomimo to jednak wyniki nie napawają optymizmem. Wyliczenia pokazują, że pracę może stracić około 70 osób - zatrudnionych tylko w handlu. Patrząc szerzej i w daleko większej perspektywie, liczba ta może wzrosnąć. Gospodarka jest przecież siecią powiązań. Zamknięcie jednej placówki handlowej może spowodować problemy firmy z innej branży. A co za tym idzie, redukcję zatrudnienia. Potwierdzają to sami przedsiębiorcy.

Nie napawa to optymizmem, zwłaszcza że według szacunkowych obliczeń w nowym obiekcie pracę dostanie około 30 osób. Patrząc jednak na chociażby takie sklepy jak Biedronka, liczba zatrudnionych może być zdecydowanie zawyżona. Średnia powierzchnia sprzedażowa sklepu w Kartuzach wynosi około 58 m kw. Jest to w porównaniu do średniej krajowej (62,3 m kw.) wynik raczej niski. Świadczy to o nie inwestowaniu w rozwijanie coraz większych sieci swoich placówek. Handlowcy skupiają się na posiadaniu dwóch, paru, a w większości przypadków tylko jednej placówki. Średnia ilość mieszkańców kupujących w danym sklepie wynosi 56 osób (średnia krajowa: 89). Jest to sytuacja zdecydowanie niekorzystna dla handlowców, gdyż na jeden sklep przypada stosunkowo mała liczba klientów.

Świadczy to o dużym i wystarczającym nasyceniu tego terenu w placówki handlowe. Supermarket jeszcze bardziej pogorszy tą sytuację. Biorąc pod uwagę również fakt, że w Kartuzach z roku na rok spada ilość mieszkańców, liczba osób przypadających na sklep może być coraz mniejsza. Wielkopowierzchniowe obiekty handlowe w głównej mierze przeznaczone są dla klientów zmotoryzowanych. Z tego powodu należy spodziewać się, że większość z nich przyjedzie tam właśnie samochodem. Dlatego niewątpliwym następstwem powstania marketu będzie zdecydowane zwiększenie się ruchu kołowego. Niesie to pewne zagrożenie dla Kartuz, jako miasta turystycznego. Zakłócenia komunikacyjne, trudności w dojeździe, zanieczyszczenie środowiska. Wszystko spowodowane zbyt dużym natężeniem ruchu samochodowego.

Dodatkowo spotęguje to i tak już duży ruch wokół Kartuz. Jak na dłoni widać chaos komunikacyjny w mieście. Głównie poprzez niedostosowaniem infrastruktury drogowej do jego potrzeb. Związane jest to także ze zbyt małą ilością miejsc parkingowych w centrum. Cierpią na tym mieszkańcy. Miasto jest zakorkowane i dlatego brak objazdów odczuwany jest na co dzień. Markety buduje się dla klientów. To oni oceniają później jakość usług oferowanych przez tego typu placówki. I mimo, że na początku wygląda wszystko ładnie i kolorowo, po pewnym czasie większość pytanych o doświadczenia związane z supermarketami wysuwa podobne wnioski.

Badania OBOP-u z 2000 roku wykazały, że klienci zazwyczaj kupują tam wiele zbytecznych rzeczy, wydając przy tym zbyt dużo pieniędzy. Klienci narzekają na duży tłok towarzyszący robieniu zakupów oraz skarżą się na niską jakość produktów jak i czasochłonność zakupów. Negatywnych przykładów można by mnożyć. Potwierdzonych także przez Państwową Inspekcję Pracy i Najwyższą Izbę Kontroli. Należy uświadamiać realne zagrożenie dla środowiska gospodarczego. Dlatego też powstał ten raport. Głównie jako element kształtowania świadomości Radnych, którzy będą decydować o losach terenów kolejowych.

Dariusz Tryzna
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:56

    Niebardzo rozumiem o co chodzi Panu - Panie Jerzy ale w myśl zasady "o gównie nie gadaja..." dyplomatycznie to oleję i nie skomentuję...nie ma jak kultura dyskusji...a potem polityka i życie publiczne tak wygląda jak wygląda .Szczere kondolencje dla Pana kobiety - o ile taka szczęsciara istnieje.<br /> Powodzenia we wszystkim co Pan robi .A wydając o kimś lub o czymś opinię-niech Pan chcoiaż spróbuje ją zargumentować - to nie takie trudne. Dodano przez ja <[email protected]> w 2004-25-10 09:58 z [83.25.245.121]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:56

    Muszę Cie rozczarować nie jestem radnym. Te rzeczy o których piszę są po prostu publikowane na łamach prasy. Poza tym jestem dobryn obserwatorem jak wielu miwszkańców i wkurza mnie to co sie dzieje. <br /> <br /> W latach osiemdziesiatych mówiono nam nastolatkom, ze doczekamty sie lepszych czasów. Wówczas mówiło sie aby ten kraj doszedł do normalności popotrzeba 20 lat.<br /> Mówiło sie o nowym pokoleniu i co obserwuje ?<br /> - dzieci które się wówczas urodziły mają po 20 lat i jaka przyszłość ich czeka ? - na to pytanie chyba nie muszę odpowiadać .....<br /> Wkurza mnie po prostu iż ludzie Włodarze tego miasta zamiast normalnie zarządzać tym miastem " bawią " sie w wielkich polityków na zasadzie , kto ma rację udowadniając na łamach prasy, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce i dążyć ku normalności.<br /> **** i co uważasz żeby o tym mówić trzeba być radnym, to żadna filozofia. Dodano przez stały czytelnik <> w 2004-24-10 21:27 z [83.25.239.120]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:56

    Nie jestem pani narzeczonym ale muszę pannie powiedzieć że my tu wszyscy się śmiejemy z tego co panna napisze. Pisze pani zawsze coś w tym stylu: dyrdu dyrdu pierdu pierdu - jestem najmądrzejsza a wy wszycy gamonie, nicponie, buraki itd. Ja też współczuję temu nażżżżżeczonemu. I kilka słów do niego: chłopie otwórz oczy !!! Dodano przez Jerzy P. <> w 2004-23-10 15:31 z [212.160.232.23]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości