Reklama

Daniel Ptach z Borowa wygrał Rajd Żuławski

Zdolny rajdowiec z Borowa stanął na podium Rajdu Żuławskiego. Daniel Ptach jako kierowca rajdowy realizuje się od czterech lat. W weekend po raz pierwszy wygrał zawody.

Daniel Ptach pierwszy raz za kierownicą samochodu usiadł w piątej klasie szkoły podstawowej. Był to maluch, a trasa ograniczała się do podwórka. Razem z nim, po stronie pasażera podróżował jego przyjaciel - Marcin Krzywda. Dzisiaj jest podobnie. Pan Daniel za kierownicą, a jego kolega Marcin w roli pilota. Do tej pory startowali w trzech rajdach amatorskich, zawsze kończąc je na podium. W miniony weekend odnotowali pierwsze zwycięstwo i wygrali 4. Rajd Żuławski w Koszwałach.

- Trochę kilometrów trzeba wyjeździć, żeby osiągnąć sukces. Dosyć długo pracowaliśmy na tę wygraną. Przede wszystkim zmieniliśmy samochód. Gdy zaczynaliśmy przygodę z prawdziwymi rajdami w 2014 roku, jeździliśmy z napędem na przód. Teraz mamy samochód z napędem na cztery koła i 360 koni mechanicznych pod maską. Samochód jest bardzo dobrze przystosowany do rajdów. Zawsze mógłby być lepszy, ale już czujemy ogromną różnicę - opowiada Daniel Ptach.

W rajdzie brało udział 28 załóg. Kierowcy zmagali się na odcinkach leżących bezpośrednio przy kanałach między miejscowościami Błotnik i Koszwały. Trasa była bardzo wymagająca - płyty jumbo, dziury i wyboje. Samochód nieco poobijany, ale jak mówi pan Daniel - było warto. Wygrana w pierwszej rundzie cyklu Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Pomorza, dała im dużo motywacji i już przygotowują się do kolejnego startu.

- Trenujemy na trasach w Pszczółkach i Rusocinie. W weekend 14 - 15 kwietnia wybieramy się na Rajd Kwidziński, który również należy do cyklu Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Pomorza. Zbieramy środki, bo udział w takim rajdzie to nie mała inwestycja. Paliwo, dojazd, laweta i wpisowe - to wszystko kosztuje. Sami wszystko przygotowujemy. Sami sobie też z samochodem radzimy. Liczymy na większe wsparcie sponsorów - dodaje Daniel Ptach.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia i panowie już myślą o licencji i startach w większych imprezach. Mimo, iż ta decyzja nie zachwyca najbliższej rodziny.

- Przed wyjazdem moja mama mnie prosiła, abym jechał powoli. Odpowiedziałem krótko, jak powoli jak to jest rajd, mamo? Poważnie mówiąc jest to niebezpieczny sport i podczas Rajdu Żuławskiego też były kryzysowe momenty. Jednak adrenalina i radość z tej jazdy jest nieziemska - tłumaczy kierowca.

DS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hołek - niezalogowany 2018-04-07 23:17:42

    BRAWO kibicuję z Wejherowa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rally team - niezalogowany 2018-04-03 00:21:14

    Daniel żeby startować w rajdzie trzeba mieć licencję

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Koko24 - niezalogowany 2018-04-03 00:19:34

    Gratulacje

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości