Po serii trzech kolejnych zwycięstw tym razem piłkarze III-ligowej Cartusii zremisowali z niżej notowanym Dąbem Dębno 1:1. Mimo, że niebiesko-biało-czarni wzbogacili się po tym meczu o zaledwie punkt, zachowali pozycję wicelidera tabeli.
Spotkanie zaczęło się raczej spokojnie i oba zespoły starały się raczej "wybadać" przeciwnika. Niemniej, już w 5 minucie gospodarze mieli niezłą okazję do wyjścia na prowadzenie. Po strzale Gajewskiego piłka otarła się jednak tylko o poprzeczkę bramki Tułowieckiego. Pięć minut później kilku centymetrów zabrakło też Szwiecowi, który obił naszą poprzeczkę bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego.
Odpowiedź Cartusii była jednak zabójcza. Wzorową kontrę przeprowadzoną przez Rubina i Kwasnego zakończył niezwykle skuteczny w ostatnich tygodniach Marek Steinborn i kartuzianie wyszli na prowadzenie. Gol podciął nieco skrzydła dobrze grającym do tej pory zawodnikom z Dębna i gra wyraźnie "siadła". W kolejnych minutach sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, a kibice oglądali głównie walkę w środku pola.
Sytuacja zmieniła się tuż przed przerwą. Rzut rożny dla miejscowych przyniósł im bowiem wyrównującego gola. Dośrodkowywał Szwiec, a główkował skutecznie Dudek.
Druga połowa meczu w Dębnie była jeszcze słabsza, a ofensywnych poczynań po obu stronach boiska kibice nie doświadczyli prawie wcale. Swoje szanse na przechylenie losów meczu mieli jednak i jedni i drudzy, choć dopiero w końcowych fragmentach. Najpierw w sytuacji "sam na sam" pogubił się Węsiora, a chwilę potem gospodarze strzelali tuż obok słupka. Wynik do ostatniego gwizdka sędziego nie uległ więc zmianie i Cartusia zanotowała drugi remis w dziesiątym spotkaniu w tym sezonie.
Komentarze