Takie emocje to w sportowych widowiskach mimo wszystko rzadkość. Po zaciętej walce i długotrwałym ostrzale bramki gości Auto Complex Przodkowo zwyciężył w sobotni wieczór KS Gniezno 3:2, decydujące dwa gole zdobywając na 120 sekund przed końcową syreną!
Odważniej zaczęli gospodarze. Najpierw trójkowej akcji nie zdołał wykończyć Letniowski, ale już w 7 minucie we właściwym miejscu znalazł się Marszeniuk, dobijając do pustej bramki bezpańską piłkę. Radość miejscowych kibiców nie trwała jednak długo bo już dwie minuty później padł gol wyrównujący. Świetna zespołowa akcja gości, którzy wymienili kilka podań, "rozklepując" defensywę ekipy Przodkowa. Na listę strzelców wpisał się szczególnie aktywny w ataku przyjezdnych Paweł Hoeft.
Kolejnych kilka minut to nieznaczna przewaga Gniezna, które kilkakrotnie z łatwością dochodzi do sytuacji strzeleckich, ale na nasze szczęście mylą się Sander, Tym i Sawicki. Przebudzenie w szeregach Auto Complexu nastąpiło dopiero w 15 minucie, gdy znów z szybką kontrą wyszła trójka podopiecznych Sebastiana Letniowskiego. Akcję niecelnym strzałem zakończył jednak Dominik Depta.
Minutę później niewiele zabrakło, a swoje drugie trafienie w meczu zaliczyłby Marszeniuk. Ładna, szybka akcja pod bramką gości mogła się podobać. Niestety piłka o centymetry minęła prawy słupek "świątyni" Wasielewskiego.
Przed przerwą przodkowianie zagrozili bramce gości jeszcze raz, w ostatniej minucie gry. Z jednego z nielicznych błędów bramkarza KS nie skorzystał Czerwiński, nie trafiając do pustej bramki.
Początek drugiej części meczu to prawdziwy ostrzał obu bramek. Najpierw dwukrotnie słupek bramki Krzysztofa Wiśniewskiego obili przyjezdni, by w odpowiedzi prosto w poprzeczkę huknął Czerwiński. Minęło kilka sekund, a akcja była już po drugiej stronie boiska. Instynktowną interwencją ratuje nas jednak bramkarz. Chwilę potem w podobnych okolicznościach Cirkowskiego powstrzymuje Wasielewski.
Tempo gry utrzymywało się także w kolejnych minutach, ale miejscowym kilkakrotnie brakowało szczęścia. W 24 i 32 minucie piłka ponownie odbiła się od słupka, zaś w kilku innych sytuacjach w sobie tylko znany sposób piłkę odbijał golkiper z Gniezna. Sposobu nie mogli znaleźć na niego ani Letniowski, ani Cirkowski, którzy próbowali najczęściej.
Goście z kolei prezentowali niezwykłą dyscyplinę taktyczną, czyhając na okazję do kontry. Doczekali się ich aż dwóch. W 28 minucie po błędzie w środku pola w sytuacji "sam na sam" pomylił się Sander, ale już w 31 skuteczniejszy był Mariusz Sawicki, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 2:1.
Pech tymczasem nie opuszczał Auto Complexu. Piłka po strzałach naszych piłkarzy jak zaczarowana nie mogła znaleźć drogi do siatki. W 36 minucie kolejny raz przycisnęli goście. Bartosz Kapsa pomylił się jednak minimalnie. W odpowiedzi bezskuteczne wysiłki podjęli ponownie Letniowski i Cirkowski.
Obie ekipy grały już w tym momencie bardzo ostrożnie, gdyż solidarnie zgromadziły po pięć fauli. Kolejny był więc równoznaczny z rzutem karnym dla rywali.
Na dwie minuty przed końcem miejscowi postawili wszystko na jedną kartę i wycofali z pola bramkarza. Zabieg ten przyniósł efekt nadspodziewanie szybko, bo już pierwsza przeprowadzona w ten sposób akcja przyniosła gola wyrównującego! Letniowski zagrał płasko na piąty metr, a tyłem odwrócony do bramki Cirkowski, efektowną podcinką przywrócił kibicom nadzieję na korzystny rezultat.
Rozjuszeni goście ruszyli do ataku i w ferworze walki popełnili kolejny, szósty już faul. Na minutę przed końcem Auto Complex stanął więc przed szansą rozstrzygnięcia losów spotkania. Do piłki ustawionej na 9 metrze podszedł debiutujący w barwach przodkowskiego zespołu Jakub Hoffmann i potężną bombą nie dał Wasielewskiemu najmniejszych szans. 3:2 dla gospodarzy!
Teraz to goście wycofują bramkarza, ale na niewiele się to zdaje. Umiejętna obrona przodkowian pozwala "dowieźć" wynik do końca i rozpocząć sezon od ważnego zwycięstwa.
AC Przodkowo: Krzysztof Wiśniewski - Dominik Depta, Wiesław Czerwiński, Marek Cirkowski, Sebastian Letniowski - Mariusz Marszeniuk, Bartłomiej Pielecki, Marcin Kolka, Rafał Wiszniewski, Jakub Hoffmann.
KS Gniezno: Michał Wasilewski - Paweł Hoeft, Michał Tym, Jacek Sander, Sebastian Śniegowski - Mariusz Sawicki, Paweł Kaźmierczak, Dariusz Rychłowski, Bartosz Kapsa.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze