Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@chestero: Kaziu tu chyba miał co innego na myśli :P jemu nie chodzi o to co się kładzie ale gdzie ;)
Sprawa wydawałaby się prosta ale tylko dla kogoś kto nie był na spotkaniu mieszkańców ulicy Nowowiejskiej. Pełniłem raczej rolę obserwatora bo do dyskusji nie dało się włączyć. Odniosłem wrażenie, że miejsce na położenie płyt było już wcześniej ustalone a to spotkanie było zorganizowane by sprawie stało się zadość i nikt nie mógł nikomu zarzucić że płyty leżą w nieodpowiednim miejscu. Ciężko spotkać równie podobną ulicę, którą by budowano od miejsca gdzie jest najmniejsze natężenie ruchu czyli od końca. Każdy wie, że nawet podłoga w mieszkaniu najbardziej się zużywa od wejścia przy progu a nie na końcu pokojów przy ścianach. Gdyby ta ulica była racjonalnie od początku modernizowana to sądzę, że 3/4 ulicy byłoby już porządnie oddane do eksploatacji. W artykule przyjemnie się czyta o powstającym osiedlu na naszej ulicy i tym bardziej się obawiam że ulica ta zniszczy się od przyjeżdzających betoniarek, wywrotek, koparek i jak sądzę najwięcej tych pojazdów będzie się poruszało na początku tej ulicy a nie na końcu. Nie chciałbym sugerować nikomu nierozsądności i marnotrastwa na podłożu tylko własnego dobra ale to samo przez się, daje się odczuć. Kto mieszka na końcu ulicy to nie wiem, lecz musi mieć duże względy u władz gminy. Ostatnimi słowy chciałbym tylko dodać do poprzedniego komentarza, że chyba wszyscy wiedzą że to nie ciężarówki Pana Kazika niszczą początek tej ulicy a wręcz przeciwnie, to dzięki nim ten odcinek pomimo braku płyt wygląda najlepiej, chyba wszyscy mieszkańcy zdołali zauważyć jak osobiście właściciel tej firmy transportowej z łopatą i taczką łata i naprawia drogę a kto nie zauważył niegodny jest miana mieszkańca. Powinniśmy być raczej zadowoleni że mamy takiego sąsiada a wszystkie spory powinne być rostrzygnięte przy normalnej rozmowie. Drodzy Państwo pamiętajmy o nazwie naszej miejscowości o tym co ona oznacza bo ja jestem dumny że tu mieszkam.
Racja , te plyty nie wytrzymaja ciezaru tirow i poprostu sie pokrzywia. Wtedy to dopiero beda ludzie kleli.Sama jezdzilam taka droga i takie rozwiazanie nadaje sie tylko na drogi o bardzo malym natezeniu ruchu. Szkoda ze nie widzicie jak buduje sie drogi na swiecie np USA.
A co Kaziu nie może wyjechać swoimi tirami ? ciekawe czy te płyty w ogóle wytrzymają taki ciężar...
@chestero: Kaziu tu chyba miał co innego na myśli :P jemu nie chodzi o to co się kładzie ale gdzie ;)
Sprawa wydawałaby się prosta ale tylko dla kogoś kto nie był na spotkaniu mieszkańców ulicy Nowowiejskiej. Pełniłem raczej rolę obserwatora bo do dyskusji nie dało się włączyć. Odniosłem wrażenie, że miejsce na położenie płyt było już wcześniej ustalone a to spotkanie było zorganizowane by sprawie stało się zadość i nikt nie mógł nikomu zarzucić że płyty leżą w nieodpowiednim miejscu. Ciężko spotkać równie podobną ulicę, którą by budowano od miejsca gdzie jest najmniejsze natężenie ruchu czyli od końca. Każdy wie, że nawet podłoga w mieszkaniu najbardziej się zużywa od wejścia przy progu a nie na końcu pokojów przy ścianach. Gdyby ta ulica była racjonalnie od początku modernizowana to sądzę, że 3/4 ulicy byłoby już porządnie oddane do eksploatacji. W artykule przyjemnie się czyta o powstającym osiedlu na naszej ulicy i tym bardziej się obawiam że ulica ta zniszczy się od przyjeżdzających betoniarek, wywrotek, koparek i jak sądzę najwięcej tych pojazdów będzie się poruszało na początku tej ulicy a nie na końcu. Nie chciałbym sugerować nikomu nierozsądności i marnotrastwa na podłożu tylko własnego dobra ale to samo przez się, daje się odczuć. Kto mieszka na końcu ulicy to nie wiem, lecz musi mieć duże względy u władz gminy. Ostatnimi słowy chciałbym tylko dodać do poprzedniego komentarza, że chyba wszyscy wiedzą że to nie ciężarówki Pana Kazika niszczą początek tej ulicy a wręcz przeciwnie, to dzięki nim ten odcinek pomimo braku płyt wygląda najlepiej, chyba wszyscy mieszkańcy zdołali zauważyć jak osobiście właściciel tej firmy transportowej z łopatą i taczką łata i naprawia drogę a kto nie zauważył niegodny jest miana mieszkańca. Powinniśmy być raczej zadowoleni że mamy takiego sąsiada a wszystkie spory powinne być rostrzygnięte przy normalnej rozmowie. Drodzy Państwo pamiętajmy o nazwie naszej miejscowości o tym co ona oznacza bo ja jestem dumny że tu mieszkam.
Racja , te plyty nie wytrzymaja ciezaru tirow i poprostu sie pokrzywia. Wtedy to dopiero beda ludzie kleli.Sama jezdzilam taka droga i takie rozwiazanie nadaje sie tylko na drogi o bardzo malym natezeniu ruchu. Szkoda ze nie widzicie jak buduje sie drogi na swiecie np USA.