Odtworzenie drewnianego dworku polskiego sprzed 300 lat z Salina, pod Wejherowem.
Mieszkała w nim rodzina polsko-niemiecka. Gdy doszło do wybuchu wojny, jeden z synów został wcielony do niemieckiego wojska. Dzięki dużemu talentowi został pilotem. Nie chciał walczyć przeciwko "swoim" i gdy nadleciał nad rodzinną posiadłość - popełnił samobójstwo, rozbijając się.
W okresie Polski komunistycznej nastąpiła katastrofa architektoniczna – świadomie zaplanowana jako prymitywna „walka z reliktami szlachetczyzny”. Niemal wymarły tradycje polskiego budownictwa. Dwory niszczono jako siedziby „reakcji”. W rzeczywistości były one ostoją polskości. Przed wojną było około 16 000 dworów, dziś mamy ich nie więcej niż 200. Trawestując słowa Stanisława Wyspiańskiego z „Wesela”, można powiedzieć, że ostał się jeno 1%!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze